Wybierz region

Wybierz miasto

    Favano zdał egzamin

    Autor: LEM

    2005-02-08, Aktualizacja: 2005-02-08 08:25

    24-letni Argentyńczyk, Matias Ezequiel Favano Otermin, będzie piłkarzem Lecha. Trener Czesław Michniewicz zabierze go na zgrupowanie do Turcji. Mistrzowi Polski, krakowskiej Wiśle, od trzech lat wszyscy zazdro- ...

    24-letni Argentyńczyk, Matias Ezequiel Favano Otermin, będzie piłkarzem Lecha. Trener Czesław Michniewicz zabierze go na zgrupowanie do Turcji.



    Mistrzowi Polski, krakowskiej Wiśle, od trzech lat wszyscy zazdro- szczą Mauro Cantoro. Być może jego rodak Matias Favano Otermin będzie rewelacją rundy wiosennej. Lech zdecydował się włączyć Argentyńczyka do swojej kadry.

    Jak Helguera

    Matias Favano Otermin wyglądem przypomina słynnego hiszpańskiego obrońcę Realu Madryt. Nic więc dziwnego, że piłkarze Lecha od razu dali mu przezwisko Ivan.

    - Widać, że umie grać w piłkę. Zespół szybko więc go zaakceptował. Chcę go jeszcze sprawdzić w normalnych warunkach, dlatego zabieram go do Turcji. Na płytach, na których do tej pory trenowaliśmy, nawet nasi gracze mieli kłopoty z utrzymaniem równowagi – mówi trener Czesław Michniewicz.

    Jest odważny

    Podczas sobotniego sparingu z Groclinem – Favano jako jedyny w drugiej połowie zagrał w krótkich spodenkach. A temperatura dochodziła do minus 5 stopni.

    – Widać, że jest odważny – śmieje się poznański szkoleniowiec. Całkowita odwrotność Łukasza Madeja, który kiedy pojechał na testy do Szkocji, poprosił o zmianę po 50 minutach meczu sparingowego, gdy ważyła się jego piłkarska przyszłość.

    Przez Grecję

    Argentyńczyk trafił do Poznania z Grecji. Był testowany w Arisie Saloniki czyli w tym samym klubie, do którego uciekł z Lecha Emmanuel Ekwueme. Polskę polecił mu Maciej Murawski. Najpierw trafił do Cracovii, ale ponoć trener Wojciech Stawowy nie miał tyle cierpliwości, by tłumaczyć mu zawiłości taktyczne zespołu ,,Pasów’’. Favano jest wychowankiem Espanolu Buenos Aires. Grał też w urugwajskim Racingu Montevideo i chilijskim Universidad de Concepcion.

    – Mówił mi, że uczestniczył w eliminacjach Copa Libertadores czyli południowoamerykańskiego odpowiednika naszej Ligi Mistrzów. Dużo widzi na boisku, jest dobry technicznie, ma świetne warunki fizyczne – 188 cm, jest silny i potrafi odbierać rywalom piłkę. To bardzo ciekawy zawodnik, szkoda by było odsyłać go do domu, tym bardziej, że nie trzeba za niego płacić odstępnego – dodaje Czesław Michniewicz.

    W barwach Lecha grał już jeden Argentyńczyk. German Dario Rodriguez wiosną 1991 zaliczył w pięć spotkań.

    Sonda

    Które ze świąt uważasz za bardziej poznańskie?

    • Dzień Św. Marcina (77%)
    • Imieniny Miasta - Dzień Patronów Miasta Piotra i Pawła (23%)