Wybierz region

Wybierz miasto

    Wielkopskie wspominki

    Autor: Romana BRZEZIŃSKA

    2000-09-11, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24

    O siostrach Jan Grzegorczyk w ostatnim miesięczniku ,,W drodze'' subtelnym piórem rysuje historię życia dwóch sióstr (rodzonych a nie zakonnych). Opisując koleje biografii Oli i Marylki naprowadza czytelników na ...

    O siostrach

    Jan Grzegorczyk w ostatnim miesięczniku ,,W drodze'' subtelnym piórem rysuje historię życia dwóch sióstr (rodzonych a nie zakonnych). Opisując koleje biografii Oli i Marylki naprowadza czytelników na ciekawy trop. Tej z nich, która była niezwykle pryncypialna, jeśli chodzi o zasady, stawiana siostrze za wzór cnót moralnych i religijnych - życie się poplątało. Jej pierwsze małżeństwo się rozpadło... Druga wesoła, dowcipna, ostatecznie wyszła za mąż za... aktora kabaretowego i trwa w tym związku od wielu lat. Jej mąż Zenek porzucił scenę, bo nie chciał już dłużej schlebiać publiczności. - Prawdziwy kabaret, to taki, w którym Pan Bóg zasiadłby w pierwszym rzędzie a mnie udałoby się go rozśmieszyć - mówi dziś. Ola wiedziała na jakim fundamencie stoi. Prawdziwy wewnętrzny kształt jej religijności był niezależny od zewnętrznych okoliczności. W życiu spotykamy ludzi reprezentujących różne typy religijności. Warto o tym poczytać w znakomitej a prawie nie zauważonej książce wybitnego poznańskiego teologa ks.Tomasza Węcławskiego:,,Abba wobec Boga Ojca'' .

    O słodkiej zemście

    W szkole średniej w I LO w Szczecinie mieliśmy wyjątkowo niesympatyczną panią od matematyki. Ścigała szczególnie osoby obdarzone talentem w dziedzinie nauk humanistycznych mówiąc : ,,jeżeli ktoś jest dobry z języka polskiego, nie może być dobry z matematyki''. Spotkana niedawno koleżanka, nauczycielka języka polskiego, absolwentka filologii polskiej na UAM opowiada mi: - wiesz, miałam okazję zemścić się po latach. Rozpoczynam lekcje w pierwszej klasie, zaglądam do dziennika, patrzę - to samo nazwisko, co naszej ,,matematyczki'' sprzed lat. Sprawdzam - to jej syn. Nad tym chłopakiem naprawdę się znęcałam, tak jak jego matka nad nami. Dałam mu do wiwatu. Nasza pani profesor przychodziła, błagała, ale ja byłam nieustępliwa - mówiłam: ,, kto jest dobry z matematyki, nie może być dobry z języka polskiego''. Matka przeniosła chłopca do innej szkoły. Nie spodobała mi się ta metoda. Już Karol Irzykowski mówił, że najniemoralniejszą rzeczą jest szablon.

    Sonda

    Które ze świąt uważasz za bardziej poznańskie?

    • Dzień Św. Marcina (77%)
    • Imieniny Miasta - Dzień Patronów Miasta Piotra i Pawła (23%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.