Wybierz region

Wybierz miasto

    Nerwy, przepychanki i domysły

    Autor: TOM

    2000-09-12, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24

    Kiedy, tak jak w przypadku meczu Unia - Atlas, stawką meczu jest zachowanie miejsca w żużlowej ekstralidze nawet najbardziej opanowane osoby nie mogą utrzymać nerwów na wodzy.

    Kiedy, tak jak w przypadku meczu Unia - Atlas, stawką meczu jest zachowanie miejsca w żużlowej ekstralidze nawet najbardziej opanowane osoby nie mogą utrzymać nerwów na wodzy.

    Tegoroczne mecze tych drużyn wzbudzają ogromne emocje i było niemal pewne, że w niedzielę nie obejdzie się bez incydentów. Już w trakcie meczu doszło do przepychanki w parkingu, w której uczestniczył wiceprezes drużyny gości Andrzej Rusko. Wiem, że taki incydent miał miejsce - mowi wiceprezes Unii Leszek Jankowski. Zdaniem ekipy gości pan Rusko został czynnie znieważony przez pana Buśkiewicza (Ryszard Buśkiewicz był w ekipie technicznej Unii - dop. tom). On z kolei twierdzi, że został popchnięty przez pana Rusko i tracąc równowagę, ratując się przed upadkiem strącił mu okulary. Do całej sytuacji doszło, gdy pan Buśkiewicz chciał sprawdzić czy goście jeżdżą na regulaminowych oponach. Naszym zdaniem pan Rusko w tym momencie stracił zimną krew.
    Zdziwienie leszczynian wzbudził także fakt, iż goście przyjechali na mecz z ubraną w cywilne stroje obstawą policyjną, która miała być obsługą techniczną ekipy. Czyżby więc wrocławianie spodziewali się poważniejszych awantur?

    Pretensje do arbitra

    Oczywiście zamieszanie w parkingu widzieli kibice. Ci natomiast najwięcej pretensji mieli do sędziego spotkania Ryszarda Głoda z Bydgoszczy, który opuszczał wieżyczkę sędziowską pod eskortą policji (chodziło o sytuację w 9 biegu, z którego został wykluczony Damian Baliński).
    Zdaniem osób, które były w pobliżu sędziego, w trakcie zawodów kilkakrotnie korzystał on z telefonu komórkowego. W jego towarzystwie był także sędzia Marek Czernecki z Wrocławia. Takie rzeczy nie uchodzą uwadze kibiców, którzy natychmiast wysuwają daleko idące wnioski. I nawet jeśli obaj panowie opowiadali sobie dowcipy, to arbiter zawodów - zwłaszcza o taką stawkę - nie powinien dopuszczać do podobnych sytuacji, mogących dać podstawy do różnego rodzaju domysłów i spekulacji. W niczym to jednak nie usprawiedliwia nagannego zachowania kibiców.
    Wiele domysłów wzbudziła także absencja obcokrajowca Unii Scotta Nichollsa. Z naszych informacji wynika, że zawodnik ten doznał w piątek kontuzji. Potwierdzili to także inni żużlowcy. Nie doszukujemy się w tym przypadku podtekstów - twierdzi wiceprezes.

    14 punktów....

    Po niedzielnej, dwupunktowej porażce szanse Unii na pozostanie w ekstralidze są niewielkie. Na szczęście Włókniarz wygrał w Gdańsku i takiej sytuacji spadkowicza najprawdopodobniej wyłoni mecz Unii z Wybrzeżem, który za dwa tygodnie zostanie rozegrany w Lesznie. ,,Byki'' muszą to spotkanie wygrać jednak różnicą 14 pkt. Czy to możliwe, biorąc pod uwagę fakt, iż w tym sezonie drużynie Romana Jankowskiego jeszcze nie udało się wygrać meczu w takich rozmiarach. Będziemy się starali wykorzystać szansę, która się przed nami otworzyła - twierdzi jednak Leszek Jankowski.
    W przypadku niższej wygranej szanse nadal będą, ale iluzoryczne. Wówczas trzeba bowiem będzie zdobyć punkt w ostatnim, wyjazdowym meczu w Częstochowie. Włókniarz jest już spokojny i nie wiadomo jak oni potraktują to spotkanie. Czy sprowadzą obcokrajowców? O tym jednak na razie nie myślimy. Chcemy po prostu wysoko wygrać z Wybrzeżem i w ten sposób zapewnić sobie udział w barażach - dodaje wiceprezez Unii.

    Sonda

    Które ze świąt uważasz za bardziej poznańskie?

    • Dzień Św. Marcina (77%)
    • Imieniny Miasta - Dzień Patronów Miasta Piotra i Pawła (23%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.