Coraz większą popularnością na egzaminach cieszą się akcesoria znane ze szpiegowskich filmów. Studenci nie lubią się uczyć i gotowi są zrobić wszystko, żeby pomyślnie przebrnąć przez sesję. Pomagają im w tym m.in. mikrosłuchawki i kamery ukryte w guzikach.

Komentarze (8)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

polityka uczelni (gość) (Virus)

tego typu działania stosuje się, tylko w przypadkach przedmiotów, które są "niepotrzebne" na studiach, osoba, która idzie na się kształcić na lekarza jest w pełni świadoma nauki i konsekwencji. Obecnie studiuje fizjoterapie i po co mi przedmiot filozofia na roku, który nie zdaje 1/3 studentów, znajomy z kolei ratownictwo medyczne przedmiot dydaktyka ?! Więc oceńcie sami

"polityka uczelni" (gość)

mam pytanie do Was. idąc na studia, na kierunek, który nas interesuje, praktycznie zawsze zdarza się, że mamy przedmiot, który kompletnie nie jest nawet powiązany z naszym kierunkiem, zakresem. Jest tylko po to, aby dać za pośrednictwem nepotyzmu dać etat pewnemu profesorkowi. Z uwagi na to mam się uczyć tego, czego nie lubię, a może lepiej mam mieć oblany cały rok, przez "politykę uczelni". Z czystym sumieniem przyznam, że raz zdarzyło mi się z Głogowskiej za 80 pln wypożyczyć sprzęt szpiegujący i zdać egzamin. Jednak zaznaczam, że przedmioty z zakresu mojej dziedziny są przyswajane przeze mnie z ogromnym zainteresowaniem.

pozytywna (gość)

uważam,że takie metody są owszem dopuszczalne,ale w akcjach np. Jamesa Bonda, nie na studiach,gdzie człowiek przychodzi,by się dalej kształcić i następnie pracować,korzystając ze zdobytej wiedzy

studentka (gość)

żałosne.... po co idziecie na studia, skoro nie zamierzacie sie uczyc, tylko sciagac? mysle, ze na tym etapie nauki wypada sie juz wykazac jakąś wiedzą. ;/ jak Wy sobie dalej poradzicie, bedziecie sciagac w pracy udajac kompetentnych?

studenciak (gość)

po cholere o tym piszecie? ludzie sobie radzą jak mogą ale nie lepiej popsuć im szyki, dajcie se spokój, jak nie tak to będą inaczej sobie pomagac.