Wybierz region

Wybierz miasto

    Kierowcy nic się nie stało

    Autor: GOK

    2000-09-07, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24

    Bardzo groźnie wyglądał wypadek, do którego doszło wczoraj rano przy ul. Starołęckiej. O godz. 7.15 samochód ciężarowy marki star wyjechał z ulicy Czernichowskiej, uderzył w betonowy słup latarni, podtrzymujący kable ...

    Bardzo groźnie wyglądał wypadek, do którego doszło wczoraj rano przy ul. Starołęckiej. O godz. 7.15 samochód ciężarowy marki star wyjechał z ulicy Czernichowskiej, uderzył w betonowy słup latarni, podtrzymujący kable wysokiego napięcia i zatrzymał się zaledwie kilka centymetrów od budynku mieszkalnego!

    Samochód miał rozbitą kabinę, ale kierowcy nic się nie stało opowiada Zenon Nogaj z Energetyki Poznańskiej. Mówił, że nawaliły mu hamulce i że nie mógł się zatrzymać, dlatego skręcił wprost na słup, aby nie wpaść na dom.
    Na jezdni widać było jednak ślady hamowania, a dzięki nim drogę stara. Auto uderzyło w słup, złamało go i zerwało przewody wysokiego napięcia. Wezwani pracownicy pogotowia energetycznego odłączyli napięcie na odcinku ulicy.
    Na miejsce zdarzenia przyjechali także policjanci, którzy musieli zorganizować objazd, jako że stojący częściowo na jezdni star stwarzał niebezpieczeństwo wypadku.
    Huk był duży opowiedziała nam mieszkanka pobliskiego domu. Na kabinie samochodu widziałam resztki latarni, a on sam wyglądał tak, jakby wjechał w dom. Na szczęście zatrzymał się tuż przy murze. W tym roku był to już drugi taki wypadek w tym samym miejscu.
    Pracownicy Energetyki wykopali wczoraj resztki rozbitej latarni. Około godz 10.00 oczekiwali jeszcze na dostawę następnego słupa, który jak zapewnili miał stanąć tego samego dnia.

    Sonda

    Które ze świąt uważasz za bardziej poznańskie?

    • Dzień Św. Marcina (77%)
    • Imieniny Miasta - Dzień Patronów Miasta Piotra i Pawła (23%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.