Wybierz region

Wybierz miasto

    Błąd lekarza przyczyną zgonu?

    Autor: KK

    2000-09-06, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24

    Prokuratura z Wrześni oskarżyła byłego ordynatora oddziału ginekologiczno- położniczego miejscowego szpitala o nieumyślnie spowodowanie śmierci pacjentki. Kiedy 16 kwietnia ubr. Irena B.

    Prokuratura z Wrześni oskarżyła byłego ordynatora oddziału ginekologiczno- położniczego miejscowego szpitala o nieumyślnie spowodowanie śmierci pacjentki.

    Kiedy 16 kwietnia ubr. Irena B. trafiła do szpitala, była w piątym miesiącu ciąży. Stwierdzono, że jest w trakcie poronienia. Zajął się nią osobiście ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego wrzesińskiego szpitala. Na jego polecenie podano pacjentce leki i przez kilka dni poddawano badaniom.

    Śmierć z wykrwawienia

    Na początku maja ubr., gdy hospitalizowana kobieta zaczęła się skarżyć na silne bóle, ordynator zalecił sprowokowanie porodu. Próby podjęte 6 i 7 maja zakończyły się niepowodzeniem. Dopiero 10 maja zdecydowano się na interwencję chirurgiczną. Wydobyto wtedy martwy płód, lecz mimo starań wrzesińskich lekarzy nie udało się zatrzymać u B. krwotoku. Na nic zdała się decyzja o przewiezieniu kobiety do szpitala w Poznaniu. Pacjentka zmarła w trakcie przewozu, w karetce reanimacyjnej.

    Różne zdania biegłych

    Sekcja zwłok przeprowadzona w Zakładzie Medycyny Sądowej w Poznaniu wykazała, że śmierć Ireny B. nastąpiła z ,,przyczyn chorobowych''. Mimo to mąż zmarłej zawiadomił Prokuraturę Rejonową we Wrześni. Ta wszczęła postępowanie i wystąpiła do biegłych sądowych z Łodzi, by wypowiedzieli się w sprawie przyczyn śmierci kobiety.
    Biegli uznali, że ,,postępowanie lekarskie w odniesieniu do Ireny B. było nieprawidłowe, gdyż zbyt późno postanowiono zakończyć ciążę''. Takie postępowanie - według biegłych - ,,mieściło się w pojęciu błędu lekarskiego, a w konsekwencji doprowadziło do śmierci ciężarnej''.

    Spóźniona operacja

    Przesłuchany w charakterze podejrzanego ordynator nie przyznał się do popełnienia błędu. Tłumaczył, że podjął decyzję podtrzymywania ciąży, bowiem 29 kwietnia ubr. USG wykazało, że płód żyje.
    Według biegłych z Łodzi ,,w tak wczesnej fazie ciąży, przy rozpoczynającym się poronieniu, należało dokonać instrumentalnego usunięcia płodu. Płód urodzony w tym czasie nie miał szans na przeżycie''. Według ekspertów śmierć Ireny B. była skutkiem zbyt późnego podjęcia decyzja o operacji.
    W tej sytuacji prokuratura postawiła ordynatorowi zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. Od stycznia 2000 r. lekarz nie jest już ordynatorem - przeszedł na emeryturę. O jego winie lub niewinności rozstrzygnie Sąd Rejonowy we Wrześni.
    Sprawa byłego ordynatora jest jedną z nielicznych przypadków postawienia zarzutów lekarzowi i skierowania sprawy do sądu.
    - Nie prowadzimy statystyk dotyczących śledztw w sprawie błędów lekarskich. Są to raczej incydentalne przypadki - powiedział nam Mirosław Adamski z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu

    Nieumyślna śmierć

    Według polskiego prawa z nieumyślnym spowodowaniem śmierci ma się do czynienia gdy ktoś, nie mając tego na celu, przyczynia się do zgonu innej osoby przez niewłaściwe postępowanie. Kodeks karny przewiduje za nieumyślne spowodowanie śmierci człowieka karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

    Sonda

    Które ze świąt uważasz za bardziej poznańskie?

    • Dzień Św. Marcina (77%)
    • Imieniny Miasta - Dzień Patronów Miasta Piotra i Pawła (23%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.