Wybierz region

Wybierz miasto

    "Jancio Wodnik" dla "Cześć Tereska"

    Autor: ROJ

    2002-01-29, Aktualizacja: 2004-12-18 01:15

    Mimo że sala kina ,,Grażyna’’ nie była wypełniona po brzegi, ani nie pojawili się ci, którzy na co dzień pracują w światłach najmocniejszych jupiterów, publiczność, organizatorzy i przybyli na IX ...

    Mimo że sala kina ,,Grażyna’’ nie była wypełniona po brzegi, ani nie pojawili się ci, którzy na co dzień pracują w światłach najmocniejszych jupiterów, publiczność, organizatorzy i przybyli na IX Prowincjonalia twórcy stworzyli niezapomnianą atmosferę.



    W niedzielę 27 stycznia o godz. 19.00 rozpoczęło się
    uroczyste zakończenie IX Przeglądu Polskich Filmów Fabularnych „Prowincjonalia 2002”. Przez trzy dni w słupeckim kinie „Grażyna” można było obejrzeć 11. filmów. Formuła przeglądu od początku jest niezmienna. Prezentowane jest kino artystycznie wartościowe, którego fabuła osadzona jest w klimacie prowincji.

    Filmy i ich twórcy

    Tegoroczne „Prowincjonalia” rozpoczął obraz Rafała Jerzaka „3 km do Raju”. Po jego projekcji odbyło się spotkanie z Ryszard Ćwirlejem – scenarzystą filmu i odtwórcą głównej roli – Mieczysławem Hryniewiczem. Widzowie bardzo nieśmiało wchodzili w dialog z twórcami filmu. Okazywali swoją sympatię raczej brawami niż wypowiadanymi słowami.

    Jednak następne dni pokazały, że słupecka publiczność oprócz oklaskiwania, potrafi także rozmawiać o filmie. Tak było podczas spotkania ze Sławomirem Kryńskim, reżyserem „Listów miłosnych” oraz po projekcji filmu „Cześć Tereska” Roberta Glińskiego. To właśnie ten ostatni film przyciągnął do kina najwięcej widzów. Do Słupcy na spotkanie z widzami przyjechali aktorzy: Małgorzata Rożniatowska i Krzysztof Kiersznowski. Najpierw nieśmiało a potem coraz żywiej potoczyła się rozmowa o życiu i jego problemach. Rozmowa, do której punktem wyjścia był obejrzany film.

    Rozmawiają
    z publicznością


    I to są właśnie „Prowincjonalia”. Filmy, spotkania, rozmowy. Nie ma tu ludzi przypadkowych, bądź takich, którym chodzi o zbicie jakiegoś kapitału.
    Ci, którzy przychodzą oglądać filmy, wiedzą czego mogą się spodziewać. Ale także przyjeżdżający do Słupcy twórcy spełniają te oczekiwania. Z przedziwną naturalnością wchodzą w dialog z publicznością, a gdy odczuwają, że chce ona tylko słuchać, nie łamią tego za wszelką cenę. Potrafią zrozumieć i uszanować milczenie widowni i otwierają przed nimi świat pełen twórczej pasji i wrażliwości.

    – Cieszę się, że mogłem przyjechać do Słupcy. Tutaj czuje się, że warto robić w życiu coś, w czym nie chodzi o pieniądze, ale o samo życie – stwierdził Krzysztof Kiersznowski.

    Statuetki rozdane

    Głównymi nagrodami „Prowincjonaliów” są od lat statuetki „Jancio Wodnika”, przyznawane przez publiczność. W tym roku otrzymał ją Robert Gliński, za zrealizowany przez siebie film „Cześć Tereska”. Tylko jednym głosem wygrał z „Listami miłosnymi” Sławomira Kryńskiego. I to właśnie Magdalena Cielecka, odtwórczyni głównej roli w „Listach...” za najciekawszą grę otrzymała „Jancio Wodnika”.

    Swoją nagrodę przyznał też Jerzy Mikołajewsjki, burmistrz Słupcy. Otrzymał ją Rafał Jerzak za „3 km do Raju”. Zaś organizatorzy „Jancio Wodnikiem” wyróżnili poznańską Instytucje Filmową „Film-Art”, niemal od początku patronującą „Prowincjonaliom”.

    Będą następne

    Mimo że cieniem na słupeckiej imprezie kładzie się przegląd organizowany we Wrześni przez jej współtwórcę i pomysłodawcę, to ma ona swoją wierną publiczność. To ona przychodzi na filmy. Na niektórych było mniej widzów, na niektórych więcej. Z pewnością frekwencja mogłaby być lepsza, bo wiele miejsce pozostało pustych.

    Ale może to jest wyzwanie dla organizatorów, by podjąć jeszcze większy wysiłek w walce o widzów. Szczególnie tych, dla których cena biletów, przecież nie najwyższa, była przeszkodą. Dobrze więc, że na uroczystym zakończeniu pojawili się przedstawiciele władz wojewódzkich, powiatowych i miejskich. Był też senator Ryszarda Sławińskiego. Cieszy także obecność sponsorów imprezy. Daje to nadzieję, że filmowe życie na prowincji tak szybko się nie zakończy.

    Sonda

    Które ze świąt uważasz za bardziej poznańskie?

    • Dzień Św. Marcina (77%)
    • Imieniny Miasta - Dzień Patronów Miasta Piotra i Pawła (23%)