Zespół Presidents Of Soul odebrał wczoraj w naszej redakcji pierwszą, na razie symboliczną, płytę z rąk Michała Jarkiewicza z wydawnictwa Rosmedia, Piotra Niewiarowskiego (Radio Merkury) i Adama Pawłowskiego, redaktora naczelnego „Głosu” Zespół Presidents Of Soul odebrał wczoraj w naszej redakcji pierwszą, na razie symboliczną, płytę z rąk Michała Jarkiewicza z wydawnictwa Rosmedia, Piotra Niewiarowskiego (Radio Merkury) i Adama Pawłowskiego, redaktora naczelnego „Głosu”

Zespół Presidents Of Soul odebrał wczoraj w naszej redakcji pierwszą, na razie symboliczną, płytę z rąk Michała Jarkiewicza z wydawnictwa Rosmedia, Piotra Niewiarowskiego (Radio Merkury) i Adama Pawłowskiego, redaktora naczelnego „Głosu” (© Sławomir Seidler)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Najpierw było kojące, soulowe brzmienie utworu „Nie zatrzymam się”. Potem poznaliśmy cztery kolejne piosenki, po których byliśmy już pewni: to grupa Presidents Of Soul powinna z naszym wsparciem otrzymać szansę nagrania swej debiutanckiej płyty.

W ogłoszonym przez nas pod koniec marca konkursie wzięło udział ponad 60 wykonawców z Wielkopolski. Stawka była wysoka: kontrakt z wydawnictwem Rosmedia, gwarantujący nagranie i wydanie debiutanckiej płyty, a także jej dystrybucję w całym kraju. Do tego promocja zespołu i jego piosenek zarówno w Radiu Merkury i innych rozgłośniach Polskiego Radia, jak i na łamach „Polski Głosu Wielkopolskiego” i innych tytułów grupy wydawniczej Polskapresse.

– Cieszymy się bardzo z wygranej, choć była ona sporą niespodzianką. W plebiscycie SMS-owym zajęliśmy dopiero czwarte miejsce. Wiadomo, że to dopiero początek drogi, ale mamy już przygotowane sporo kompozycji, które chcielibyśmy wydać – mówiła wczoraj Lena Romul, liderka zespołu i zarazem jedyna poznanianka w składzie Soulowych Prezydentów. Z Wielkopolski (Szamotuły) pochodzi jeszcze odpowiedzialny za aranżacje oraz instrumenty klawiszowe i elektroniczne Patryk Kraśniewski. Poza tą dwójką w zespole grają Marcin Rak (perkusja), Grzegorz Piasecki (bas), Dominik Mąkosa (elektryczne pianino) i Krzysztof Kowalczyk (saksofon). Wszyscy poznali się we Wrocławiu, studiując na Wydziale Jazzu tamtejszej Akademii Muzycznej. Zespół założyli na miesiąc przed rozpoczęciem konkursu, ale ich pierwsze nagrania wypadły zaskakująco profesjonalnie. Co ciekawe, pierwotny pomysł na zespół zakładał, że Lena (na co dzień saksofonistka) będzie śpiewać wyłącznie po angielsku. Żeby jednak spełnić warunki naszego konkursu, musiała napisać polskie słowa i dziś grupa jest już... dwujęzyczna.

– W Presidents Of Soul ujęła nas ich naturalność i absolutne podporządkowanie muzyce. Są młodzi, ale już dziś wiedzą, że muzyczna pasja to ich przyszłość. Jak bliska? Na razie nie chcę deklarować, kiedy ich płyta znajdzie się w sklepach. Myślę, że realny termin to wiosna przyszłego roku – powiedział nam Michał Jarkiewicz, przedstawiciel wydawnictwa Rosmedia, które zaproponowało zespołowi kontrakt i sfinansowanie debiutu.

Presidents Of Soul wiedzą, że nie unikną porównań do nieistniejących już Sistars i Sofy – jedynych zespołów, które grając nowoczesny soul, osiągnęły w Polsce wymierny sukces. Zapewniają jednak, że ich muzyki nie da się pomylić z poprzednikami. – Mamy wiele pomysłów na to, jak zaskoczyć słuchaczy – śmiała się wczoraj Lena przed mikrofonem Radia Merkury.
O tym, że wypada jej wierzyć, świadczy nawet... tatuaż na plecach uroczej poznanianki. Jest na nich łacińskie słowo „creatio” oznaczające „tworzenie”. Gratulując zespołowi, niecierpliwie czekamy na efekty ich już dziś obiecującej” twórczości.

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!