(© MARZENA BUGALA / POLSKA PRESSS)

Na listopadowych koncertach w Polsce artystka będzie promować najnowszy album "Abyss". Czwarty album wokalistki z Kalifornii ukaże się w sierpniu nakładem Sargent House.

Chelsea Wolf - koncerty w Polsce


10 listopada - Warszawa, Proxima
11 listopada - Poznań, Blue Note


Panna Wolfe potrafi pięknie zaśpiewać swoje hipnotyzujące, mroczne piosenki, ale i nastraszyć pogrzebową atmosferą i szarpnąć nerw przesterowaną gitarą. Wydany w 2011 roku album "Apokalypsis" wydobył ją z najciemniejszych czeluści undergroundu, "Unknown Rooms: A Collection of Acoustic Songs" potwierdził z jak oryginalną i znakomitą artystką mamy do czynienia, a ubiegłoroczny "Pain is Beauty" wyniósł Chelsea do pierwszej ligi śpiewających pań.

Na "Abyss". znajdzie się 11 utworów, które powstały w Dallas, pod czujnym okiem Johna Congletona (St. Vincent, Swans). Chelsea pochodzi z Kalifornii, kontynuuje piękne tradycje amerykańskiego folku, chociaż sama twierdzi, że inspiruje się przede wszystkim rosyjskimi bardami i norweskim black metalem.

Czwarty longplay wokalistki z Kalifornii ukaże się 7 sierpnia. - "Abyss" ma mieć atmosferę snu, z którego budzisz się na moment, by zaraz potem ponownie się weń osunąć, zapadając się w podświadomość - zapowiada album sama Chelsea.

Chelsea Wolfe w Polsce - bilety


- Warszawa - 69 zł (pwevents.pl), 75 zł (ticketpro, ebilet, eventim, biletomat, Proxima), 80 zł (w dniu koncertu)
- Poznań - 69 zł (pwevents.pl), 75zł (ticketpro, ebilet, eventim, biletomat, rock long luck, Blue Note), 80 zł (w dniu koncertu), 85 zł (miejsca siedzące)


Koncerty w Polsce

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Anna Marie (gość)

Skąd taka różnica w cenie biletów? Niby 6 zł (co nie jest dużą kwotą), ale chyba bilet ten sam...