Wybierz region

Wybierz miasto

    Wstrząs powoduje mobilizację

    Autor: Grzegorz Surdyk

    2000-05-31, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24

    Rozmowa z Mariuszem Genderą, trenerem piłkarzy ręcznych Grunwaldu Torus Poznań Czy trzeba było opuszczać szeregi pierwszoligowe, aby po roku ponownie awansować? Nas to bardzo wiele nauczyło.

    Rozmowa z Mariuszem Genderą, trenerem piłkarzy ręcznych Grunwaldu Torus Poznań


    Czy trzeba było opuszczać szeregi pierwszoligowe, aby po roku ponownie awansować?
    Nas to bardzo wiele nauczyło. Wstrząs powoduje mobilizację, bo trzeba odbić się czasami od dna, żeby potem znowu były pozytywne efekty. Nie można oczywiście generalizować. Nam się udało, choć przed rozpoczęciem rozgrywek II ligi byłem, delikatnie mówiąc, załamany. Na pierwszy sierpniowy trening przyszło słownie... 8 zawodników.


    Co więc zadecydowało o tym, że Grunwald jest znowu w serii B?
    Dwie przyczyny. Pierwsza to porządek organizacyjny w klubie. Druga, ogromne zaangażowanie zawodników, czyli po prostu profesjonalne podejście do swoich obowiązków. Wszyscy, którzy podjęli się zadania, wykonali je tak jak potrafili. Jeśli do tego dodać, że i klub wywiązywał się ze zobowiązań wobec graczy, to w takiej atmosferze można było sobie stawiać określone, jak się potem okazało, wysokie cele. Oczywiście nie żyliśmy jak krezusi, bo nas na to nie stać, ale wszystko było zapięte na ostatni guzik. Spokój zapewnił nam zarówno komendant Ośrodka ppłk Eugeniusz Sitek, jak i ,,na dole'' kierownik drużyny Krzysztof Brzeziński. Od dołu do góry wszystko sprawnie działało.


    Grunwald stracił w rozgrywkach zaledwie 3 punkty. Czy Mariusz Gendera ma choćby jedną rzecz, której się wstydzi?
    Myślę, że nie tylko ja, ale także zawodnicy, wstydzimy się meczu we własnej sali z AZS Zielona Góra. Pojedynek rozegrany został w niedzielę z opóźnieniem, wyszliśmy na parkiet kompletnie rozkojarzeni. Zremisowaliśmy, ale w stylu, jaki nie przystoi liderowi rozgrywek. Zakładałem, że w pewnym momencie przyjdzie kryzys formy, bo nie można cały czas grać na najwyższych obrotach, ale tak jak powiedziałem, zaprezentowaliśmy się bardzo źle.


    A ten najlepszy mecz?
    Zdecydowanie oba spotkania z SMS Gdańsk, a zwłaszcza ten wyjazdowy. Tylko jeden raz rywalom udało się odebrać nam komplet punktów, mimo że zagraliśmy najlepsze zawody w sezonie. Ten pojedynek obserwował trener kadry narodowej Zygfryd Kuchta i szkoleniowiec Wybrzeża Gdańsk Daniel Waszkiewicz i obaj byli zgodni, że mecz stał na wysokim poziomie sportowym. Komplementowała nas też miejscowa prasa.


    Czy macie już ustalone plany przygotowań do pierwszoligowego sezonu?
    Właściwie wszystko jest już dograne. Lipiec jest wolny od zajęć. Na początku sierpnia spotykamy się na własnych obiektach, a zaraz potem wyjedziemy na obóz przygotowawczy do Szklarskiej Poręby. Pod znakiem zapytania stoi drugie zgrupowanie w Niemczech. Mamy zaplanowany wyjazd do Centralnego Ośrodka Szkolenia Bundeswehry w Warendorfie, ale to jeszcze nic pewnego.


    A kogo będzie miał do dyspozycji w sierpniu trener wojskowych?
    Wszyscy gracze, którzy wywalczyli awans, zadeklarowali swoją chęć reprezentowania Grunwaldu w I lidze serii B.


    Nowe twarze?
    Powiem szczerze, w ,,interesie'' panuje spore ożywienie. Chęć gry w naszych barwach zgłosiło wielu piłkarzy ręcznych. Propozycje spływają zarówno od graczy serii A, B jak i II-ligowych. Na razie trudno mówić o szczegółach. Nie podpisaliśmy z żadnym zawodnikiem umowy, więc trudno wprowadzać kibiców w błąd. Może powrócą do nas reprezentanci klubu, którzy w zeszłym sezonie byli na wypożyczeniu.


    A komu Grunwald złożył propozycję?
    Wysłaliśmy ofertę do Bartosza Jureckiego, najskuteczniejszego zawodnika serii B w poprzednich rozgrywkach. Gracz Tęczy Kościan ma jednak wiele propozycji z najwyższej klasy rozgrywkowej. Trudno nam będzie się przebić.

    Jakie macie cele w I lidze?
    Utrzymanie. Chcemy grać w takim stylu i z takim skutkiem, aby nie martwić się do samego końca o pierwszoligowy byt.


    Konkurencja będzie jednak bardzo silna...
    Zdaję sobie z tego sprawę. Pierwsze skrzypce powinny grać zespoły, które opuściły serię A, Pogoń Zabrze i Paria Szczecin, choć ta druga drużyna to spora niewiadoma. Podobnie nie znamy możliwości beniaminków, Wisły Sandomierz i Gwardii Opole. Tradycyjnie silne ekipy wystawią Wolsztyniak i Końskie, a słyszałem, że wysokie aspiracje mają działacze Chrobrego Głogów. My nie chcemy awnasować, bo nie jesteśmy na to przygotowani ani sportowo, ani organizacyjnie.


    Jak więc wyglądają sprawy organizacyjne?
    Na razie panuje umiarkowany optymizm. Wspomagać nas dalej będzie sponsor tytularny, firma Torus. 15 czerwca podpiszemy umowę z Ole!Partners - producentem wysokiej jakości marynatów. Będzie ona obowiązywała od 1 lipca. Nie zapomnijmy, że pomagają nam Servisco, Mora - Polska, producent wody Wielkopolanka oraz Interex. Już sama lista świadczy o tym, że mamy względny spokój.

    Sonda

    Które ze świąt uważasz za bardziej poznańskie?

    • Dzień Św. Marcina (77%)
    • Imieniny Miasta - Dzień Patronów Miasta Piotra i Pawła (23%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.