Choć za cztery lata w Łodzi nie zostanie rozegrany ani jeden mecz Mistrzostw Europy w piłce nożnej, to nasze miasto może się już pochwalić swoją własną maskotką, promującą ideę łódzkiego Euro 2012.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Choć za cztery lata w Łodzi nie zostanie rozegrany ani jeden mecz Mistrzostw Europy w piłce nożnej, to nasze miasto może się już pochwalić swoją własną maskotką, promującą ideę łódzkiego Euro 2012.

Urząd Marszałkowski w Łodzi zamówił właśnie wykonanie, na początek ośmiuset, takich maskotek. Za, bagatela, 24 tys. złotych. Maskotka oficjalną prezentację będzie miała podczas Klubowych Mistrzostw Europy 15-latków "Premier Cup", które odbędą się na obiektach Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Łodzi między 15 a 19 maja. W turnieju wystartują drużyny klubowe z dwudziestu krajów Europy. Będzie to już kolejny turniej promujący ideę łódzkiego Euro 2012.

Podczas mistrzostw "łódzkie" maskotki rozdawane będą uczestnikom i kibicom. Później kolorowa pluszowa piłka ma oficjalnie promować Łódź dla Euro 2012 w spotkaniach z organizatorami turnieju. Nasze miasto ma przecież cały czas szansę na goszczenie jednego z uczestników mistrzostw.

Wszyscy liczą również, że dzięki promocji Łodzi jako centralnego miejsca w województwie pluszak zachęci do przyjazdu do Łodzi kibiców z całej Europy, którzy przybędą do Polski dopingować swoje drużyny.

Pluszowa, kolorowa maskotka ma kształt piłki w barwach flag narodowych Polski i Ukrainy. Na jednej jej dłoni widnieje herb Łodzi, a na drugiej - barwy Urzędu Marszałkowskiego województwa łódzkiego. Z tyłu pluszaka można zobaczyć namalowane hasło "Łódzkie Euro 2012".

- Maskotka nie ma jeszcze nadanego imienia, ale z pewnością wkrótce trzeba będzie o tym pomyśleć, być może ogłosimy konkurs na najlepszą nazwę - mówi Jacek Grabarski z biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego. - Mamy nadzieję, że pluszak będzie budził miłe odczucia.

Pomysłodawcą kolorowej maskotki jest Janusz Matusiak, prezes UMK SMS Łódź i ojciec znanego piłkarza reprezentacji Polski Radosława Matusiaka.

- Czym się inspirowałem? Przede wszystkim futbolem - mówi Janusz Matusiak. - Pomysł jest mój, kolorystykę i herby pomogli mi dobrać pracownicy Urzędu Marszałkowskiego i maskotka jest gotowa. Myślę, że na pewno pozytywnie się kojarzy.

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!