Wybierz region

Wybierz miasto

    Twoja tułaczka dobiegła końca...

    Autor: Małgorzata DERWICH

    2000-06-05, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24

    fot: Trumny z doczesnymi szczątkami śp. Stanisława i Cecylii Mikołajczyków spoczęły w grobowcu na Cmentarzu Zasłużonych Wielkopolan. Wczoraj społeczeństwo Wielkopolski pożegnało Stanisława Mikołajczyka, ...

    fot: Trumny z doczesnymi szczątkami śp. Stanisława i Cecylii Mikołajczyków spoczęły w grobowcu na Cmentarzu Zasłużonych Wielkopolan.



    Wczoraj społeczeństwo Wielkopolski pożegnało Stanisława Mikołajczyka, wybitnego Polaka, premiera i prezesa PSL oraz jego małżonkę, więźniarkę obozów koncetracyjnych, Cecylię Mikołajczyk. Ich szczątki spoczęły na Cmentarzu Zasłużonych Wielkopolan, na poznańskiej Skałce.



    Uroczystości rozpoczęły się w sobotę po południu na placu Wolności z udziałem rodziny premiera z synem Marianem Mikołajczykiem i jego małżonką Danutą na czele, władzami PSL, przedstawicielami władz kościelnych, organizacji ludowych oraz mieszkańcami Poznania. Władze miasta i województwa powitały wybitnego Polaka na ziemi ojczystej.
    - Witamy Cię, panie premierze, witamy cię w domu - powiedział prezydent Poznania, Ryszard Grobelny. A marszałek województwa wielkopolskiego, Stefan Mikołajczak dodał: - Twoja tułaczka dobiega końca. Ziemia, z której wyruszyłeś - Wielkopolska, dziś przyjmuje ciebie na wieczny spoczynek.


    Zwieńczenie dzieła
    Następnie trumny przeniesione zostały do gmachu Muzeum Narodowego w Poznaniu, które pierwszy raz w swojej historii pełniło rolę domu pogrzebowego. Wystawiono pierwsze warty honorowe. Edward Dębowski, przewodniczący Towarzystwa im. S. Mikołajczyka i Franciszek Moskal, reprezentujący Polonię amerykańską, którzy od 1995 r. zabiegali o sprowadzenie prochów premiera RP, mogli z pełną satysfakcją powiedzieć: ,,Finis coronat opus''. - Wszyscy mówili, że są niesamowite trudności ze sprowadzeniem prochów Mikołajczyka. Poproszono mnie o pomoc, bo ja zaczynam działać wtedy, gdy inni się poddają. Wreszcie po pięciu latach udało się! - powiedział nam Franciszek Moskal.
    - Dzisiaj jest szansa, żeby przypomnieć dzieło niekwestionowanej osobistości nie tylko ruchu ludowego, ale męża stanu. Jako jeden z nielicznych wrócił do Polski po zakończeniu wojny, bo uważał, że ,,sprawy Polski trzeba załatwiać nad Wisłą, a nie nad Tamizą''. Stanisław Mikołajczyk stał na początku przemian, które dokonały się po 1989 roku - mówi Stanisław Kalemba, prezes PSL w Poznaniu.
    Do wieczora poznaniacy oddawali hołd śp. Stanisławowi i Cecylii Mikołajczykom.


    Ludowe święto
    W upalną niedzielę ostatnie pożegnanie Mikołajczyków przerodziło się w wielkie święto ludowe. W w ostatniej drodze premiera i jego małżonki w Ojczyźnie uczestniczyły tłumy. Szacuje się, że w przemarszu z al. Marcinkowskiego do Katedry poznańskiej wzięło udział około 10 tysięcy osób. - Poznaniacy spisali się znakomicie; w Warszawie było kilkakrotnie mniej ludzi - komentowali krajowi reporterzy. Trzeba przyznać, że wszystko było perfekcyjnie przygotowane, niemal co do minuty zgadzał się program uroczystości.
    Kondukt żałobny - eskortowany przez policję - wiódł ul. Solną, Eskowskiego, Most Chrobrego, i ulicę Wyszyńskiego. Kilkakrotnie był zatrzymywany. Ludowcy... narzucili zbyt duże tempo i przybyliby pod Katedrę zbyt wcześnie. W słońcu powiewały sztandary z napisami ,,Żywią i bronią'', z Wrześni, Odolanowa, Lublina i ten z cytatem Mikołajczykowskim z Jego rodzinnej Dobrzycy... W pochodzie wyróżniały się barwne stroje ludowe, w tym oryginalne czepce grupy z Szamotuł.


    Zaduma w katedrze
    Trumna Stanisława Mikołajczyka na lawecie oraz doczesne szczątki Cecylii w karawanie dojechały pod katedrę około 11.45. Nie wszyscy zmieścili się do wnętrza bazyliki, gdzie zebranych przywitał przyjemny chłód. Telewizja transmitowała na żywo w programie pierwszym TVP mszę żałobną za dusze śp. Stanisława i Cecylii Mikołajczyków. Organizatorzy do ostatniej chwili czekali na marszałka Sejmu, Macieja Płażyńskiego. Mszę koncelebrował ks. abp Marian Przykucki. Była i osobista refleksja - ksiądz arcybiskup wspominał, jak w 1945 roku był wśród uczestników owacyjnego powitania Stanisława Mikołajczyka w Poznaniu. Masza żałobna była okazją do chwili zadumy, szczególnie dla rodziny Stanisława i Cecylii Mikołajczyków. - Jesteśmy wzruszeni tą uroczystością i zaangażowaniem tak wielu ludzi - przekazuje wrażenia żona Mariana Mikołajczyka.


    Zasłużony wśród zasłużonych
    Z Katedry trumny zostały przewiezione na Cmentarz Zasłużonych Wielkopolan, na poznańską Skałkę. Na maleńkim wzgórzu majestatycznie wznosi się granitowy grobowiec na wzór antyczny. Edward Dębowski przedstawia rodzinie Mikołajczyków autora monumentu - artystę-rzeźbiarza prof. Jerzego Sobocińskiego. - Jesteśmy zachwyceni i pełni uznania dla pana talentu - mówi Danuta Mikołajczyk. Profesor Sobociński zapewnia, że grobowiec będzie wyglądał jeszcze piękniej, gdy zwieńczy go płyta z zielonego marmuru brazylijskiego.
    Ostatnie pożegnanie na Skałce gromadzi znów tłumy, tym razem politycznych osobistości. Przemowy rozpoczyna marszałek Maciej Płażyński, następnie minister rolnictwa Artur Balazs, prezes Komitetu Wykonawczego PSL Jarosław Kalinowski, poseł Józef Gruszka... Kilka zdań podziękowania wygłasza Marian Mikołajczyk, mimo niemocy, spowodowanej wylewem. - Przybyłem tutaj z moją małżonką i rodziną, by podziękować polskiemu Sejmowi i wszystkim, którzy przyczynili się do powrotu mego Ojca do Ojczyzny. Mój Ojciec zawsze, przez wszystkie lata na emigracji, wierzył w naród polski. Dziś ten naród i ziemia ojczysta przyjęły na powrót Wielkiego Tułacza. Na wieczny spoczynek.



    Stanisław Mikołajczyk
    ur. w 1901 r. w Westfalii
    1918 - uczestniczy w powstaniu wielkopolskim
    1930-35 - poseł na Sejm
    1931 - we władzach naczelnych SL
    1936 - prezes Wielkopolskiego Towarzystwa Kółek Rolniczych
    1939-40 - przewodniczący Emigracyjnej Rady Narodowej
    1940-43 - wicepremier rządu emigracyjnego
    1943-44 - premier rządu emigracyjnego
    1945-47 - wicepremier Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej i prezes PSL, minister rolnictwa i reform rol.
    20.X.1947 - ucieka do Anglii statkiem Baltawia, następnie przedostaje się do USA, gdzie podejmuje działalność polityczną
    13 XII 1966 - umiera w Waszyngtonie
    4 VI 2000 - wraca do Ojczyzny, by 4 VI spocząć na Cmentarzu Zasłużonych Wielkopolan w Poznaniu


    Jan i Irena Błażejewscy
    - My, jako starsi ludzie, pamiętamy doskonale Mikołajczyka, jego udział w czasie wojny w rządzie emigracyjnym oraz, niestety, krótką działalność w kraju po wojnie. Ceniliśmy go, dlatego dzisiaj przyszliśmy pożegnać go w ostatniej drodze.


    Janina Kochaniec
    - Przyjechaliśmy z Lublina, bo chcieliśmy uczcić i my to święto. Mikołajczyk dla wszystkich ludowców jest wzorem. Nasze koło gospodyń działa już od 30 lat i współdziała się z ludowcami.


    Emilia Kazińska z d. Marchwicka
    - Jestem z rodziny o tradycjach ludowych. Moi antenaci działali w Stronnictwie Ludowym-Piast. Mój dziadek Piotr Marchwicki, mój stryj Wojciech Marchwicki wpisali się w historię ruchu ludowego. Za ich sprawą czuję się związana z ludowcami, ale także jako żołnierz Batalionów Chłopskich i AK. Dzisiejszy, uroczysty przecież dzień, przypomina mi lata udręki za komuny. Wtedy wypędzono z kraju tylu ludzi, którzy mogliby wiele dobrego zrobić dla Polski.

    Sonda

    Które ze świąt uważasz za bardziej poznańskie?

    • Dzień Św. Marcina (77%)
    • Imieniny Miasta - Dzień Patronów Miasta Piotra i Pawła (23%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.