Wybierz region

Wybierz miasto

    Zadłużeni nie chcą zamian

    Autor: Monika Kaczyńska

    2000-05-24, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24

    Zamiana małego mieszkania na większe - ale zadłużone - jest formalnie bardzo prosta. W wielkopolskich spółdzielniach takie ,,transakcje' przeprowadza się jednak sporadycznie.

    Zamiana małego mieszkania na większe - ale zadłużone - jest formalnie bardzo prosta. W wielkopolskich spółdzielniach takie ,,transakcje' przeprowadza się jednak sporadycznie.

    Lokatorzy spółdzielczych mieszkań, którzy mają kłopoty z płaceniem czynszu, mogą zwrócić się do swojej spółdzielni z prośbą o ułatwienie zamiany lokum na mniejsze i tańsze. Rzadko jednak korzystają z tej możliwości. Więcej osób zgłasza się z propozycją przejęcia mieszkania zadłużonego, ale większego niż dotychczas zajmowane.

    Rekord liczony na palcach

    Najwięcej zamian doprowadziła do finału poznańska spółdzielnia Grunwald. W ciągu ostatniego roku odbyło się osiem takich transakcji. Tamtejszy Dział Członkowski we współpracy z radcami prawnymi kontaktuje zadłużonych i chętnych do zamiany. - Wśród zadłużonych nie ma wielkiego zainteresowania takimi transakcjami. Częściej zgłaszają się do nas ludzie, którzy chcieliby zamienić mieszkanie na większe spłacając jednocześnie zadłużenie. Jeśli obie strony są zainteresowane kontaktujemy je, ale do sfinalizowania zamiany dochodzi nieczęsto. Nikogo przecież nie możemy do tego zmusić - mówi Piotr Wrociński - prezes SM Grunwald. Jeszcze mniej zamian przeprowadzał dział członkowski SM Jeżyce - tam w ostatnim roku doszło do dwóch, z tym, że zainteresowani postarali się o chętnych bez udziału spółdzielni. Inaczej wygląda sytuacja w poznańskiej spółdzielni Mieszkaniowej ,,Osiedle Młodych'. Tutaj dochodzi do przymusowych zamian. Ściślej, zadłużonemu zostawia się wybór - zamiana na mniejsze lub eksmisja, często na bruk.

    W Wielkopolsce sporadycznie

    W podobny sposób próbują rozwiązywać kwestię zadłużonych mieszkań spółdzielnie mieszkaniowe w Lesznie i w Gostyniu. W obu jednak do zamian dochodzi sporadycznie.

    - Ostatnio zainteresowani dogadali się sami, myśmy tylko załatwili sprawy formalne - mówi Helena Szczepańska z Działu Członkowskiego Leszczyńskiej Spółdzielni mieszkaniowej. - Ustawa o ochronie danych osobowych zabrania nam udzielania informacji o zadłużonych, ograniczamy się więc do przyjmowania wniosków od zainteresowanych taką zamianą. Pośredniczymy w kontaktach tylko wtedy, gdy chce tego osoba, która ma kłopoty z opłacaniem czynszu. Najczęściej jednak do zamiany nie dochodzi - dodaje. Podobnie jest w spółdzielni mieszkaniowej w Gostyniu - Jeśli zadłużeni sobie życzą, organizujemy im nawet spotkania z chętnymi do ewentualnej zamiany - mówi Saturnin Wasilewski - prezes spółdzielni. - Ale do sfinalizowania sprawy dochodzi bardzo sporadycznie - raz lub dwa w ciągu roku.

    Z miastem lub własnym sumptem

    Nieco inaczej sprawa wygląda w poznańskiej spółdzielni im. H. Cegielskiego. Na mocy umowy z miastem spółdzielnia w zamian za mieszkanie zastępcze dla zadłużonego lokatora oddaje do dyspozycji miasta lokal, który zadłużony wcześniej zajmował.

    - Ta umowa nie działa jednak tak sprawnie jakbyśmy chcieli - uważa Waldemar Witkowski - prezes spółdzielni H. Cegielskiego. - W ostatnim roku rozwiązaliśmy w ten sposób problem tylko jednego zadłużonego mieszkania.

    Z kolei członkowie spółdzielni mieszkaniowej w Gnieźnie są zdani wyłącznie na własną inicjatywę. Spółdzielnia ani nie zbiera informacji o chętnych do zamiany w zamian za spłatę zaległości czynszowych, ani też nie proponuje zadłużonym takiego wyjścia z sytuacji.

    Zwykle bez pośrednika

    Żadna z wymienionych spółdzielni nie korzysta z usług pośredników obrotu nieruchomościami. - Takie sprawy załatwiamy sami. Myślę, że korzystanie z biur pośrednictwa byłoby nie fair - w końcu i zadłużeni, i ci, którzy szukają większych mieszkań to nasi członkowie - mówi Helena Szczepańska z Leszna.

    Nie zawsze jednak tak jest. Poznańska Spółdzielnia Mieszkaniowa ,,Osiedle Młodych' ma podpisane formalne umowy z biurami pośrednictwa, którzy właściwie wyręczają administrację w wyszukiwaniu mieszkań do zamiany. Spółdzielni pozostaje przekonać zadłużonego, by się wyprowadził, albo go wyeksmitować.

    Pracownicy spółdzielni są zgodni co do tego, że zamiana mieszkania na mniejsze - najprostsze i najbardziej komfortowe rozwiązanie problemów z opłacaniem czynszu, jest niedoceniane.

    - Ludzie często rozpatrują taką możliwość dopiero wtedy, gdy sytuacja jest naprawdę dramatyczna - mówi Piotr Wrociński z SM Grunwald.

    Monika KACZYŃSKA

    Waldemar Witkowski

    prezes Spółdzielni Mieszkaniowej im. H. Cegielskiego

    Miasto ma obowiązek zapewniać lokum dla osoby eksmitowanej. W zamian za to nasza spółdzielnia oddaje do dyspozycji miasta zwolnione mieszkanie, w którym może zamieszkać ktoś z listy komunalnej. Żałuję, że na mocy tego porozumienia nie rozwiązujemy większej liczby takich problemów.

    Sonda

    Które ze świąt uważasz za bardziej poznańskie?

    • Dzień Św. Marcina (77%)
    • Imieniny Miasta - Dzień Patronów Miasta Piotra i Pawła (23%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.