Starsze i samotnie mieszkające osoby to najczęściej wybierany przez oszustów cel. W ostatnim czasie konińska i turkowska policja odnotowała aż do pięć takich przypadków. Ofiarą oszustek padła mieszkająca przy ul.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Starsze i samotnie mieszkające osoby to najczęściej wybierany przez oszustów cel. W ostatnim czasie konińska i turkowska policja odnotowała aż do pięć takich przypadków.

Ofiarą oszustek padła mieszkająca przy ul. Plac Górnika koninianka. Do jej drzwi zapukały dwie kobiety w wieku ok. 25 i 60 lat. Nieznajome przekonywały łatwowierną właścicielkę lokum, że są przeziębione i potrzebują pomocy. Młodsza z nich uskarżała się też na bóle brzucha. Kobiety poprosiły o herbatę i środki higieniczne. Niczego nie podejrzewająca starsza pani wpuściła nieznajome i poczęstowała je gorącą herbatą. Po ich wyjściu zorientowała się jednak, że z meblościanki zniknęło 900zł.

W podobnej sytuacji znalazły się dwie sędziwe mieszkanki Turku. Do domu 82 i 86-latki zapukał młody mężczyzna, który podawał się za pracownika zakładu gazowego. Oszust twierdził, że musi wymienić płyty w kuchenkach gazowych oraz butle. Za wymianę sprzętu kazał sobie zapłacić 100zł. Po uiszczeniu zapłaty, złodziej pod pozorem sprawdzenia innych urządzeń kradł pozostawione przez kobiety pieniądze. W sumie z dwóch mieszkań zginęło ok. 1600zł. Fałszywy pracownik spółdzielni wdarł się również do domu 84-letniej koninianki. Podobnie jak w Turku chciał za darmo wymienić płyty w kuchence gazowej. Poprosił natomiast o odcinek emerytury. Po wyjściu nieznajomego, kobieta zorientowała się, że zniknęła jej torebka, w której było aż 7 tys. zł.

Do innego rodzaju oszustwa posunął się młody mężczyzna, który odwiedził mieszkającą przy ul. Powstańców Styczniowych koniniankę. Powołując się na znajomość z synem chciał sprzedać jej po okazyjnej cenie dywany i narzuty. Naiwna, starsza kobieta dała nieznajomemu 400zł. Mężczyzna z obiecanym towarem już się nie pojawił.

- Oszuści zbierają informacje o swojej przyszłej ofierze. Najprawdopodobniej obserwują starsze osoby, albo wypytują o nie sąsiadów. Za każdym razem apelujemy o rozwagę. Jeśli ktoś powołuje się na syna, bądź znajomego trzeba to sprawdzić zanim damy mu pieniądze. Kiedy pojawi się ktoś podający się za pracownika spółdzielni to powinien okazać legitymację. Należy pamiętać też, żeby nie udzielać nieznajomym żadnych informacji o sąsiadach – mówi Renata Purcel-Kalus, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Koninie.

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!