Wybierz region

Wybierz miasto

    Niech poniosą konsekwencje

    Autor: Darek Preis-Kaczyński

    2000-07-21, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24

    Sprawa Urszuli Andrzejewskiej, niesłusznie eksmitowanej z osiedla Orła Białego na żądanie spółdzielni, wywołała lawinę telefonów. Spółdzielcy domagają się pociągnięcia do odpowiedzialności urzędników winnych bałaganu w ...

    Sprawa Urszuli Andrzejewskiej, niesłusznie eksmitowanej z osiedla Orła Białego na żądanie spółdzielni, wywołała lawinę telefonów. Spółdzielcy domagają się pociągnięcia do odpowiedzialności urzędników winnych bałaganu w dokumentach.

    Do eksmisji doszło tydzień temu, bo lokatorka rzekomo nie była członkinią spółdzielni. Na szczęście w jej mieszkaniu zachował się egzemplarz dokumentu potwierdzającego członkostwo, którego zabrakło w administracji. Zarząd zdecydował, że lokatorka może wrócić do swojego mieszkania. Dzień później... potwierdzenie członkostwa znalazło się w archiwum spółdzielni.
    Czytelnicy, w większości mieszkańcy ratajskich osiedli, namawiają Urszulę Andrzejewską, by wystąpiła o odszkodowanie. To przecież musiało być straszne przeżycie. Komornik, policja traktowali tę kobietę tak, jak by chodziło o przestępcę argumentuje mieszkanka os. Jagiellońskiego. Postawiono ją w jednym rzędzie z pijakami i chuliganami dodaje. Zamierzam wystąpić do sądu o takie odszkodowanie oświadcza Urszula Andrzejewska. To, co przeszłam, będę pamiętać do końca życia.

    Kto zapłaci za bezprawie?

    Andrzej Stelmaszyk z os. Czecha domaga się, by członkowie władz spółdzielni płacili za swoje błędy z własnych kieszeni. Podobnego zdania jest Andrzej Witułowski z os. Orła Białego. Spółdzielcy nie chcą też ponosić kosztów współpracy administracji z pośrednikiem obrotu nieruchomościami.

    Nie ma komu kontrolować

    Nasi czytelnicy - ratajscy spółdzielcy, domagali się pociągnięcia zarządu do odpowiedzialności.
    Będzie to o tyle trudne, że w świetle wyroków sądowych spółdzielnia nie ma Rady Nadzorczej i innych organów mających prawo kontrolować zarząd.
    Mecenas Jacek Urbański z Krajowej Rady Spółdzielczej, wyjaśnia, że jego instytucja ma nader ograniczone kompetencje - Spółdzielnie rządzą się same. My jedynie możemy wnioskować do sądu o likwidację, gdy uporczywie i długotrwale łamie ona prawo - mówi. Urbański przyznaje, że jeśli stan anarchii w spółdzielni utrzyma się dłużej, Rada bierze pod uwagę taką możliwość - Jednakże możliwości interwencji w konkretnych sprawach, jak ta eksmisja, nie mamy w ogóle - dodaje.

    Czy pani Andrzejewska powinna wystąpić o odszkodowanie?

    Eugeniusz Michałek
    adwokat

    Oczywiście, że pani Andrzejewska powinna wystąpić do sądu o odszkodowanie. Najważniejsze są tu niewyobrażalne, negatywne skutki psychiczne przeżyć związanych z eksmisją, jak teraz wiadomo, zupełnie bezprawną. Na drugim miejscu jest też uszczerbek materialny związany z całą sytuacją

    Andrzej Zielonacki
    adwokat

    Pani Andrzejewska ma niewątpliwie powód, by wystąpić do sądu o odszkodowanie. Co prawda komornik działał na podstawie prawomocnego wyroku eksmisyjnego, ale wyrok ten nigdy nie powinien zapaść. Więcej, w sądzie w ogóle nie powinien pojawić się taki pozew. To spółdzielnia powinna dopilnować, by nie ginęły z administracji dokumenty, zwłaszcza tak istotne.

    Magdalena Juskowiak
    adwokat

    Niesłusznie eksmitowana osoba ma pełne podstawy, by domagać się w sądzie odszkodowania. Spółdzielnia niewątpliwie popełniła błąd, kierując do sądu pozew, którego uzasadnieniem były nieprawdziwe okoliczności. Zwracam jednak uwagę, że lokatorka powinna dopełnić jeszcze jednej formalności - wystąpić do sądu o formalne unieważnienie niesłusznego wyroku.

    Darek Preis-Kaczyński

    Sonda

    Które ze świąt uważasz za bardziej poznańskie?

    • Dzień Św. Marcina (77%)
    • Imieniny Miasta - Dzień Patronów Miasta Piotra i Pawła (23%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.