Ruszyła lawina. Najbardziej znani posiadacze wąsów pozbywają się atrybutu męskości. Za przykładem prezydenta Polski Bronisława Komorowskiego poszedł wiceprezydent Poznania Jerzy Stępień.

W ubiegłym tygodniu "pod nóż" poszły wąsy Jerzego Stępnia, zastępcy prezydenta Poznania, odpowiadającego za planowanie przestrzenne i sprawy społeczne w mieście. Dotychczas wąs był jego znakiem rozpoznawczym...

- To był impuls. Tak, jak kobieta zmienia fryzurę, tak ja postanowiłem zgolić wąsa. Miałem go od matury - zdradza Jerzy Stępień. Wiceprezydent przyznaje, że swoją decyzją zaskoczył żonę. - Ale córka mnie pochwaliła - śmieje się.

Nawróceni

Wiceprezydent naszego miasta nie jest jednak pierwszym znanym politykiem czy działaczem samorządowym, który pozbył się w ostatnich miesiącach i latach atrybutu męskości. Swój wizerunek już na początku 2011 r. postanowił po 35 latach odmienić Jan Grabkowski, starosta poznański.

- Namawiała mnie do tego żona, ale nie była to łatwa decyzja. Na pamiątkę moment, kiedy je ścinałem udokumentowała na zdjęciach - śmieje się Jan Grabkowski. - Większość ludzi uważa, że wyglądam młodziej. - dodaje. Czy wróci do poprzedniego image'u? - Mój ojciec mówił, że tylko lenie się nie golą, a tak poważnie to na razie jest mi dobrze bez zarostu. O wąsy też trzeba przecież dbać, przycinać je - komentuje starosta.

- Ja do wąsów z pewnością już nie wrócę. Przekroczyłem rubikon. Nieodwołalnie - dorzuca Jerzy Stępień.

W Poznaniu "wąsacze" nie mają jednak silnej woli, gdyż zdecydowana większość z nich z lubością powraca do zarostu.

Recydywiści

Wąs kusi, choć w obiegowej opinii uważany jest za obciach, podobny do noszenia skarpetek do sandałów. - To jakaś dziwna moda z zachodu, której kompletnie nie rozumiem. Mówi się, że posiadanie wąsów jest prymitywne, prostackie, ale ja siebie bez nich nie wyobrażam - komentuje Paweł Leszek Klepka, dziś prezes klubu koszykarskiego INEA AZS, kiedyś wiceprezydent Poznania. Były zastępca Ryszarda Grobelnego wąsy ściął w lutym po 30 latach, jednak zaznacza, iż był to jednorazowy wybryk.

- To była wyjątkowa sytuacja, bo moje podopieczne zdobyły Mistrzostwo Polski U-20. Raz zaryzykowałem, choć wcześniej z małżonką uzgodniłem, że się ich nie pozbędę. Wąsy szybko odrosły, więc mi wybaczyła - żartuje Klepka.

Najbardziej znanym niepoprawnym wąsaczem w Poznaniu jest jednak Ryszard Grobelny. Zarost towarzyszy mu od początku kariery samorządowej i politycznej. Zmieniała się jego fryzura, ale wąsy ściął tylko kilka razy, zazwyczaj gdy wyjeżdżał na urlop. W 2009 r. tłumaczył, że robi to wyłącznie ze względów praktycznych.

POLECAMY: Jerzy Stępień zgolił wąsa. Jak Wam się podoba? [SONDA]

- Tak było po prostu wygodniej. Nie powiem, żeby to jakoś różnicowało moje samopoczucie - opowiadał. Rok później, tuż przed wyborami samorządowymi obiecywał poznaniakom, że jeśli zwycięży w pierwszej turze to zarost z jego twarzy zniknie. Skończyło się na drugiej... - Wąsy niestety zostały uratowane. Do zwycięstwa w pierwszej turze zabrakło tylko 792 głosy - tak wyniki wyborów skomentował prezydenta miasta na Facebooku.

I choć w samym Poznaniu wąsy mogą kojarzyć się z sukcesem, to nasi politycy i samorządowcy zdaniem ekspertów na innym kontynencie mieliby ciężkie życie. - Przykładowo, w krajach Azji Wschodniej nikt nie usiądzie przy stole negocjacyjnym z osobą nieogoloną, bo bywa to uznawane za brak szacunku - komentuje Jakub Jakubowski, zajmujący się marketingiem politycznym i wykładowca na UAM. - Niemniej także w Polsce mówi się, iż zarost to symbol zaściankowości, który może jednocześnie sprawić, iż zaufanie do człowieka spada - kontynuuje.

Stolica Wielkopolski musi być mimo wszystko dobrym "schronem" dla miłośników wąsa, niezależnie od tego czy wzorowany był na zaroście marszałka Piłsudskiego, czy Lecha Wałęsy. - Warto zauważyć, iż trzy z najważniejszych postaci poznańskiej polityki, prezydent Poznania, wojewoda, marszałek posiadają zarost, a uważane są za osoby wyróżniające się lokalnie pod względem wizerunku politycznego. Zapewne więc wąsy - mimo nowego stylu Bronisława Komorowskiego - będą się na twarzy polskiej polityki dobrze miały - uważa Jakub Jakubowski.

Klasyczna męskość

Zdaniem poznaniaka Łukasza Kielbana, historyka oraz prowadzącego bloga "Czas gentlemanów" "nawróceni" na gładką skórę niepotrzebnie wyparli się wąsa, sugerując się opiniami, iż nie jest on estetyczny.

- To dzięki zarostowi akcentujemy klasyczną męskość. Co prawda w tej chwili stawiamy raczej na brodę, ale wąsy mają w Polsce wielowiekową tradycję. - Dobrze, że w tej chwili młodzi ludzie, którzy czują się niezależni i nie interesuje ich mainstream wracają do wąsów - dodaje.

Widzisz coś ciekawego, zaskakującego, dziwnego? Pisz na poznan@naszemiasto.pl, dodaj swój artykuł lub zostaw nam wiadomość na Facebooku



ZEBRAliśmy nasze serwisy w jednym miejscu:

Wszystko o Lechu Poznań - BUŁGARSKA.PL: polub serwis na Facebooku
Filmy z Poznania i całej Wielkopolski - GŁOS.TV: polub serwis na Facebooku
Inwestycje i budownictwo w Wielkopolsce - DOM
Baw się i wygrywaj nagrody - KONKURSY


Zostaw e-mail, a my dostarczymy Ci najświeższych informacji

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!