Modestep na 21. Przystanku Woodstock Modestep na 21. Przystanku Woodstock

(© Bartek Muracki/mat. WOŚP)

Modestep jest jednym z najbardziej znanych zespołów na dubstepowej scenie. Jednak ich muzyka to nie tyko dubstep, lecz także rock i elektronika.

Grupa powstała w 2010 roku w Londynie i dość szybko wspięła się na szczyt popularności. Singiel do piosenki "Feel good" już po tygodniu trafił na listy UK Singles Chart. O tym i innych utworach grupy Modestep mogliśmy rozmawiać z Joshem i Tonym Friendem przy okazji 21. Przystanku Woodstock w Kostrzynie nad Odrą.

Wielu ludzi wiąże dubstep z treningiem pozytywnego myślenia, rozwojem osobistym. Czy dla Was dubstep to tylko muzyka czy może już raczej filozofia? Nawiązując do słów jednej z Waszych piosenek: muzyka sprawia, że czujecie się dobrze czy nawet lepiej?

Tony: Rzeczywiście, dubstepu słuchają głównie ludzie, których często wypełnia strach. Ta muzyka pozwala im dać upust swojej agresji. Słuchając jej, wyładowują swoje nagromadzone wewnątrz emocje.

Tak jak w "Another Day" z płyty "Evolution Theory". To kawałek z bardzo pozytywnym przesłaniem.

Josh: Musieliśmy poradzić sobie z bardzo trudnym dla nas czasem, stąd ta piosenka. Zresztą, potrzebowaliśmy wtedy takiego nastawienia, dlatego też większość albumu "Evolution Theory" ma pomóc słuchaczom z optymizmem spojrzeć na rzeczy, które z pozoru mogą wydawać się porażką.



Od założenia zespołu minęło zaledwie pięć lat, a Wy odnieśliście duży komercyjny sukces. Jak radzicie sobie z popularnością?

Josh: To wszystko stało się tak szybko, że tak naprawdę nie mieliśmy czasu się nad tym zastanawiać. Skupialiśmy się na pracy nad albumem. Ograniczyliśmy koncertowanie i wcale nie widzieliśmy takich tłumów, jakich można spodziewać się po występie na Przystanku Woodstock. Może właśnie dlatego jesteśmy tak bardzo podekscytowani koncertem w Polsce.

Wasza muzyka jest o tyle eksperymentalna, że mieszacie dubstep z rockiem i elektroniką. Kto był dla Was inspiracją?

Josh: Zwykle inspiracją są dla nas ludzie z najbliższego otoczenia. Jeżeli jednak wziąć pod uwagę nasze muzyczne preferencje, to zapewne obaj wymienilibyśmy gatunki, których słuchaliśmy w dzieciństwie: drum'n'bass, garage, soul. Staramy się zachowywać energię w muzyce, którą tworzymy. Zauważ, że większość popularnych piosenek to te, które mówią o bólu, zranionym sercu, potrzebie przeprosin. Naszym zdaniem zdecydowanie lepiej nie dawać upustu swoim emocjom w twórczości, ale zachowywać energię dla słuchaczy.

Nie boicie się eksperymentować, ale wielu artystów, którzy dopiero wchodzą na dubstepową scenę, opiera się na schematach. W ich twórczości brakuje wyzwań. To już nie to samo co innowacyjność u Skrillexa czy mieszanie gatunków, jak u Was. Kończą się pomysły czy umiera moda na dubstep?

Josh: Trudno powiedzieć. Każdy gatunek ewoluuje. To prawda był czas, kiedy coraz to więcej muzyków identyfikowało się z dubstepem, chociaż niekoniecznie reprezentowali ten nurt. Kiedy byliśmy w Londynie, mieliśmy okazję poznać niewielką społeczność, która słuchała głównie dubstepu. Dubstep był częścią ich kultury. Nie powiedziałbym, że dubstep blednie. Wciąż są ludzie, którzy go namiętnie słuchają. Może jest bardziej popularny niż kiedyś, może zespołom dubstepowym jest teraz łatwiej osiągnąć komercyjny sukces.

W albumie "London Road" wyraźnie zaznaczacie swoje przywiązanie do Londynu. Co ma w sobie to miasto, czego nie można odkryć z perspektywy turysty?

Josh: To jest tygiel kulturowy. Ludzie są aktywni 24 godziny na dobę, wszędzie tłumy.

Tony: Turystom trudno będzie to zauważyć, ale Londyn to także miasto różnych gatunków muzycznych. Miasto, w którym żyje muzyka.

A jakie są Wasze muzyczne plany?

Josh: Na razie skupiamy się na promocji najnowszego albumu, nie myślimy jeszcze o kolejnej płycie. Jedno wiemy na pewno: chcemy to robić dalej. Muzyka jest naszym życiem.

Dziękuję.

Zobacz też:
- Tomatina na Przystanku Woodstock. Zobaczcie zdjęcia
- Najładniejsze dziewczyny na Przystanku Woodstock
- Zdjęcia z piątkowych koncertów
- Przystanek Woodstock 2015. Zobaczcie zdjęcia woodstockowiczów
- Na Przystanku bawi się cały świat. Zdjęcia z pola namiotowego
- Najlepsze przebrania na Woodstocku




Hallo

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Paweł (gość)

Generalnie ludzie, którzy słuchają Dubstepu, utożsamiają się z ta muzyką. Ja sam zacząłem słuchać Dubstep jakoś w 2010. Od tamtej pory mniej słucham tej muzyki, ale nadal ją kocham, każdemu to powtarzam, choć słucham i rapu i elektroniki. Rzecz w tym proszę Państwa, że, (piszę to jako zagorzały fan Dubstepu), za dużo kupy zaczęło się robić. Kiedyś słuchałem każdej nutki bo każda była dobra. No prawie każda :) . A teraz? Przebieram w starych utworach :/