Piłkarze Kolejorza zagrali w sobotę wieczorem fantastyczny mecz. Lech Poznań rozbił Jagiellonię Białystok aż 6:1. Łukasz Teodorczyk zaliczył swojego pierwszego hattricka w barwach Poznańskiej Lokomotywy. Swoje gole ustrzelili także Kasper Hamalainen, Dawid Kownacki oraz Gergo Lovrencsics. Honorowe trafienie dla Jagiellonii padło z rzutu karnego, który pewnie wykonał Dani Quintana. Zobaczcie zdjęcia.

Piłkarze Lecha Poznań przed sobotnim spotkaniem z Jagiellonią Białystok dużo pracy poświęcili poprawie skuteczności. Trener wicelidera Mariusz Rumak uważa, że forma zespołu idzie w górę.

To właśnie brak skuteczności był jedną z przyczyn porażki poznańskiego zespołu w ostatnim meczu ligowym z Legią w Warszawie (0:1). Lechici byli nawet chwaleni za swoją postawę i za zaangażowanie w tym spotkaniu.

"Jeżeli zespół dobrze wyglądał, stwarzał sytuacje, oddawał strzały na bramkę, to powinien wygrać. A tak się nie stało. I nie szukam tu usprawiedliwień, że sędzia nie odgwizdał faulu przy straconej bramce. Uważam jednak, że jeżeli dobrze będziemy grać, to suma sumarum będziemy wygrywać. Wydaje mi się, że ta forma idzie w górę" – powiedział Rumak na konferencji prasowej.

Jak dodał, zespół mocno pracował nad skutecznością w tym tygodniu. Rumak podkreślił też, że główny snajper "Kolejorza" Łukasz Teodorczyk, często krytykowany za brak skuteczności, ma jego pełne zaufanie.

"Łukasz strzelił w tym sezonie 14 bramek w lidze i jeszcze kilka w innych rozgrywkach. Ma on pełne zaufanie z mojej strony i jestem przekonany, że on będzie cały czas strzelał bramki" – podkreślił.

Dla Jagielloni mecz w stolicy Wielkopolski będzie niezwykle ważny, bowiem białostoczanie balansują pomiędzy grupą mistrzowską, a spadkową. Obecnie zajmują ósme miejsce, z przewagą jednego punktu nad dziewiątą w tabeli Lechią Gdańsk.

"Zakładam, że Jagiellonia w sobotnim meczu będzie czekała na to, co my zrobimy. Tak było w pierwszym spotkaniu w Białymstoku, więc uważam, na naszym boisku będzie podobnie. Musimy jednak uważać przy prowadzeniu ataku pozycyjnego, bo do takiego na pewno będziemy wielokrotnie zmuszeni, na bardzo szybkich i kreatywnych ofensywnych zawodników przeciwnika. Do tego zauważyłem, że Jagiellonia ostatnio bardzo dużo zdobywa goli ze stałych fragmentów gry – rzutów wolnych, karnych czy po rogach. A w sumie nie jest to najwyższy zespół w lidze" – ocenił szkoleniowiec.

Pod dużym znakiem zapytania stoi występ szkockiego obrońcy Barry Douglasa. Rehabilitację wciąż przechodzą Vojo Ubiparip, Kebba Ceesay i ostatnio Manuel Arboleda. Do składu Lecha wraca natomiast młody napastnik Dawid Kownacki, który przebywał w Grecji z reprezentacją U17 na turnieju eliminacyjnym do mistrzostw Europy.

Lechici w tym tygodniu pracowali pod okiem asystenta Rumaka - Jerzego Cyraka. Główny opiekun poznańskich piłkarzy w tym czasie przebywał w Szwajcarii na kursie trenerskim. Rumak ubiega się o licencję UEFA PRO.

"To był bardzo owocny wyjazd. Te cztery dni spędzone w Nyonie były niezwykle intensywne. Dzień zaczynaliśmy o 9.00, a kończyliśmy o 23.00. Na pewno mam dużo może nie wiedzy, ale bardziej przemyśleń" – wyjaśnił Rumak, który dopiero w piątek poprowadził zajęcia ze swoimi zawodnikami.

Mecz Lecha z Jagiellonią rozegrany zostanie w sobotę o godz. 20.30. Jesienią w Białymstoku podopieczni Piotra Stokowca wygrali 2:0.

Sport

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!