Wybierz region

Wybierz miasto

    Białoruski desant ma poprowadzić Calisię do medalu

    Autor: Piotr SZYMAŃSKI

    2000-07-07, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24

    Pod koniec lipca zawodniczki Stowarzyszenia Siatkówki Kaliskiej Calisia rozpoczną przygotowania do występów w serii A pierwszej ligi. W kaliskim zespole wiele zmieniło się po poprzednim sezonie, kiedy to dopiero baraże ...

    Pod koniec lipca zawodniczki Stowarzyszenia Siatkówki Kaliskiej Calisia rozpoczną przygotowania do występów w serii A pierwszej ligi. W kaliskim zespole wiele zmieniło się po poprzednim sezonie, kiedy to dopiero baraże zadecydowały o pozostaniu drużyny w ekstraklasie.

    Ze starego składu pozostały tylko trzy siatkarki. Są to dwie wychowanki MKS Calisia - Kamila Frątczak i Marta Kuehn oraz Agnieszka Kisielewicz, która wcześniej występowała w Kolejarzu Katowice. Ta ostatnia zaprezentowała się w sezonie 1999/2000 bardzo dobrze i wielokrotnie ratowała zespół z opresji, stąd decyzja zarządu SSK Calisia o pozostawieniu jej w składzie.

    Pożegnanie z Calisią

    Pozostałe zawodniczki zakończyły karierę lub zmieniły barwy klubowe. Do Pałacu Bydgoszcz wróciła Jolanta Tobiś, a także grająca znacznie wcześniej w tym zespole Swietłana Riabko. Decyzja tej ostatniej o wyjeździe do Bydgoszczy była dla wszystkich niespodzianką. Mieliśmy nadzieję, że Swietłana swym doświadczeniem pomoże nam w zbliżającym się sezonie, zresztą mówiła, że pozostanie w Kaliszu i postanowiliśmy budować zespół właśnie pod nią. Jej decyzja była dla nas niemiłym zaskoczeniem - powiedział dyrektor klubu Jerzy Witczak.

    Nie zagra w kaliskim zespole także Natalia Tobolska. Chociaż pozostaje w Kaliszu i nie zrezygnowała z występów na siatkarskich parkietach. Ma jednak wspomagać ŁKS w drodze do serii B pierwszej ligi.

    Nowe twarze

    Zarząd SSK Calisia poszukiwania nowych zawodniczek rozpoczął już w ubiegłym roku, starając się podpisać kontrakty przede wszystkim z młodymi, mającymi przed sobą przyszłość sportową siatkarkami. Takim talentem jest Agata Szafrańska z Trefla Sopot, która w opinii fachowców może już niedługo dorównać Małgorzacie Glince. Ma 18 lat i 188 centymetrów wzrostu, a umowę z Calisią podpisała, podobnie jak Marta Kuehn, na pięć lat. Ponadto do Calisii przeszły dwie siatkarki Nike Węgrów - Katarzyna Sielicka oraz Barbara Merta. Ta ostatnia na parkiet wyjdzie dopiero w grudniu, gdyż nie tak dawno przeszła poważną operację kolana, ale wszyscy wiążą z nią duże nadzieje.

    Jeszcze podczas spotkań barażowych o utrzymanie się w ekstraklasie z AZS Coroplast Opole podjęto rozmowy z reprezentantką tego klubu Edytą Kucharską. Była ona najskuteczniejszą zawodniczką opolskiej drużyny, teraz wspomagać będzie w serii A Calisię.

    Gwiazdą kaliskiego zespołu miała być Julia Suchanowa, wychowanka Urałoczki Jekaterinburg, grająca ostatnio w Lipiecku. Nie udało się jednak sfinalizować kontraktu, co nie znaczy, że ta mierząca 192 centymetry Rosjanka nie będzie występować w Kaliszu od następnego sezonu. W sezonie 2000/2001 zagrają natomiast w Calisii dwie Białorusinki. Rozgrywającą Swietłanę Riabko zastąpi Olga Oleńska, a sporym wzmocnieniem będzie Angelika Kriworot, która jest jedną z podstawowych reprezentantek swojego kraju.

    Ostatni kontrakt podpisano w ubiegłym tygodniu z Weroniką Świątczak, 18-letnią zawodniczką Startu Łódź. Być może uda się nakłonić do występów w Calisii Kingę Baran z ŁKS.

    Powrót Tobolskiego

    Po odejściu Jerzego Komorowskiego stanowisko trenera kaliskiej drużyny objął Czesław Tobolski, który wcześniej prowadził Augusto Kalisz, a w minionym sezonie postanowił odpocząć od siatkówki. Wybór Tobolskiego na pierwszego szkoleniowca Calisii został bardzo dobrze przyjęty przez sympatyków siatkówki w Kaliszu, którzy mają do niego pełne zaufanie i liczą, że poprowadzi on zespół do sukcesów w lidze i Pucharze Polski.

    Poza Tobolskim Calisia będzie miała jeszcze dwóch szkoleniowców. Na początku sierpnia do Kalisza przeprowadza się Wojciech Lalek, w poprzednim sezonie prowadzący II-ligowy MMKS Łęczyca, a od kilku miesięcy drugi trener kadry narodowej. Pozostaje również Marian Durlej, który będzie miał m.in. za zadanie zbieranie informacji o rywalkach.

    Marzenia o medalu

    W poprzednim sezonie naszym celem było utrzymanie się w ekstraklasie, co udało się zrealizować - dodał dyrektor Jerzy Witczak. Teraz chcielibyśmy walczyć o jeden z medali. Być może uda nam się podpisać kontrakty z dwoma młodymi zawodniczkami, a połączenie rutyny z młodością będzie naszym atutem.

    Przygotowania do sezonu Calisia rozpocznie 24 lipca. W sierpniu zespół wyjeżdża do Krynicy Morskiej, we wrześniu zaplanowano krótki obóz w Kępnie, a 30 września kaliski zespół rozegra pierwszy mecz ligowy na własnym boisku z Naftą Piła.

    Sonda

    Które ze świąt uważasz za bardziej poznańskie?

    • Dzień Św. Marcina (77%)
    • Imieniny Miasta - Dzień Patronów Miasta Piotra i Pawła (23%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.