Jak wyglądało dzieciństwo dzisiejszych 30-latków? Budowanie "bazy" z poduszek, zbieranie karteczek, zabawy na trzepaku, oranżada w proszku, pozdzierane kolana... - zobaczcie, czego "gimby nie znajo".

Z regionu

Komentarze (14)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

14 latka (gość)

Mam lat 14 nie 30, a pamiętam wszystko doskonale :)) Widocznie miałam piekne dzieciństwo, które nadal trwa :)

Kaja (gość)

Moja pięcio i pół letnia córka pyta się : mamo w co się bawiłas jak byłaś mała ? ...

ja (gość)

ech,łza sie kreci w oku jak na przerwach w podstawówce na boisku albo pod blokiem gralo sięz koleżankami w gume z kolegami(tak jestem facetem)nikt sie nie smiał,kazdy chciał sie bawic,mam 28 lat,teraz z koleżankami się robi inne rzeczy,bawi sie inną gumą

gość (gość)

Ej a pamietacie gumy turbo i donald oo jak ja je lubiałam no i szok te też były dobre i te kwaśne liscie się jeszcze jadło :-):-) aaa ja tak na chwilę wróciłabym do tych czasów :-) :-) :-)

gość (gość)

Kurcze to były czasy ach łza się w oku kręci zabawa w podchody kukółkę szukano itp ach a ja ki był ubaw gdy bawiliśmy się w gonito w polu kukurydzy albo zboża0:-)0budowa szałasu to była frajda pamiętam jak chodziliiśmy na papierówki do pewnego pana z Ptaszkowa :-) jak nas gonił :-) a teraz moja córka nawet o takich zabawach niesłyszała a rzkoda

18 latka (gość)

Ponoć jestem jednym z ostatnich roczników które pamietają te czasy co się wiedziało gdzie są znajomi i nie potrzebowaliśmy do tego telefonów.Ciężko nas było do domów zaciągnąć a teraz ciężko by jakiś 10-latek wyszedł bo komputer ważniejszy :/ A najgorsze jest to że rodzice na takie coś pozwalają,zamiast dziecko uczyć od małego że świeże powietrze lepsze to kupują coraz to nowsze gadżety..Idąc przez miasto co chwile mijam jakieś szkraba z lepszym smartfonem niż mój.Dla mnie to jest straszne.Ja mając 10 lat zastanawiałam się jaką lalke wybrać a nie telefon.

36 lat (gość)

Rzucaliśmy nożem w piach i ucinaliśmy sobie tyle "państwa" jak nóż wskazywał i czasem tylko na palcach trzeba było stać na małym poletku jak było się ogranym ale nie pamiętam żeby ktoś nożem był zraniony a smarkacze byliśmy przecież. Bazy,szałasy...ogólnie chodziło o sam akt budowy niż samo pomieszkiwanie tam.Latem kąpiele w jakichś sadzawkach,stawkach,wanienkach cynkowych (o basenach dmuchanych czy innych nikt nie słyszał i nikt takich nie widział).Latało się całymi chmarami,a przedział wiekowy był różny i wszyscy jakoś się dogadywali i każdy znał swoje miejsce w szeregu.Rower "składak" główny środek lokomocji i nie narzekał nikt że daleko do szkoły czy gdziekolwiek,że gorąco,ciężko...Czym brudniejszym wróciło się do domu tym lepsza zabawa była.

26lat (gość)

pamietam jak graliśmy na placu na kocu w gry planszowe, graliśmy w "palanta", zabawa w chowanego ehh to były czasy !!

Pyra(nia) (gość)

Jeżeli to miało być 'wielkopolskie', to za bardzo nie wyszło, bo "nie znajo" pochodzi raczej ze wschodniej ściany.
No, ale nie wszyscy redaktorzy musza być pyrami.

26lat (gość)

teraz dzieciaki i młodzież ( nie wszystkie) wychodzą na podwórko tylko wtedy kiedy prądu nie ma a siedząc przed komputerem nie mają szans na dobrą zabawę

ala (gość)

zabawa w klasy, skakanie w "gumę", budowanie szałasu w lesie..... dzisiejsze dzieciaki tego nie znają.... szkoda....

39latka (gość)

były to fajne czasy zabaw na podwórku,jedzenia jednej kanapki we trzech ,picia z jednej butelki i wiele innych ciekawych rzeczy