Wybierz region

Wybierz miasto

    Po meczu była awantura o sędziego

    Autor: PAT

    2000-09-11, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24

    Nie po raz pierwszy trener Amiki, Stefan Majewski, miał po meczu pretensje do sędziego. Arbiter nie był we Wrocławiu rzeczywiście ,,przyjacielem'' gości, ale fakty też są takie, że wronczanie nie wygrali trzeciego z ...

    Nie po raz pierwszy trener Amiki, Stefan Majewski, miał po meczu pretensje do sędziego. Arbiter nie był we Wrocławiu rzeczywiście ,,przyjacielem'' gości, ale fakty też są takie, że wronczanie nie wygrali trzeciego z rzędu spotkania w lidze, a w tabeli wyprzedza ich nawet zlepek piłkarzy Stomilu Olsztyn.

    Piłkarze Śląska, doceniając klasę przeciwnika, przygotowywali się do meczu na czterodniowym zgrupowaniu w Dzierżoniowie. Dało to pozytywne efekty, bowiem gospodarze mimo że nie wygrali spotkania, to zaprezentowali się zupełnie nieźle. Przez pierwszą połowę byli lepsi i prowadzili 1: 0. Trzeba dodać, że zagrali bez swych dwóch podstawowych zawodników Krzysztofa Szewczyka i Piotra Jawnego.
    W 34. min Śląsk objął prowadzenie. Strzelcem bramki, po uderzeniu z wolnego (25 m), był Jarosław Lato. Bramkarz Amiki Jarosław Stróżyński spóźnił się z interwencją. Po zdobyciu prowadzenia gospodarze nadal byli stroną przeważającą i w pierwszej połowie drugą bramkę mógł zdobyć Sławomir Nazaruk.

    Lepiej po przerwie

    Po zmianie stron obraz gry mocno się zmienił. Piłkarze wronieccy grali coraz lepiej, prezentując dojrzały futbol i niebezpieczne kontry. Gospodarze swoje liczne braki nadrabiali wolą walki i ambicją. W tym okresie gry Piotr Włodarczyk nie wykorzystał sytuacji sam na sam. W 57. min obrońcy gospodarzy nie upilnowali Grzegorza Króla, który zdobył bramkę, ratując w ten sposób remis dla Amiki. Nie bez winy byli w tej sytuacji obrońcy Śląska. Ich zagapienie wykorzystał też Tomasz Dawidowski, posyłając prostopadłą piłkę do napastnika Amiki.
    Ciekawy i kontrowersyjny przebieg miała końcówka. Najpierw ,,wyleciał'' z boiska Paweł Kryszałowicz za sprawą faulu bez piłki na Piotrze Stokowcu. Dwie minuty później tan sam Stokowiec przewrócił w polu karnym Remigiusza Sobocińskiego, ale sędzia nie podyktował jedenastki. Nie ukarał też jednego z piłkarzy Śląska, po tym jak faulował na przedpolu Amiki Stróżyńskiego. Ograniczył się jedynie do rozłączenia zwaśnionych stron.

    Majewski złapał się za głowę

    Postawa Andrzeja Należnika nie przypadła do gustu trenerowi gości, Stefanowi Majewskiemu, który za wszelką cenę bezpośrednio po meczu chciał znać ocenę pracy sędziego, wystawioną przez obserwatora z ramienia PZPN. Jerzy Goś z Warszawy potrzebował jednak sporo czasu do zastanowienia, co z kolei tak rozłościło Majewskiego, że nie chciał oceniać meczu na konferencji prasowej. Na prośbę dziennikarzy jednak zabrał głos, a kiedy usłyszał, iż Należnik otrzymał ocenę dobrą złapał się za głowę.

    Gospodarze mieli za zadanie przeszkadzać

    Do zachowania arbitra nie odniósł się natomiast szkoleniowiec wrocławian, Władysław Łach, który skoncentrował się na pochwałach dla rywala.
    - Amica to jeden z najlepszych zespołów w Polsce. Zadaniem większości zawodników było przeszkadzanie w grze, aby nadrobić tym braki w umiejętnościach piłkarskich. Nie mogliśmy się odkryć, bo szybko bylibyśmy skarceni stwierdził Łach.
    Jasno więc z powyższego wynika, że Śląsk nie chciał grać w piłkę, tylko w połączenie futbolu z rugby, a trener Majewski wciąż nie może się przyzwyczaić do takiej taktyki i pobłażliwego traktowania jej przez sędziów, czyli tak naprawdę nie może się oswoić ze specyfiką rodzimej ligi...



    Dariusz Jackiewicz
    pomocnik Amiki

    Wypada się cieszyć z remisu, gdyż graliśmy we Wrocławiu 11 na 12, a w końcówce, po pokazaniu czerwonej kartki Pawłowi Kryszałowiczowi, nawet 10 na 12. Sędzia był stronniczy i sprzyjał gospodarzom.

    Sonda

    Które ze świąt uważasz za bardziej poznańskie?

    • Dzień Św. Marcina (77%)
    • Imieniny Miasta - Dzień Patronów Miasta Piotra i Pawła (23%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.