Prawie 50 interwencji: pompowanie wody, ratowanie osuwających się nasypów i osuszanie piwnic czy wiaduktów mają na koncie poznańscy strażacy. Wszystko z powodu ulewnego deszczu.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Wczorajsze opady nie tylko utrudniły festyny, pikniki i inne zabawy na świeżym powietrzu. Przez cały dzień poznańscy strażacy odbierali raporty o zalanych wiaduktach, piwnicach czy osuwających się zboczach nasypów.

- Takie sytuacje zdarzają nam się przy każdym większym, gwałtownym deszczu - mówi Sławomir Brandt, rzecznik poznańskiej straży pożarnej. - Także wczoraj zanotowaliśmy prawie 50 interwencji tego rodzaju.

Jedną z poważniejszych była praca przy osuwającym się nasypie świeżo wybudowanego wiaduktu kolejowego w Swarzędzu w Nowej Wsi. Przy usuwaniu błota i pompowaniu wody z piaskiem pracowało 7 jednostek straży pożarnej.
- Nasze działania polegały na zabezpieczeniu skarpy workami z piaskiem, by dalej się nie osuwała - tłumaczy Sławomir Brandt.

Wiadukt już obejrzeli specjaliści, którzy orzekli, że niebezpieczeństwo zostało powstrzymane i zagrożenia nie ma. Udało się osuszyć także wszystkie pozostałe obiekty, które ucierpiały wskutek ulewy. Jednak ponieważ synoptycy na dziś zapowiadają kolejne deszcze, a nawet burze, strażacy zwracają się z apelem do wszystkich zarządców i właścicieli nieruchomości, by obeszli swoje domy i w miarę możliwości zabezpieczyli je przed kolejnymi opadami deszczu.



Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (2)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!