Rodzice 14 letniego Dawida, ucznia gimnazjum w Starym Mieście, zarzucają Jerzemu K., nauczycielowi muzyki pobicie syna kablem. Sprawę ma wyjaśnić policja oraz wizytatorzy kuratorium oświaty.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Rodzice 14 letniego Dawida, ucznia gimnazjum w Starym Mieście, zarzucają Jerzemu K., nauczycielowi muzyki pobicie syna kablem. Sprawę ma wyjaśnić policja oraz wizytatorzy kuratorium oświaty.

Dawid Pirański jest uczniem pierwszej klasy gimnazjum. Pedagog, jego zdaniem, uderzył także dwóch jego kolegów jednak skargę złożyli tylko rodzice Dawida.

Według relacji chłopaka nauczyciel wyszedł z klasy w trakcie lekcji. - Pan wyszedł na korytarz aby przygotować coś na apel, który miał się odbyć w szkole. Zadał nam ćwiczenia z muzyki. Zaczęliśmy chodzić po klasie, kolega wyjrzał przez drzwi. Wtedy nauczyciel go zaatakował. Następnie wszedł do klasy i uderzył kablem mnie i kolegę. Byłem najbliższej drzwi i dostałem po nodze. Następnie nauczyciel znowu wyszedł i wrócił tylko wypuścić nas na przerwę – relacjonuje Dawid Pirański.

Chłopiec mówi, że wcześniej miał już incydenty z nauczycielem muzyki.

Urszula Pirańska, matka chłopca twierdzi, że zgłaszała problem nauczycielowi. - Nie było żadnej reakcji. Czekaliśmy na koniec roku szkolnego, bo w drugiej klasie nie ma już muzyki. Nauczyciel faworyzuje uczniów, którzy grają na jakiś instrumentach. Syn zapisał się nawet na chór aby mieć spokój, jak widać nie pomogło – mówi Urszula Pirańska.

Mariusz Kubś, dyrektor gimnazjum, twierdzi natomiast, że nikt mu wcześniej nie zgłaszał problemów. - Gdyby rodzice wcześniej zgłosili, że syn ma kłopoty z nauczycielem, nie doszłoby do całej sytuacji. Można by podjąć jakieś kroki wcześniej – twierdzi Mariusz Kubś.

Jednocześnie dyrektor nie chce się wypowiadać na temat incydentu. O sprawie dowiedział się od dziennikarzy, jednak nie zaprzecza, że doszło do pobicia.

- Wspólnie z pedagogiem szkolnym i wychowawcą klasy przeprowadzamy rozmowy z uczniami, rodzicami i nauczycielami aby wyjaśnić wszelkie okoliczności sprawy – powiedział Mariusz Kubś, dyrektor.

Tymczasem uczniowie gimnazjum zbierają podpisy w obronie nauczyciela. Do środy podpisało się 128 uczniów. - Występujemy w jego obronie. Oświadczamy, że nigdy się nad nami nie znęcał - twierdzą gimnazjaliści.

Jerzy K. nie chce się wypowiadać w tej sprawie.

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

Więcej na temat: