Wybierz region

Wybierz miasto

    Od dziś na Bułgarskiej nie ma miejsca dla mięczaków i obiboków

    Autor: LEM

    2000-05-30, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24

    ,,Podstawą każdego sukcesu jest ciężka praca, dyscyplina, porządek i punktualność. Droga do sukcesu jest trudna i aby go osiągnąć potrzeba wiele wysiłku'' - tak rozpoczął pierwsze spotkanie z piłkarzami Lecha nowy ...

    ,,Podstawą każdego sukcesu jest ciężka praca, dyscyplina, porządek i punktualność. Droga do sukcesu jest trudna i aby go osiągnąć potrzeba wiele wysiłku'' - tak rozpoczął pierwsze spotkanie z piłkarzami Lecha nowy trener Adi Pinter.

    52-letni Austriak, którego żona jest Polką, przedstawił zawodnikom plan przygotowań do nowego sezonu i swoją filozofię futbolu. Pinter chce przenieść na polski grunt niemieckie metody treningu oraz zmienić mentalność i styl gry piłkarzy Lecha.

    - Oglądałem kilka spotkań Lecha i nie wierzyłem, że utrzymają się w ekstraklasie. Byli źle przygotowani, kiepsko prezentowali się pod względem motorycznym. Przeprowadziłem testy sprawnościowe Coopera i okazało się, że ustępowałem zawodnikom, którzy jeszcze w niedzielę grali w pierwszej lidze, tylko o parę metrów.

    Dlatego w drużynie z Bułgarskiej nie ma być miejsca dla mięczaków i obiboków. W czasie treningów piłkarze będą musieli używać ochraniaczy. Mogliśmy obejrzeć nowy plan zajęć piłkarzy Lecha - od rana do wieczora. Trzy treningi przeplatane są innymi zajęciami, m.in. z dziedziny psychologii.

    - Gwarantuję, że nasz zespół będzie najlepiej przygotowaną pod względem fizycznym drużyną w II lidze. Ci, którzy zostaną muszą mieć serce i ochotę walczyć dla Lecha przez 90 minut we wszystkich spotkaniach. Polacy mają takie same organizmy jak Niemcy. Dlaczego więc nie mają wytrzymać podobnych obciążeń - mówi Pinter.

    Czy ten eksperyment może się udać?

    - Gdy rozmawiałem z ludźmi związanymi z polską piłką słyszałem, że tutejsi piłkarze to lenie, sprzedają mecze i są fałszywi jak żmija. Z drugiej strony Polska to obok Chorwacji największy eksporter piłkarzy w Europie. Talentów u was nie brakuje. Lech też ma zdolną młodzież. Jestem pewien, że podczas pracy z tą drużyną będę mogł powiedzieć, że mój zespoł jest pełen zapału do pracy i uczciwie traktuje swoje obowiązki - dodaje nowy trener.

    Niestety Pinter, podobnie jak działacze, dziś nie mogą powiedzieć jeszcze kogo szkoleniowiec będzie miał do dyspozycji w przyszłym sezonie i czy klub będzie stać na sfinansowanie rewolucyjnych pomysłów Austriaka. Sam Pinter mówi, że nigdy nie pracował za tak małe pieniądze jak w Lechu. - Zarabiałem między 25 000 a 70 000 marek miesięcznie - powiedział.

    Kto odchodzi kto zostaje?

    W jakim składzie Lech rozpocznie przygotowania do nowego sezonu przekonamy się 12 czerwca. Jest prawie pewne, że Poznań opuści Jarosław Maćkiewicz, którego kupi (a może już kupiło) płockie Petro. Trudno sobie wyobrazić by w II lidze chciał grać Paweł Kaczorowski. Reprezentant młodzieżówki Maciej Scherfchen też z pewnością znajdzie nowego pracodawcę. Chęć pozostania w klubie wyrazili m.in Szemoński, Kubicki i Twardygrosz.

    Rzecznik prasowy klubu zapewnił nas, że trwają rozmowy ze starymi i nowymi sponsorami. - Oczywiście nasz budżet zostanie zmniejszony, ale spodziewamy się, że nie będzie niższy niż 4 mln złotych - powiedział Radosław Majchrzak


    Praca ważniejsza

    niż szumne wypowiedzi

    - Nie jestem tu po to aby dyskutować o zatonięciu ,,Lechanika''. Ja też nie jestem ważny, tylko przyszłość Lecha. Jeśli wszyscy pracujący i odpowiedzialni za ,,Lechanika'' kapitan, sternik, drużyna i prasa wyciągną z tego spadku pewną naukę i nie powtórzą błędów z poprzedniego sezonu, to wtedy degradacja do II ligi będzie tylko epizodem w historii Lecha. Chciałem jednocześnie ostrzec przed zbytnim optymizmem i wielkimi oczekiwaniami. Nowa drużyna potrzebuje czasu by ,,dojrzeć''. Solidna i ciężka praca wszystkich osób związanych z drużyną może być dobrym prognostykiem i zapowiedzią sukcesów zespołu. Ta praca jest ważniejsza niż szumne zapowiedzi i obiecywanie natychmiastowego powrotu do ligi. Moim najważniejszym celem jest sprawienie by łzy rozpaczy zamienić na łzy radości. Każdy, także i ja powinien wziąć sobie przykład z tych wspaniałych kibiców Lecha. Wiele widziałem w swoim życiu, lecz takich fanów, którzy nawet pogrzeb swojej drużyny potrafili zamienić w nadzieję sukcesu jeszcze nie spotkałem nigdzie na świecie. Jestem rownież umotywowany by ich marzenia stały się rzeczywistością. Dziś zaczyna się praca na nowy rachunek... (z wystąpienia przed przedstawicielami mass mediów)

    Adi Pinter

    52 lata

    nowy trener Lecha

    Nowy szkoleniowiec drugoligowej drużyny urodził się w Austrii. Posiada trenerską licencję Niemieckiego Związku Piłki Nożnej. Podpisał kontrakt na dwa lata. Dotychczasowy trener, Wojciech Wąsikiewicz, zostaje w klubie i będzie zajmował się szkoleniem młodzieży.

    Pinter wstępną propozycję prowadzenia drużyny otrzymał podczas meczu Lecha z Ruchem Chorzów, bowiem działacze poznańskiego klubu chcieli zatrudnić trenera, który wprowadzi nowe i bardziej nowoczesne metody pracy. Z informacji, jakie otrzymali dziennikarze wynika, że jako zawodnik grał w klubach Austrii, Niemiec i Belgii. Jako szkoleniowiec prowadził m.in. 1.ligowe drużyny Panahaiki Patras (Grecja), Thor Waterschei (Belgia), GAK Wiener Sportclub (Austria). W Niemczech prowadził zespoły drugo i trzecioligowe.

    Mówi o sobie, że sprawdził się w roli uzdrowiciela klubów znajdujących się w takiej sytuacji jak Lech. 6 zespołów m.in Grazer AK, Wiener SC wprowadził z II do I ligi.

    Ma młodą żonę Polkę, która spodziewa się drugiego dziecka. Pinter chce bliżej poznać nasz kraj, a także język, którego naukę uwzględniono w kontrakcie. -Znam sześć języków - powiedział - teraz uczę się siódmego i chcę 12 czerwca, kiedy rozpoczniemy już normalne przygotowania do sezonu, porozumiewać się w języku polskim z piłkarzami.

    Sonda

    Które ze świąt uważasz za bardziej poznańskie?

    • Dzień Św. Marcina (77%)
    • Imieniny Miasta - Dzień Patronów Miasta Piotra i Pawła (23%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.