(© Polskapresse)

Życie jedynaka może wydawać się usłane różami – dziecko ma własny pokój, nie musi dzielić się zabawkami i zawsze jest w centrum uwagi rodziców. Czy komfort wynikający z bycia jedynym dzieckiem to gwarancja szczęścia?

Fakt posiadania rodzeństwa nie leży zwykle w gestii dziecka. W rezultacie część maluchów ma brata lub siostrę, a część jest jedynym szkrabem w rodzinie. Czy brak rodzeństwa jest bardziej korzystny dla rozwoju dziecka? Zdania na ten temat są podzielone. Według obiegowej opinii, jedynacy to skrajnie egoistyczne jednostki, niezdolne do dzielenia się i współczucia innym. Z całą pewnością stwierdzenie to jest mocno przesadzone, nie sposób jednak nie dostrzec, że jedynacy częściej niż dzieci posiadające rodzeństwo mają trudności z nawiązaniem kontaktu z innymi dziećmi.

WIĘCEJ NA TEMAT W SERWISIE abcZDROWIE.pl


Wsparcie redakcyjne od:


Związki i rodzina

Komentarze (2)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Elik

Popieram "babcie" bycie jedynakiem nie oznacza problemów z kolega. Co za banał!!! Sama mam rodzeństwo ale mam też przyjaciół - jedynaków. Jak się weźmiemy do nie naukowej analizy. To jedyna niedogodność w byciu jedynakiem - to fakt że z przemijaniem rodziców musi się zmierzyć sam. Zwłaszcza ze śmiercią. Ale w obecnym świecie kiedy przyjaciel w Australii czasem jest bliższy niż sąsiad może i to nie jest problem.

babcia Pola (gość)

Bzdura! Mój jedynak -juz dawno dorosły- zawsze zapraszał do domu mnóstwo kolegów /ni ewszystkich na raz.- dbałam także , by dobrze wychowanych/, z którymi bawił się tym, czym tylko dysponował. Częstował ich słodyczami, czasem anwet obiadem. Wiele zależy tu od rodziców!