Piątek, 3 Września 2010 Imieniny: Izabela, Szymon, Joachim RSS | Newsletter | Zaloguj się


NaszeMiasto.pl >> Poznań >> KÓRNIK - Grillowanie dla dzieci

KÓRNIK - Grillowanie dla dzieci

Robert DOMŻAŁ

2006-05-22 07:21:00 , Aktualizacja 2006-05-22 07:19:31

Dziczyzna wśród azalii i różaneczników, wyścigi kolarskie, koncerty – to wszystko przygotował Kórnik dla turystów z okazji Dni Białej Damy. Specjalną atrakcją była obecność Macieja Kuronia.
Dziczyzna wśród azalii i różaneczników, wyścigi kolarskie, koncerty – to wszystko przygotował Kórnik dla turystów z okazji Dni Białej Damy. Specjalną atrakcją była obecność Macieja Kuronia.

Wieprzowina w sobotę, dziczyzna w niedzielę trafiły na grill. Każdego dnia były długie kolejki, bo przy pieczeniu zobaczyć można było samego Macieja Kuronia.
Przyjechał do Kórnika na spotkanie z bywalcami strony www.kuron.com.pl.
– Na Spotkanie z Białą Dama zaprosił mnie Paweł Wieczorkiewicz. Jestem tu charytatywnie. Prosiłem tylko, żeby grill był bezpłatny, a ludzie, by wrzucali
dobrowolne datki na pomoc dzieciom ze Szkół Podstawowych z Bnina i Kórnika – mówi Maciej Kuroń. – Każdy, kto przychodził do naszego domu, musiał wyjść najedzony. Wymyślił to dziadek Henryk. Twierdził, że gościa lepiej zabić niż nie nakarmić. Postanowił zrezygnować z drugiego dania, by ugotować więcej zupy i podzielić się nią. Mieliśmy w domu 30-litrowy garnek. Ulubioną zupą dziadka była zupa rybna. Często gotowaliśmy grochową.
Wczoraj po południu przygotowywano nie grochową ale mięso sarny. – W Polsce mężczyźni wstydzą się gotować. A powinni to robić. Panie – zaś cokolwiek by zrobili – powinny to zachwalać. Bo kto wie może dzięki temu miałyby wolny od pracy w kuchni weekend. Zaletą grilla jest i to, że jest na wolnym powietrzu, a ruch i wolne powietrze to sprzymierzeńcy kucharza – dodaje Kuroń.
Ważne jest też według Pawła Wieczorkiewicza z Bnina, to jak zwierzyna została zabita. Jeśli strzelono ją w tył i umierała w stresie, wówczas mięso nie będzie smaczne. Istotna jest też marynata. Kucharz z Bnina specjalizuje się w grillowaniu od 20 lat. Jak smakowała dziczyzna mogli się przekonać wczoraj podziwiający azalie, bzy i różaneczniki.
– To nie była łaskawa dla arboretum zima. Wiele krzewów przemarzło. Ale w os- tatni weekend maja znów oczekujemy na osoby chcące podziwiać bzy i azalie – mówi Tomasz Bojarczuk z Instytutu Dendrologii. W ciągu dwóch dni park zwiedziły 2 tysiące osób.

Sondaż

Które miejsce w grupie zajmie Lech w rozgrywkach LE?

ZOBACZ KONIECZNIE

przewiń w lewo przewiń w prawo

Serwisy branżowe:

Serwisy partnerskie:

Na górę strony