Czemu te autobusy tak się spóżniają?

Piątek, godz. 10.20. Z pętli na Dębinie powinien odjechać autobus 71. Powinien, ale go nie ma. - Już trzeci raz w tym tygodniu nie jedzie o tej godzinie - mówi jedna z czekających osób.

To tylko jeden z wielu sygnałów, jakie codziennie docierają do naszej redakcji. Na punktualność i wypadanie kursów skarżą się także pasażerowie linii 64, 51, 74 - te właśnie autobusy MPK przodują w naszym niechlubnym rankingu. Autobus linii nr 67 potrafi się spóźnić nawet pół godziny, niewiele gorsze pod tym względem są 74 i 76. Oczywiście zakładając, że w ogóle jadą.

Miasto jest zakorkowane

Pasażerowie biją na alarm, bo ich zdaniem z komunikacją miejską jest coraz gorzej, a punktualność stała się w odniesieniu do niej pojęciem abstrakcyjnym. Dlaczego tak się dzieje?

- Możemy oczywiście sięgnąć do raportów Nadzoru Ruchu i przeanalizować każdy przypadek z osobna - odpiera zarzuty Iwona Gajdzińska, rzecznik prasowy MPK. - Ręczę że wniosek będzie jeden - coraz gorzej jeździ się w Poznaniu. Miasto  jest kompletnie zakorkowane, zwłaszcza w godzinach szczytu.

To akurat jest średni argument: każdy, kto chociaż raz przejechał samochodem przez Poznań i to niekoniecznie w godzinach szczytu, wie, że są tu korki. I musi je brać pod uwagę, planując spotkanie, czy jadąc do pracy, bo inaczej będzie się wiecznie spóźniał.


Główną przyczyną spóźnień autobusów są oczywiście korki.

Korki są nieprzewidywalne

Tylko że zdaniem pani rzecznik poznańskie korki mają to do siebie, że są... nieprzewidywalne.

- Zupełnie nieprzewidywalne, jeśli chodzi o prognozy natężenia ruchu - mówi Iwona Gajdzińska. - Proszę sobie przypomnieć sytuację podczas Konferencji Klimatycznej w ubiegłym roku: wszyscy spodziewali się, że miasto będzie nieprzejezdne, a tymczasem ruch był relatywnie niewielki. Podobnie podczas imprez targowych. Z niepokojem obserwujemy  nasze autobusy, które grzęzną w ulicznych korkach. Mamy szczegółowy podgląd poprzez system KWSR - Komputerowe Wspomaganie  Sterowania Ruchem. Mamy też  łączność z każdym autobusem i wciąż odbieramy komunikaty wysyłane przez kierowców z komputerów pokładowych - komunikaty o tym, że nasze autobusy stoją w korkach ciągnących się nieraz kilometrami. W takiej sytuacji trudno oczywiście mówić o punktualności. Wystarczy jeden korek na trasie, a spóźnienia już się nie da nadrobić.

Jednak czy przy tym całym nowoczesnym wyposażeniu naprawdę nie można przewidzieć spóźnień lub zareagować szybciej i puścić na trasę dodatkowy autobus? Okazuje się, że przewidzieć można, ale...

Rezerwa nie wystarcza

- Proszę sobie wyobrazić, że niegdyś  mieliśmy 2 autobusy w rezerwie i to całkowicie wystarczało - wyjaśnia pani rzecznik. - Teraz przeznaczamy 10 autobusów do tzw. "rezerwy rzeczywistej" (oznacza to pełne wykorzystanie), a i tak nie ratują one sytuacji. Dlaczego? Bo tak samo grzęzną w korkach jak inne autobusy, których obsługę linii mają wspomóc.  

To prawda: wiedzą o tym doskonale wszyscy pasażerowie autobusów - widmo linii 76, 71, 64, 51 i wielu, wielu innych. Chociaż ani jeden z nich, wypytując kierowcę autobusu, dlaczego go tak długo nie było, kiedy już wreszczie przyjechał, nie usłyszał, że on jest i tak w zastępstwie za kolegę, co tu teraz miał podjechać, ale tkwi w korku.

Kierowcy zajeżdżają drogę tramwajom

Pasażerowie tramwajów na swoje pojazdy skarżą się znacznie rzadziej, co jest pośrednim dowodem na to, że przyczyną niepunktualności MPK są korki. Tu szczególnie dużo zarzutów zbierają linie nr 5 i 6.

Ruch tramwajowy wstrzymują m.in. awarie.

- Tramwaje są naturalnie w dużo lepszej sytuacji, bo korzystają z wydzielonych torowisk, których mamy 70 procent - wyjaśnia Iwona Gajdzińska. - Ale tam, gdzie torowiska  znajdują się w pasie drogi, też niestety tracą na punktualności.

Czyli winni są kierowcy, którzy notorycznie wjeżdżają na torowisko, nie patrząc na to, czy zajeżdżają drogę tramwajom czy nie - i trudno się z tym nie zgodzić, bo jest to plaga poznańskich ulic, o czym MM Moje Miasto Poznań już zresztą pisał. Jednak dlaczego nie jeżdżą autobusy poza godzinami szczytu  np. po godz. 20 - i tramwaje nie są puktualne także tam, gdzie im nikt torowiska nie zajeżdża?

Oto jest pytanie.

Przeczytaj także:

Solaris wygrał przetarg MPK na nowe autobusy

Firma Solaris wygrała przetarg na dostawę 25 autobusów dla poznańskiego MPK. Nowe pojazdy sprawią, że wszystkie trasy w Poznaniu będą obsługiwać autobusy niskopodłogowe.  

Kierowcy blokują tramwaje na Dąbrowskiego

Dojazd na Szamarzewo tramwajem jest tragiczny - skarżą się studenci Wydziału Nauk Społecznych UAM. Samochody stojące w korku na ul. Dąbrowskiego tarasują przejazd tramwajów.

Lilia Łada

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3