Wybierz region

Wybierz miasto

    Szefa ,,Skyline''zabili dla pieniędzy

    Autor: SAGA

    2000-06-02, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24

    Sąd Okręgowy w Poznaniu skazał wczoraj sprawcę zabójstwa Mariusza K., szefa ,,piramidy finansowej'' ,,Skyline'', na 25 lat pozbawienia wolności. 15 lat w więzieniu spędzi natomiast Violetta Z.

    Sąd Okręgowy w Poznaniu skazał wczoraj sprawcę zabójstwa Mariusza K., szefa ,,piramidy finansowej'' ,,Skyline'', na 25 lat pozbawienia wolności. 15 lat w więzieniu spędzi natomiast Violetta Z., była narzeczona Mariusza K., która zaplanowała to zabójstwo.



    Mariusz K. zginął 4 sierpnia 1997 roku. Violetcie udało się zwabić go do swojego domu w Smochowicach. Tam został brutalnie pobity metalową rurką. Jego zwłoki odnaleziono później, zacementowane pod podłogą.


    Wielka miłość
    Violetta Z. poznała Mariusza K. w lipcu 1994 roku. Dała się wciągnąć do upadającej ,,piramidy'' World Trading System. We wrześniu 1994 r. Mariusz K. (urodzony na Śląsku obywatel Niemiec) uruchomił ,,Skyline''.
    W styczniu 1995r. Violetta została jego osobistą asystentką i kochanką. Zarabiała wtedy ok. 20 tys. zł. System finansowy rozwijał się prężnie - aż do czasu aresztowania w listopadzie 1996 r. w Niemczech Elke i Rolanda H., szefów ,,piramidy''. Z Niemiec przestały przychodzić pieniądze. Doszło także do zmian w życiu osobistym dyrektora i jego asystentki: Mariusz związał się z młodą dziewczyną, Anną B, której rodzina również zaangażowała się w ,,Skyline'', a Violetta - z Krzysztofem H.


    Wielkie pieniądze
    Aby nie płacić niemieckiemu fiskusowi, Mariusz K. kazał swojej asystentce założyć konto w Luksemburgu. Pieniądze przewozili kurierzy (m.in. jeden z późniejszych zabójców Mariusza, Kazimierz J.). Jak wyjaśniała Violetta Z., miała z tego konta dostać 10 proc. ulokowanych na nim pieniędzy. Teoretycznie bowiem Mariusz K. nie wypłacał jej udziału twierdząc, że zacznie je wydawać, co może wzbudzić podejrzenia.
    Violetta Z. uważa, że przez jej konto w Luksemburgu przeszło około 40 milionów marek. Stąd swój stan posiadania oceniała na około 4 mln DM.


    Wielka nienawiść
    Violetta Z. mogła swoje pieniądze odebrać bez Mariusza K. Sąd wyjaśniał wczoraj, że właśnie wtedy zrodził się plan morderstwa. Po zabójstwie Violetta pojechała dwukrotnie do Luksemburga, gdzie pobrała łącznie około 600 tys. marek.
    - To była wielka miłość, wielkie pieniądze i wielka nienawiść - tłumaczył wczoraj obrońca.
    Sąd uznał jednak, że zabójstwo popełniono z najniższych pobudek - finansowych i orzekł taką karę, o jaką prosił prokurator. Violetta Z. spędzi w więzieniu 15 lat, zabójca, Kazimierz J. - 25. Jej narzeczony i brat otrzymali niższe wyroki.

    Sonda

    Które ze świąt uważasz za bardziej poznańskie?

    • Dzień Św. Marcina (77%)
    • Imieniny Miasta - Dzień Patronów Miasta Piotra i Pawła (23%)