Jarosław Hampel Jarosław Hampel

Jarosław Hampel (© P. Miecznik)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

- To największy i najbardziej prestiżowy plebiscyt w Wielkopolsce i tym bardziej jest to dla mnie ogromne wyróżnienie, że po raz drugi z rzędu zostałem przez kibiców wybrany najlepszym sportowcem regionu. Ta nagroda jest dla mnie bardzo cenna - mówił na Wielkim Balu Sportowca Jarosław Hampel.

Z Jarosławem Hampelem, zwycięzcą plebiscytu Głosu Wielkopolskiego na Najlepszego Sportowca Wielkopolski w 2011 roku, rozmawia Tomasz Sikorski

Pamięta Pan swój pierwszy Bal Sportowca?
-To było w czasach, gdy byłem jeszcze juniorem Polonii Piła, a wręczanie nagród odbywało się w hotelu Polonez. Tak, doskonale to pamiętam. I bardzo się cieszę, że cały czas jestem w gronie laureatów. To największy i najbardziej prestiżowy plebiscyt w Wielkopolsce i tym bardziej jest to dla mnie ogromne wyróżnienie, że po raz drugi z rzędu zostałem przez kibiców wybrany najlepszym sportowcem regionu. Ta nagroda jest dla mnie bardzo cenna.

Dla Pana miniony rok był znakomity...
- To prawda. Wprawdzie w poprzednim sezonie zostałem wicemistrzem świata, a teraz zdobyłem "tylko" brązowy medal, to jednak oba te krążki traktuję jednakowo. Udowodniłem, że cały czas należę do ścisłej czołówki światowej. A na złoty medal przyjdzie jeszcze pora. Chciałbym zdobyć go już w tym roku, choć niczego obiecywać nie będę.

Bal Sportowca 2012: Zobacz, jak bawili się najlepsi sportowcy z Wielkopolski [ZDJĘCIA, WIDEO]

Jest Pan liderem Unii Leszno. Czy Byki w tym roku ponownie powalczą o medal?
- Mam taką nadzieję. Z zespołu odszedł Janusz Kołodziej, ale w jego miejsce dołączyli bracia Przemysław i Piotr Pawliccy i jest to spore wzmocnienie. Mamy bardzo młodą, a tym samym nieobliczalną drużynę. Jestem pewien, że kibice nie będą się nudzić na naszych meczach.

Jak przebiegają przygotowania do nowego sezonu?
- Przed tygodniem wróciłem, razem z kolegami z Unii, ze zgrupowania ze Szklarskiej Porębie i za moment wybieram się tam ponownie. Tym razem jednak z reprezentacją Polski. Luty, to miesiąc w którym trzeba jeszcze ciężko pracować nad przygotowaniem kondycyjnym, ale ja nie narzekam. Lubię trenować w hali, czy też jeździć na nartach lub snowboardzie.

Cała rozmowa w poniedziałkowym wydaniu "Głosu Wielkopolskiego"

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!