Pegaz Poznań: Zobacz, jak wygląda produkcja musztardy, majonezu i octu [ZDJĘCIA]

Majonez, musztardy i ocet z konikiem – niemal każdy poznaniak zna kultowe produkty Pegaza. Reporterzy Naszego Miasta sprawdzili od kuchni, jak wygląda produkcja legendarnego majonezu stołowego, musztardy sarepskiej i octu.

1/28
Zbyszek Snusz
Mało kto jednak wie, że tradycje wyrobu musztardy i octu, na których dziś bazuje poznańska firma sięgają 1913 r. Z tego okresu nie pozostało niestety zbyt wiele historycznych świadectw, poza informacją, że fabryka musztardy mieściła się przy ul. Łacina.

Po wojnie, w 1947 roku powstał Pegaz. Choć dziś siedzibę ma tylko jedną (przy ul. Wołczyńskiej), pół wieku temu zakłady były rozmieszczone w kilku punktach miasta. Przy ul. Mostowej produkowano ocet, natomiast rozlewnia oranżad znajdowała się przy ul .Głównej.

Zobacz też: Neony nadal powstają w Poznaniu! [ZDJĘCIA]

W najlepszym dla siebie okresie producent musztardy posiadał nawet szkołę przyzakładową, w której kształcono przyszłych pracowników. To wtedy w zakładach produkowano owoce w alkoholu, Kruszon (koktajl alkoholowy), naboje do syfonu, Kordiał (nalewka). W latach dziewięćdziesiątych Pegaz stworzył także własną linię snaków paprykowych i bekonowych.

Majonez na święta

Olej, cukier, sól, musztarda, ocet, żółto w proszku – to składniki konieczne do wyprodukowania majonezu. Jak się go produkuje na masową skalę? – To nie jest skomplikowany proces. Produkcję można w zasadzie liczyć w minutach, ale trzeba pilnować, by wszystkie składniki miały do siebie zbliżoną temperaturę – tłumaczy Małgorzata Forysiak, szefowa produkcji w Pegazie.
∨ Czytaj dalej



W dwóch pomieszczeniach, gdzie trwa produkcja majonezu pracuje 5-6 osób. Dwie z nich zajmują się… zamykaniem słoików. – Średnio na jednej zmianie osoba tę czynność powtarza około 4 tysięcy razy – mówi Małgorzata Forysiak. Okres poprzedzający Wielkanoc jest wyjątkowo gorący, ponieważ produkcja majonezu zwiększa się aż czterokrotnie.

Kultowa stołowa

Musztarda jest zdecydowanie najbardziej rozpoznawalnym produktem Pegaza. Tylko jednego dnia z linii produkcyjnej potrafi zjechać aż 38 tysięcy słoików! – W stworzeniu musztardy kluczowa jest odpowiednia selekcja składników, najważniejszym z nich jest mączka gorczycy – tłumaczy Alina Sękowska, główny technolog i pełnomocnik ds. zarządzania jakością w Pegazie.

– Oprócz mączki potrzebne są jeszcze sól, cukier oraz mieszanka przypraw – dodaje. Najlepsza jakościowa gorczyca zbierana jest w woj. kujawsko-pomorskim. Gdy wszystkie składniki są już dokładnie wymieszane, musztarda przez tydzień powinna dojrzewać w specjalnych zbiornikach. – Ten proces może się także dokonać w słoikach – mówi Alina Sękowska.

Co ciekawe, jeszcze w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych termin przydatności musztardy liczony był na 6 tygodni. Dziś jest to około pół roku.

Co ma buk do octu?

Biorąc z półek sklepowych ocet, mało kto zastanawia się nad tym, jak on powstaje. Ten przezroczysty płyn z niewielką zawartością spirytusu nie wydaje się być efektem skomplikowanych procesów chemicznych i technologicznych. – Jest zdecydowanie odwrotnie – stwierdza Małgorzata Forysiak. I dodaje: - W porównaniu do musztardy i majonezu to produkcja octu jest najtrudniejsza.

Dlaczego? – Tu wszystko dokonuje się przy udziale mikroorganizmów. Ogromne ilości bakterii przerabiają spirytus na ocet, dlatego cały proces musi być cały czas monitorowany. Trzeba pilnować odpowiedniej temperatury, wilgotności powietrza – opowiada szefowa produkcji.

Wszystko odbywa się na hali, w której znajduje się kilka ogromnych beczek o pojemności od 40 do ponad 80 tys. litrów. Część z nich może mieć nawet 100 lat i wykonana jest z dębowych desek. To właśnie w nich dochodzi do procesu fermentacji, który mógłby wprowadzić niejedną osobę w konsternację: Na samym szczycie beczek ustawione są zraszacze, które powoli sączą spirytus na… kawałki bukowego drewna nasycone octem. – Tak dokonuje się utlenienie alkoholu – mówi szefowa produkcji w Pegazie.

Poznań jest jedynym miejscem w Wielkopolsce gdzie produkuje się ocet.



Widzisz coś ciekawego, zaskakującego, dziwnego? Pisz na poznan@naszemiasto.pl, dodaj swój artykuł lub zostaw nam wiadomość na Facebooku



ZEBRAliśmy nasze serwisy w jednym miejscu:

Wszystko o Lechu Poznań - BUŁGARSKA.PL: polub serwis na Facebooku
Filmy z Poznania i całej Wielkopolski - GŁOS.TV: polub serwis na Facebooku
Inwestycje i budownictwo w Wielkopolsce - DOM
Baw się i wygrywaj nagrody - KONKURSY


Błażej Dąbkowski, Zbyszek Snusz Błażej Dąbkowski, Zbyszek Snusz
źródło: Naszemiasto.pl

Więcej na temat

Komentarze (16)

avatar
avatar
Andrzej Ka (gość)

Pegaz posiadał (nadal posiada?) dwa, przeze mnie pożądane produkty. Są to musztardy – piekielna i sarepska. Po połączeniu obydwóch wychodzi musztarda idealna!
Piekielna jest zbyt słodka, a sarepska ma za mały pałer i odrobinę za dużo octu. Jak się to wszystko wymiesza w stosunku jeden do jednego to wychodzi coś takiego, co za komuny w każdym sklepie można było kupić.
Robię tak od kilku lat, ale chyba przestanę :-(
W Polkowicach i w okolicy jest coraz trudniej ze znalezieniem Pegaza w sklepach.
Przecież nie będę jeździć 150 kilometrów za musztardą.
A może w Necie można gdzieś, jakoś kupić te dwa wyroby?
Pomóżcie dobrzy ludzie!!!

avatar
yadira (gość)

Uwielbiam ich majonez (innego nie jem) i musztardę (sarepską), a od kiedy obok mnie u rzeźnika sprzedają ich ketchup to i on jest stałym gościem lodówki. :) Szkoda, ze faktycznie ich produkty są dość trudno dostępne, o są pyszne!

avatar
Paweł (gość)

Nie, @stary_zgredzie, nie jestem tak młody jak sądzisz. Życzę jak najlepiej Pegazowi, bo bardzo lubię ich wyroby. I właśnie dlatego strasznie irytuje mnie, że nie mogę ich kupić w moim osiedlowym sklepiku. Ani w sklepiku przy pracy. Ani w żadnym sklepiku po drodze. Supermarketów unikam. Proponujesz bym jechał z Wildy do Tesco na Serbską, a ja sugeruję by jednak produkt "przyjechał" do "mojego" sklepu. Nie? Nie ma sprawy, wydam swoje pieniądze na produkty innych firm. Żeby funkcjonować trzeba zarabiać, a żeby zarabiać trzeba sprzedawać swoje produkty.
Najbardziej zastanawia mnie, że sarepska i delikatesowa są wszędzie, a pozostałych produktów ani widu. Nie można zaproponować hurtowniom - dostaniecie 3% rabatu, kiedy "wciśniecie" pozostałe nasze produkty sklepom?

avatar
Monia (gość)

Czytając wszystkie komentarze zastanawiam się kto je pisze, jak można nie znać Pegaza, przecież to najwspanialsze produkty pod względem jakości i smaku.Używam musztardę i majonez codziennie od dziecka i nie zamieniłabym ich na żaden inny.Smak produktów Pegaza to rozkosz dla podniebienia. Kupując produkty Pegaza wiem że zawsze są świeże i nie posiadają żadnych konserwantów,co nie można powiedzieć o produktach podobnych firm zajmujących się produkcją majonezu.Przykre jest to że tak wielu poznaniaków nie zna produktów rodzimej firmy.
Gratuluję firmie wytrwałości w dążeniu do jakości a nie ilości.
Pozdrawiam
Wierna konsumentka.

avatar
Jadwiga (gość)

Zachęcona tym artykułem zajrzałam na stronę internetową firmy. Okazało się, że mają dość szeroką gamę produktów w porównaniu z tym co można znaleźć w większości sklepów. Gdzie można kupić te różne sosy i musztardy, o których istnieniu do dzisiaj nie wiedziałam?

avatar
stary_zgred (gość)

@Paweł
Ty chyba z tych "młodych, świadomych swojej siły nabywczej konsumentów"...
Otóż w sklepach jest nie zawsze to, czego szukają klienci, tylko to, co się opłaca hurtowniom i właścicielom sklepów. A zadać sobie trochę trudu, to już zbyt wiele dla "swiadomego klienta"... Poszukaj w sklepach Bystrego, tam chyba jest wszystko z Pegaza.
W tesco ( na Serbskiej ) też całkiem sporo, tylko trzeba chcieć. To chyba jedna z nielicznych polskch firm, która się nie sprzedała w obce ręce . Ja tam im życzę najlepszego.
P.S. Nie znam kolegi, ale chybaś młody, to pewnie i .... ..było kupę firm, które były wszędzie i ze wszystkim. Wspaniały marketing i logistyka. Tylko że dziś... tych firm juz nie ma. Gratuluję podejścia do biznesu, kolejny, który stworzy "zieloną wyspę".

avatar
aga (gość)

Produkty są rewelacyjne,dobrej jakości,zwłaszcza majonez. Duży wybór musztard,nie wiem co się stało z piekielną? Keczup tak mało dostępny i sos tatarski.Szeroka gama produktów o których niektórzy nie mają pojęcia. Ale jak niewłaściwa osoba na niewłaściwym miejscu to tak jak polonista trenowałby drużynę narodową. Na produkcji też jedna pracuje,druga z rękoma założonymi stoi(widać na zdjęciach)-więc jaka praca taka płaca.

avatar
Wanda (gość)

Bardzo dobrze, że pojawił się taki artykuł, bo przybliża nam produkty, które od zawsze są na moim stole

avatar
Paweł (gość)

Cały czas się dziwię że Pegaz jeszcze nie zbankrutował.
Produkują smaczne rzeczy, których... nie można nigdzie kupić. Pyszna musztarda kremska której nigdzie nie ma, poza Selgrosem, w którym mogę ją kupić wyłącznie w czteropaku z trzema innymi musztardami o smakach których nie chcę, więc... jej nie kupuję. Ketchup którego nigdzie nie ma, a jeśli już zrządzeniem Boskim go znajdę to występuje tylko we wersji szklanej. Musztardy sprzedawane w archaicznych opakowaniach o siermiężnych etykietach (to akurat mnie się podoba, ale masom pewnie nie). I tak, przykłady, można mnożyć.
Logistyka i marketing leżą i kwiczą. Prosta droga do bankructwa.

Mam nadzieję że ten wpis trafi przed oczy i zastanowi jakiegokolwiek decydenta z Pegaza.

Wybierz kategorię