Czy Poznań na pewno jest miastem "know-how"? Mogli w to poważnie zwątpić spacerowicze nad Maltą. Litera "z" w nazwie miasta przewróciła się i napis nie jest za bardzo czytelny.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Przyczyną awarii jest zapewne niezbyt ostatnio przyjazna pogoda i silne wiatry, które obiektom stojącym w wodzie i na otwartej przestrzeni szczególnie dają się we znaki. Mocowanie czegokolwiek na platformach umieszczonych na wodzie jako obarczone dodatkowym ryzykiem wymaga też dodatkowych wzmocnień i umiejętności, których tu najwidoczniej zabrakło.

Może jednak, jak to sugerowali nasi Użytkownicy, lepiej było zostawić logo na placu Wolności. I sucho, i wiatr słabszy, a jakby trzeba było coś naprawić, to łatwiej i bliżej niż na środek okazałego w końcu jeziora. 



I nie chodzi tu tylko o aspekt budowlany, ale przede wszystkim wizerunkowy - kto na poważnie weźmie hasło "know-how", jeśli część nazwy miasta smętnie zwisa nad wodą i  jest oczywistym dowodem, że - przynajmniej w dziedzinie budowania i mocowania na wodzie - do "know-how" Poznaniowi jeszcze daleko.



Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!