Marta Kowalewska z Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 2 wskazuje miejsce, gdzie przebiegać ma kontrowersyjna ulica

Marta Kowalewska z Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 2 wskazuje miejsce, gdzie przebiegać ma kontrowersyjna ulica (© Waldemar Wylegalski)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Tej ulicy jeszcze nie ma, a już podzieliła mieszkańców Krzesin. Chodzi o planowaną drogę, która ma przebiegać obok Zespołu Szkół Ogólnokształcących numer 2. – Te tereny mają charakter rozwojowy, będzie przybywać mieszkańców i uczniów, a co za tym idzie, wzrosną potrzeby szkolne – mówi Andrzej Karaś, dyrektor szkoły. – We wcześniejszym projekcie ulica miała przebiegać na naszym terenie, tuż przy gmachu szkoły. Teraz mówi się o pasie zieleni oddzielającym ją od budynku. To nie wystarczy. Budowa drogi w tym miejscu zablokuje jakiekolwiek możliwości rozbudowy szkoły.

W ZSO nr 2 część uczniów uczęszcza do oddziałów spoza rejonu. Dowożą ich rodzice. Ulica Tarnowska, z której korzystają, codziennie w godzinach porannych i popołudniowych jest zakorkowana. Mieszkańcy i dyrekcja szkoły obawiają się, że kolejna ulica dodatkowo pogorszy sytuację.

– W miejscu, gdzie panuje największe natężenie ruchu, funduje się kolejną drogę – uważa dyrektor Karaś. – To będzie dwujezdniowa trasa, a jej skrzyżowanie z ulicą Tarnowską będzie tuż przy budynku szkoły. To automatycznie pogorszy warunki bezpieczeństwa i zwiększy zagrożenie wypadkami.

Burza wokół ulicy rozpętała się już na spotkaniu mieszkańców z planistami z Miejskiej Pracowni Urbanistycznej w sprawie miejskiego planu zagospodarowania przestrzennego dla dwóch obszarów Krzesin. Mieszkańcy mają takie same obawy, co do zwiększenia natężenia ruchu jak dyrekcja szkoły.

– Faktycznie, planowana droga początkowo przebiegała wzdłuż szkoły, teraz jest jednak odsunięta. Znajduje się w granicach ze studium, które jest dla nas wiążące – mówi Zuzanna Bąkowska z MPU. – Zapewniam, że projekty zostały opracowane we współpracy z akustykiem, pojawią się też ekrany akustyczne. Będzie też zieleń oraz miejsca parkingowe, m.in. na potrzeby szkoły.

– Napisaliśmy pismo w tej sprawie do MPU. Podczas konsultacji dowiedzieliśmy się od planistów, że nie są w stanie powiedzieć, czy takie pismo do nich dotarło i dopiero to sprawdzą – opowiada A. Karaś.

Mieszkańcy chcą wiedzieć, po co budowana ma być w tym miejscu kolejna droga, skoro Krzesiny jako osiedle do tej pory nie mają kanalizacji. – Jako rada osiedla zabiegaliśmy o budowę alternatywnej drogi do jednostki – mówi Eugeniusz Gruszczyński, przewodniczący Rady Osiedla Krzesiny-Pokrzywno-Garaszewo. – Chodziło o to, żeby odciążyć ulicę Pokrzywno, na której nie ma się jak przemieszczać, brakuje chodnika czy ścieżki rowerowej.

Mieszkańców próbował uspokajać obecny na spotkaniu miejski radny Michał Tomczak. – Trudno mówić o alternatywnych drogach dla ulicy Pokrzywno, którymi można by dowozić uczniów – mówi radny. – Jeżeli mieszkańcy nie zgadzają się na drogę, która jest ujęta w studium, to może niech zastanowią się nad złożeniem zarówno uwag do planu, jak i wniosku o zmianę studium. To daje możliwość na zmianę – wskazuje radny M. Tomczak.

Czytaj także

    Komentarze (2)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    P (gość)

    Wstydliwym od 60 lat problemem dla władz Poznania, wojewódzkich i krajowych oraz drogowców i wojska, jest brak dwujezdniowej drogi dojazdowej z Trasy Katowickiej do bramy Krzesiny lotniska, z niezbędnym wiaduktem nad torami kolejowymi do Ostrowa. Powyższe jest niezrozumiałe w sytuacji, gdy zaledwie 300m od północnego ogrodzenia lotniska, zbudowano A-2. Autostradę w tym miejscu planował już okupant niemiecki, twórca lotniska w 1941r.