Hope w Must Be The Music: Jesteśmy dobrzy w tym, co robimy [ZDJĘCIA, WIDEO, Rozmowa NaM]

Hope - zespół z Poznania, który gra "porn nu metal" - zagrał już trzy razy na Woodstocku i przed Limp Bizkit. Teraz chłopaki zachwycili jurorów Must Be the Music. Na polskiej scenie muzycznej zrobili prawie wszystko. Po co im udział w talent show?

Hope w naszym mieście - czytaj i oglądaj jeszcze więcej

Na pytanie dlaczego dopiero teraz gracie w Must Be The Music, odpowiedzieliście na antenie "bo wszyscy inni się już wystrzelali". A tak serio, dlaczego zdecydowaliście się na udział w talent show?
Adi - Kiedyś musiał przyjść ten moment. Nigdy nie byliśmy wielkimi entuzjastami takich programów, ani ich zagorzałymi przeciwnikami. Dla mnie to przede wszystkim kolejna dobra przygoda. Gdybym chciał grać dla siebie, robiłbym to w domu. A że chcemy się podzielić naszą muzyką, to właśnie tak to robimy.

Kroto - Po 10 latach wspólnego grania osiągnęliśmy już w Polsce wszystko, co muzycy mogą osiągnąć. Graliśmy trzy razy na Woodstocku, graliśmy przed Limp Bizkit, Suicidal Tendencies, poznaliśmy Ice'a-T... Więc co tu jeszcze można zrobić?

Adi - Dla nas zawsze priorytetem było granie koncertów. Jeśli dzięki temu mamy zagrać raz jeszcze - to znaczy, że było warto.

Adi: Nie jest tajemnicą, że najpierw
szukamy kumpli,a potem muzyków

W telewizji, po montażu, wszystko wygląda sprawnie i szybko, a jak wyglądał wasz dzień nagrania w Warszawie?
Kroto
- Tak, w telewizji to zawsze ładnie wygląda. Byliśmy tam od godziny 8 do 20. To jest ciężkie, naprawdę męczące, gdy cały dzień czekasz na to, żeby wyjść i zagrać swoje... 2 minuty. W międzyczasie słuchasz tych 25 ekip z przeróżną muzyką i estetyką: od folkloru przez disco polo po totalnie dziwnych, kolorowych, ojdechanych ludzi. Graliśmy przed różnymi kapelami, ale tam spotkały nas rzeczy, do których naprawdę nie przywykliśmy. Na przykład do pudrowania przed występem.

Adi - Od rana niemiłosiernie się wynudziliśmy. Graliśmy dosyć późno, więc byliśmy już naprawdę zmęczeni. Ja się w międzyczasie zdrzemnąłem na trawce. Plus jest taki, że tam organizacyjnie wszystko jest dopracowane. Do tego stopnia, że przed samym wyjściem człowiek z ekipy sprawdza, czy mam dobrze nastrojoną gitarę.

A skąd pomysł na "Ice Ice Baby" (cover Vanilla Ice)?
Kroto - Sam kawałek powstał, gdy graliśmy w Bułgarii. Byliśmy tam przez tydzień, mieliśmy miejsce do prób zaraz obok basenu. Cover "Ice Ice Baby" pasował idealnie do tego miejsca. Zagraliśmy go raz w Albenie na plaży. Teraz już nie ma koncertu, żebyśmy go nie grali.

Adi - Pomysł na ten kawałek powstał tak szybko, ile on trwa. Nie kombinowaliśmy z tonacją, zagraliśmy jak najniżej - po naszemu. Każdy wiedział, co ma robić. Tu nie ma jakiejś wielkiej filozofii... Po prostu wiąże się z genialnymi emocjami. Dlatego nie mógł się nie udać!

Jury było zachwycone Waszym występem - bez dwóch zdań!
Kroto - Poza kamerami mówili to samo, co na wizji. Wiemy, że jesteśmy dobrzy w tym, co robimy, ale jak usłyszysz, że podobnie myślą ludzie, którzy oceniają tysiące zespołów i wykonawców, to może połechtać ego.

Adi - Tak naprawdę to, co powiedzieli jurorzy, dotarło do mnie, jak obejrzałem sobie wszystko jeszcze raz w telewizji.

Kora była urzeczona Królikiem na scenie. Skąd wziął się Adi-Królik?
Adi - Obiecałem sobie, że już koniec z królikiem. On sam jest właśnie z tego pamiętnego wyjazdu do Bułgarii. Więc królik był najbliżej związany z kawałkiem, który zagraliśmy w programie. Bardzo go lubię, bo jest bardzo wygodny i przewiewny. Poza tym to dobry królik na dziewczyny. I Korę. I panią Elę, która stwierdziła, że "jestem do schrupania"...

Płytę "Join The Gang" wydaliście w Japonii, robiliście kooperację z Liroyem, występujecie w MTBM... Czym nas jeszcze zaskoczycie?
Kroto
- Dla mnie jedną z fajniejszych rzeczy jest fakt, że mamy swój cover band w Indonezji, a nasi fani z Brazylii stworzyli nam klip (trochę niecenzuralny) właśnie do "Ice Ice...". Graliśmy dużo fajnych koncertów, poznaliśmy masę wspaniałych ludzi. Wychowaliśmy się w latach 90-tych i granie razem z uwielbianymi wykonawcami jest trochę jak spełnianie marzeń z dzieciństwa.

Co wam dał udział w MBTM?
Adi - Jeśli udział da nam jednego fana więcej, to już było warto jechać tam i zagrać. Prywatnie, gdy przychodzą gratulacje, zastanawiam się: "czego tu gratulować?" Ludzie myślą, że gdy ktoś pokaże się w telewizji, to już jest na szczycie. A tak wcale nie jest. Każdy może być w telewizji, to nie jest żaden wyczyn. Na pewno cieszy się Kosta, admin naszego profilu, bo mamy więcej lajków na Facebooku.

Hope na Facebooku - Ty też możesz..!

Za Wami 10 lat wspólnego grania, koncertów i bycia razem. To już kawał czasu!
Adi - To nie jest tajemnicą, że najpierw szukamy kumpli a potem muzyków.
Kroto - Jesteśmy przyjaciółmi. Sami siebie nazywamy braćmi - bo tak jest, bo tak siebie traktujemy. Od pierwszej próby do dziś czujemy to samo - że w naszym wspólnym graniu jest energia i cały czas w to wierzymy.

Ja tłumaczę HOPE jako Have Only Positive Expectations "miej tylko pozytywne oczekiwania". My sami musieliśmy dorosnąć do nazwy naszego zespołu. Gdzieś tam musiał być na to wszystko jakiś plan... może nie do końca nasz?!

Do tej pory atmosfera na próbach jest świetna. Każdy czeka, żeby skończyć pracę i lecieć na próbę. To jest piękne! Oczywiście cierpią na tym nasze rodziny, ale przez tyle lat chyba nasi bliscy już się z tym pogodzili.

A co macie w planach? Nowy materiał?
Kroto - Czy przejdziemy dalej w Must Be The Music, czy przegramy, czy wygramy - musimy się skupić teraz na nagrywaniu materiału na nową płytę. Będzie "BANG!" Ta płyta będzie nastawiona przede wszystkim na dynamikę. Wydaje mi się, że będzie bardziej strawna dla miłośnika lżejszej, bardziej skocznej muzyki - nie tylko miłośnika ciężkich brzmień. Ale jeszcze wszystko może się zmienić...

Koncerty - Hope w trasie. Gdzie zagrają?

Hope w składzie Kroto - vokalz, Zima - vokalz, Adi - guitarz, Łysy - guitarz, Rojek - bazz, Gnievo - drumz, Muerte - dj, Kosta - dj możecie usłyszeć i zobaczyć w najbliższą sobotę (12 września) o godz. 20 w Karczmie Brackiej we Wronkach. Potem - także w sobotę - 3 października w Hali Arena chłopaki zagrają koncert podczas pierwszego dnia LuxFest vol. 4. obok Łony, Webbera & The Pimps, Lao Che i Luxtorpedy.

Wideo

Agnieszka Goździejewska

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3