Schronisko, czy adopcja?

Jutro o godz. 15.00 w Swarzędzu Federacja Młodych Unii Pracy przemaszeruje z psami ze schroniska pod Urząd Miasta i Gminy. Manifestacja ma uświadomić władzom m.in. potrzebę dofinansowania placówki.

Jutro o godz. 15.00 w Swarzędzu Federacja Młodych Unii Pracy przemaszeruje z psami ze schroniska pod Urząd Miasta i Gminy. Manifestacja ma uświadomić władzom m.in. potrzebę dofinansowania placówki. Tymczasem w Warszawie na Ursynowie nie będzie schroniska w ogóle, lecz adopcja psów za pieniądze gminy.



Władze gminy Ursynów rozpatrują projekt dotyczący bezdomnych zwierząt. Każda rodzina, która weźmie psa ze schroniska, dostawać miałaby miesięcznie 250-300 złotych na jego utrzymanie.

Pies towarem na rynku

- Można się spodziewać, że po psa pobiegnie każda biedna rodzina. - mówi Stefania Kozłowska z TOZ. - Zwierzak stanie się rzeczą, która przynosić będzie pieniążki. Ten pomysł na pewno nie rozwiąże problemu bezdomnych psów.
- Mamy swoje schronisko i nie widzę potrzeby, aby korzystać z warszawskiego pomysłu - poinformował nas Józef Tupalski, z wydziału inżyniera miasta UM w Poznaniu.
∨ Czytaj dalej

- Dziwi mnie tylko, że Ursynów stać na tak drogie pomysły.
Zdaniem J. Tupalskiego utrzymanie poznańskiego schroniska nie jest tak drogie. Pożywienie dla psów jest w większości darmowe i pochodzi od darczyńców lub z rzeźni.
- Jest to także mięso przeterminowane, ale przydatne do spożycia, co potwierdza się zawsze badaniami. Pozostaje zatem koszt utrzymania personelu i eksploatacji - mówi J. Tupalski.

Schronisko to umieralnia

- Przytułki dla zwierząt, to obozy koncentracyjne i umieralnie. Choć na obowiązku gminy spoczywa zapewnienie opieki nad bezdomnymi zwierzętami, to naszym zdaniem wybraliśmy najlepsze rozwiązanie, gdyż psy trafią w dobre ręce - mówił Stanisław Faliński, burmistrz Ursynowa.
- Z naszych doświadczeń wynika jednak, że psy kupowane w schronisku trafiają w końcu na targowisko, a jak nie ma kupca, to na ulicę. Koło się zamyka - argumentuje J. Tupalski.
- Do każdej rodzina, która zaadoptuje psa, co miesiąc trafi lekarz weterynarii, który sprawdzi, czy jest on należycie traktowany - dodaje S. Faliński. Nad losem psów będzie czuwał weterynarz Andrzej Beuthem, który opiekował się słynnymi ,,Cywilem’’ i ,,Szarikiem’’.
Ursynów przeznaczył na utrzymanie każdego psa 8 zł dziennie. Adoptowanych będzie około 30-40 zwierząt. Łącznie w budżecie przewidziano na to 200 tys. zł na rok.

Lepiej dać bony

Pies jest tanim towarem na rynku. W Poznaniu na Sielance po południu szczeniaka można kupić nawet za 10 złotych.
- Gdy się znudzi, albo wyrasta na innego niż kupujący chciał - trafia do lasu, albo do schroniska - podkreśla S. Kozłowska. - Ludzie zarabiają na szczeniakach, prowadząc nielegalne hodowle. Z miotu liczącego kilka sztuk można bowiem podreperować domowy budżet.
Pięćset złotych za utrzymanie czworonoga przy życiu i zdrowiu, w majestacie prawa, byłoby kolejnym sposobem zarabiania pieniędzy.
- O tym projekcie dowiedziałem się z prasy. Na pewno nie jest to dobry pomysł - komentuje Wojciech Muża, sekretarz generalny Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Warszawie. - Chętnym do wzięcia psów nie powinno się dawać gotówki do ręki. Mogłyby być to bony na leczenie, szczepienie, czy żywność, ulga z podatku.
- Jeśli ktoś bierze psa ze schroniska, to robi to z miłości do zwierząt - tak uważa Grzegorz Lachowicz, kierownik Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt przy ul. Bukowskiej w Poznaniu. - Jest wiele takich osób, które dają więcej niż pies kosztuje, a reszty nie chcą. Bo dają to z serca. Pomysł płacenia komuś za zaopiekowanie się zwierzęciem, jest zmuszaniem do miłości za pieniądze. Nic dobrego z tego być nie może.


Grzegorz Lachowicz
kierownik Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt

W ubiegłym tygodniu przyprowadzono do nas znalezionego w lesie psa. Przywiązany był do drzewa. Był trochę wyziębiony, ale nie wygłodzony. Przedwczoraj do płotu schroniska też ktoś przywiązał psa.

Stefania Kozłowska
Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami

Opieka nad bezdomnymi zwierzętami należy do zadań gminy, a Towarzystwo na schronisko w Swarzędzu, gdzie przebywa 160 psów dostaje zaledwie 2 tys. złotych miesięcznie.


Adopcja psów

Wałęsające się po Usynowie psy mają zostać wyłapane i zwiezione do przytulisk.
Będą tam przebywać ok. 14 dni.
Zaszczepione i wysterylizowane trafiałyby do ludzi.
Nowi właściciele czworonogów dostawać mają na ich utrzymanie 250-300 zł miesięcznie.

Zobacz koniecznie

przewiń w lewo przewiń w prawo

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij