To, co prezentuje w tej chwili Lech, można określić jednym słowem - dno!

Po tym, co znów zaprezentował Lech, pracę powinien stracić Jose Bakero...

Jose Bakero 2 listopada 2010 r
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

Jose Bakero 2 listopada 2010 r. na poznańskiej Ławicy po przylocie do Poznania. Czy po meczu z Polonią pożegna się z pracą w Lechu? (© G. Dembiński)

W meczu dwóch drużyn, które do tego pojedynku uważane były za największe rozczarowanie rozgrywek, lepsza okazała się Polonia. Dla Jacka Zielińskiego, byłego trenera Lecha, a obecnie Czarnych Koszul, była to słodka zemsta za dymisję z 2 listopada.

Po tym, co znów zaprezentował Lech, pracę powinien stracić Jose Bakero. Pod wodzą Hiszpana mistrzowie Polski kolejny raz się skompromitowali. Stracili gola, grając z wiatrem i z przewagą jednego zawodnika. Kolejorz kompletnie zatracił swój styl, którym czarował jesienią na europejskich boiskach. To, co prezentuje w tej chwili, można określić jednym słowem - dno!

Wydawało się, że obie drużyny nie są w stanie niczym siebie zaskoczyć, ale gdy wmieszał się w to widowisko porywisty wiatr, już w pierwszej minucie było bardzo groźnie pod bramką Lecha. Po rzucie wolnym wykonywanym przez Tomasza Brzyskiego, piłkę przepuścił Arboleda, dopadł do niej Tomasz Jodłowiec, ale Bartosz Bosacki efektownym wślizgiem zablokował strzał obrońcy Czarnych Koszul.

Chwilę później kapitalną interwencją popisał się Krzysztof Kotorowski. Znów nie popisał się Arboleda, który źle obliczył lot piłki i w efekcie Artur Sobiech znalazł się sam na sam w sytuacji z bramkarzem Lecha. Kosztujący latem milion euro napastnik Polonii próbował technicznym strzałem zdobyć bramkę, ale Kotorowski wyczuł jego intencje, obronił uderzenie i dobitkę Ebiego Smolarka.

Lech, tak jak w poprzednich spotkaniach, rozkręcał się wolno, ale kiedy już udało się naszym piłkarzom skonstruować coś sensownego, trudne chwile przeżywała też defensywa Polonii.
∨ Czytaj dalej

W 14. minucie Tomasz Mikołajczak, którego olbrzymim kredytem zaufania obdarzył Bakero, ładnie odegrał w polu karnym piłkę do Kriwca, niestety Białorusin nieczysto w nią trafił i zamiast gola, Kolejorz wywalczył tylko róg. Potem obserwowaliśmy jeszcze zbyt słabe uderzenie Bartosza Ślusarskiego i potężną bombę Semira Stilicia. Niestety, Bośniak trafił tylko w plecy Jodłowca.

Spodziewaliśmy się, że po zmianie stron grający tym razem już z wiatrem lechici będą stwarzać sobie lepsze okazje. Zwłaszcza że od 63. minuty gospodarze grali w osłabieniu. Smolarek uderzył pięścią Arboledę i arbiter wyrzucił go z boiska.

Niestety, znów nasza drużyna prezentowała się żałośnie. I na dodatek straciła jeszcze gola. Po dośrodkowaniu Mierzejewskiego z lewej strony boiska piłkę głową do Sobiecha zagrał Bruno, a napastnik Polonii z bliska wpakował ją do siatki.

Lech po zmianie stron nie wypracował sobie żadnej sytuacji. W całym spotkaniu autorski zespół Bakero tylko dwa razy celnie strzelił w bramkę. To chyba wystarczy za cały komentarz...

Czytaj także: Polonia pokonała Lecha 1:0 (0:0)
Maciej Lehmann Maciej Lehmann
źródło: Głos Wielkopolski

Więcej na temat

Komentarze (7)

avatar
avatar
trzej królowie (gość)

Lech miał trzech "wybitnych" trenerów w swojej historii !
Adi (Adolf) Pinter :)
Libor Pala :)
no i ten obecny :)
Bakero Maryś :)

avatar
eugen (gość)

wszechczasow !!! Za palanta same porazki,a moglo byc tak dobrze,gdyz zawsze w kazdej kolejce przeciwnicy takie mieli rezultaty,ze mogly awansowac Lecha.Wyrzucic morusa natychmiast !!!!

avatar
motorniczy (gość)

Wiadomo, że w najbliższych dwóch meczach Lecha poprowadzi Bakero. Bedą to mecze nie tylko o przyszłość trenera ale i o przyszłość Lecha. Tylko dwa zwycięstwa pozwalają przedłużyć nadzieję na wywalczenie europejskich pucharów. Więc piłkarze powinni wypierniczać do Wronek aby przygotowywać się do meczy z dala od centrów handlowych i klubów nocnych a zarząd powinien brać się do roboty i szukać nowego trenera żeby nie być zmuszonym do brania trenera z łapanki, teraz czy później.

avatar
DW (gość)

TO JEST KPINA Z NAS WSZYSTKICH!!!
TA BANDA NIEUDACZNIKÓW WINNA GRAĆ CO NAJWYŻEJ ZA OBIAD!!!]
ZA WCZORAJSZY MECZ NALEŻY IM SIĘ ZAŚ TYLKO POTĘŻNY KOP W DUPĘ!!!

avatar
dread (gość)

Ja tez chcialbym nowego trenera ale obawiam sie, ze na szybko to mozna zrobic tylko jakas lapanke jak zrobiono z Bakero. Na sama mysl, ze mialby do nas przyjsc introwertyk Janas czy wiecznie zdziwiony brakiem wynikow Skorza robi mi sie niedobrze. Sa jeszcze wynalazki jak Tarasiewicz czy Ulatowski ale to wciaz poligon doswiadczalny z malymi szansami powodzenia.

Wybierz kategorię