O rowerach miejskich pisaliśmy już nie raz. Miały powstać jeszcze w 2011 roku. Następnie termin przesunięto.Okazuje się, że nie powstaną szybciej niż w 2014 roku. Jeżeli w ogóle powstaną. Na ich wprowadzenie zabrakło pieniędzy.

- Projekt był realizowany przez inwestora i na jego ryzyko, a miasto tyko wspierało te działania - mówi Remigiusz Kitliński, gdański oficer rowerowy. - Projekt nie został sfinalizowany, bo inwestorowi nie wystarczyło środków na ubezpieczenie, jednak rozmowy na temat realizacji projektu trwają - dodaje i zaznacza, że jedną z rozważanych opcji jest partnerstwo publiczno-prywatne, ale decyzji w tej sprawie nie należy się spodziewać ani w tym, ani w przyszłym roku.

Warto przeczytać: Miejska wypożyczalnia rowerów miała powstać w 2011 roku!

Arkadiusz Pytyński z Trójmiejskiego Roweru Miejskiego, który koordynował projekt, tłumaczy natomiast, że moment na pozyskiwanie środków był najgorszym z możliwych.

- W czasie kryzysu instytucje finansowe zabezpieczają się w każdy możliwy sposób i choć rachunek ekonomiczny był korzystny, to w przypadku tego projektu dochodził element ryzyka związany z tym, jaki będzie odbiór społeczeństwa i czy ludzie z rowerów będą korzystać - wyjaśnia rezygnację z projektu Pytyński.

Pomysłem wprowadzenia rowerów miejskich zainteresowane były Gdańsk i Sopot. W Gdańsku miało być tysiąc rowerów, w Sopocie - 200. Aby jednak uruchomić wypożyczalnie, potrzeba 9 mln złotych. Tyle kosztuje m.in. zakup samych pojazdów, stworzenie kilkudziesięciu wypożyczalni czy wprowadzenie elektronicznego systemu nadzorującego program.

- Poświęciliśmy na te wszystkie działania dwa lata, wyłożyliśmy środki na stworzenie projektu i mamy nadzieję, że nie pójdzie to wszystko na marne i zostanie wykorzystane w przyszłości przy bardziej korzystnych wiatrach - dodaje Pytyński.

Zobacz także: Jak będzie wyglądał Trójmiejski Rower Miejski? Zdecydują internauci

Zgodnie z wcześniejszymi założeniami, rowery miały zostać pomalowane na ten sam kolor, wybrany przez mieszkańców, i posiadać elektroniczne zabezpieczenia. Najpierw więc trzeba by zalogować się w specjalnym systemie, a później wypożyczyć rower, płacąc za niego kartą kredytową czy środkami zapisanymi np. na karcie miejskiej, rowerowej czy legitymacji studenckiej. Jednorazowe wypożyczenie roweru miało kosztować kilka złotych, roczny abonament wynosiłby ok. 30 złotych.

Kliknij na zdjęcia i przeczytaj o konkursie na projekt roweru i głosowaniu Internautów!

">

Codziennie rano najświeższe informacje z Gdańska prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (8)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

robert (gość)

Poznań już ma system roweru miejskiego Nextbike a Gdańsk jest najbliżej Kopenhagi rowerowej stolicy świata i znów jesteśmy spóźnieni...

bum (gość) (d)

a za to Gdynia jest taka w przód... Widać to m. in. po ilości ścieżek. W Gdańsku masz zarąbisty ciąg Centrum-Wrzeszcz-Oliwa, a jak skończą przebudowę Kan. Raduni to będzie jeszcze ciąg Pruszcz-Orunia-Centrum

damian (gość) (fd)

z tego co pamiętam - budyń wogóle nie komentował, a lisicki udzielił bardzo ostrożnych deklaracji, że jak firma zrobi, to miasto pomoże i się w to włączy. nic więcej...

fd (gość) (hmm)

Budyń chwalił się, bodaj przed wyborami, pomysłem, jako pewną formą partnerstwa społeczno-prywatnego. Pomysłem, który na pewno zostanie zrealizowany.

gd (gość)

z tymi rowerami jak z rewitalizacją dolnego miasta...nagadali ,nagadali..rozłoscili mieszkanców,posiali nadziej..ot i wszystko...idzie przzywyknąć...choc trudno...