Wybierz region

Wybierz miasto

    Samochody jeżdżą po chodniku

    Autor: KRUL, MARK

    2000-08-10, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24

    Remont ulicy Podgónej i Alei Marcinkowskiego doprowadził do kuriozalnej sytuacji: kierowcy chcący wjechać na parking strzeżony obok pasażu Św. Marcin jadą... chodnikiem robiąc slalomy między przechodniami.

    Remont ulicy Podgónej i Alei Marcinkowskiego doprowadził do kuriozalnej sytuacji: kierowcy chcący wjechać na parking strzeżony obok pasażu Św. Marcin jadą... chodnikiem robiąc slalomy między przechodniami.

    W tym rejonie dochodzi do sporów pomiędzy kierowcami, a operatorami maszyn, uczestniczących w remoncie drogi. Kłócą się także przechodnie z kierowcami, którzy idąc chodnikiem uciekają przed samochodami.

    Ciasno na chodniku...

    - Sytuacja jest dość napięta, ale przyznam, że nie odebrałem dotychczas żadnych skarg od mieszkańców. To jest po prostu kompromis: jest remont, więc wszyscy muszą się zmieścić na chodniku. Oczywiście należy zachować tu szczególne środki ostrożności - poinformował nas Wojciech Bąbała, kierownik Straży Miejskiej na Starym Mieście. Biuro straży znajduje się w bramie Al. Marcinkowskiego. Gdy wychodzi się z bramy także można natknąć się na samochód dojeżdżający do parkingu.
    - Jest mniej samochodów. Wiele osób nie wie, że można do parkimgu dojechać chodnikiem, wiec na pewno będą straty - żalił się strażnik nadzorujący ruch na parkingu. Jak dowiedziliśmy się w Zarządzie Dróg Miejskich chodnik jest częścią placu budowy, dlatego można było dopuścić na nim ruch mieszany.
    - Zniosłabym te wszystkie uciążliwości, gdyby remont przeprowadzano porządnie - wzdycha Elżbieta Piskunowicz, mieszkanka ul. Podgórnej 1. - Tymczasem od jakiegoś czasu na remontowanym torowisku przy al. Marcinkowskiego na styku z placem Wolności stoi kałuża rdzawej wody. Tory zardzewieją i po pół roku trzeba będzie remontować na nowo. W dodatku drogowcy chłodzą swoje maszyny wodą z plastikowych butelek, a potem butelki te znajdujemy w studzienkach.

    ...i w całym mieście

    - Jechałam ul. Przybyszewskiego i chciałam skręcić w ul. Bukowską, w stronę centrum - mówi mieszkanka Piątkowa. - Okazało się to jednak niemożliwe. Inna Czytelniczka bezskutecznie próbowała skręcić z ul. Reymonta w Hetmańską. Wielu kierowców było równie zdezorientowanych. Utworzył się korek. Zmiany objazów wynikają z faktu, że prace remontowe obejmują coraz to inny fragment ulicy.
    - W ramach drugiego etapu wymiany kanału sanitarnego zamknięto ul. Przybyszewskiego od Szamarzewskiego aż do Bukowskiej - powiedziano nam w Wydziale Zarządzania Zarządu Dróg Miejskich. - Z kolei na odcinku od ul. Dąbrowskiego do Szamarzewskiego odtwarzana jest nawierzchnia drogi. Obecnie ruch dwukierunkowy odbywa się północno-wschodnią nitką tej ulicy. Wprowadzono też ograniczenie prędkości. Generalnie jakiś specjalny objazd nie jest potrzebny, ale kierowcy mogą jechać ul. Polną, Szpitalną lub Szamotulską.
    Sytuacja prawdopodobnie nie zmieni się aż do końca sierpnia. To termin planowanego zakończenia remontu ul. Przybyszewskiego.
    Podobna niespodzianka jak na Grunwaldzie, już niedługo czeka kierowców na Szczepankowie - 19 sierpnia br. kończy się tam remont ul. Ostrowskiej. Później będzie tam kładziony asfalt, a 24. sierpnia ul. Ostrowska powinna być już przejezdna. Niestety wówczas zamknięta zostanie ul. Szczepankowo.Zmiany objazdów to nie jedyny problem, który nęka uczestników ruchu.
    - Jechałam ul. Św. Marcin - mówi pani Danuta. - Żeby dojechać do ul. Krysiewicza, na wysokości ul. Piekary musiałam wjechać na chodnik, bo jezdnia była nieprzejezdna. Piesi przeklinali mnie.



    Czy remonty poznańskich ulic przeszkadzają kierowcom?

    Andrzej Czerniewicz

    Z objazdami i korkami na poznańskich ulicach nie mam większych problemów. Nie widziałem też samochodów, jadących po chodniku. Mieszkam z dala od śródmieścia, przy ulicy Bułgarskiej. Staram się nie jeździć do centrum, unikać tam parkowania.

    Eugeniusz Szymków

    Każdy remont w jakimś stopniu przeszkadza w poruszaniu się w mieście samochodem, ponieważ nieuniknione są różne objazdy i występują kłopoty z kwestią zaparkowania wozu. Na szczęście mieszkam poza Poznaniem i bywam tu tylko czasami.

    Edmund Kolasa

    Samochód parkuję w garażu. Nie mieszkam w pobliżu prac remontowo - budowlanych, nie mam więc większych trudności. Niezwykle rzadko jeżdżę do centrum. Posiadam działkę na Ławicy, a tam na szczęście remontów na razie nie ma.

    fot: W rejonie ulic Św. Marcin, Szymańskiego i Krysiewicza dochodziło do konfliktów pieszych z kierowcami.

    Sonda

    Które ze świąt uważasz za bardziej poznańskie?

    • Dzień Św. Marcina (77%)
    • Imieniny Miasta - Dzień Patronów Miasta Piotra i Pawła (23%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.