Poznaniacy przyglądali się akrobacjom śmigłowców Robinson Poznaniacy przyglądali się akrobacjom śmigłowców Robinson

Poznaniacy przyglądali się akrobacjom śmigłowców Robinson (© Waldemar Wylegalski)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Spadochroniarze i baloniarze, piloci akrobaci z grupy „Żelazny”, a nawet „czarownice” (czyli kobiety pilotujące szybowce), pojawili się w sobotę nad poznańską Maltą. Razem świętowali 90-lecie Aeroklubu Poznańskiego.

Skoki z wysokości 1500 metrów z opóźnionym otwarciem czasz zaprezentowała grupa, w której były aż trzy kobiety. Mężczyźni skakali z racami dymnymi. Wśród śmiałków był też człowiek ptak, czyli Aleksander Domaniewski. Dzięki specjalnemu kombinezonowi ślizga się w powietrzu jak ptak, a spadochron otwiera tuż nad ziemią. Skoki obserwował Sławomir Pomietlak, najbardziej doświadczony skoczek oraz instruktor spadochroniarstwa w kraju.

– Z Aeroklubem Poznańskim związany byłem przez 50 lat. Wyszkoliłem kilkanaście tysięcy skoczków – mówi. W sobotę został on uhonorowany Złotą Odznaką za Zasługi dla Aeroklubu Polskiego. Uwagę widzów przykuł Zespół Akrobacyjny „Żelazny”.

– Pokazaliśmy wielokrotnie przećwiczone układy i figury – mówi Tadeusz Kołaszewski, pilot z 26-letnim doświadczeniem. Na zakończenie imprezy nad ziemię wzbiły się dwa balony. A „czarownice” rywalizowały na ziemi. W czasie lotu po trójkącie musiały... obierać ziemniaki.

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!