PBG Basket – Zastal 79:84: „Niemożliwa” porażka poznaniaków w meczu na szczycie

Na pół minuty przed końcem PBG Basket prowadził z Zastalem 5 punktami, ale goście doprowadzili do dogrywki, w której okazali się lepsi od grających zbyt nerwowo gospodarzy.

To był kawał koszykówki w najlepszym wydaniu. W hali AWF przy Drodze Dębińskiej zmierzyły się dwie niepokonane jak dotąd drużyny – trzeci w tabeli PBG Basket zmierzył się z liderem z Zielonej Góry.

Spotkanie budziło ogromne zainteresowanie nie tylko w Poznaniu, ale i w niedalekiej Zielonej Górze, z której przyjechała kilkusetosobowa grupa kibiców. Nic zatem dziwnego, że hala pękała w szwach, a wiele osób, które chciało wejść na mecz, musiało obejść się smakiem, bo biletów zabrakło.

W obu drużynach pojawiły się dwie długo oczekiwane postacie – w PBG Basket nareszcie zadebiutował Patrick Okafor, a w Zastalu Tomasz Kęsicki, dla którego był to powrót po kontuzji.

Mecz od samego początku był bardzo zacięty – żadna z drużyn nie była w stanie odskoczyć, robiąc przewagę większą niż 5-6 punktów. Pierwszą kwartę wygrali poznaniacy 24:22. W drugiej prowadzili już 41:35, ale końcówka należała do gości, którzy tuż przed przerwą doprowadzili do remisu.

W trzeciej części spotkania sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. To jedni, to drudzy wychodzili na prowadzenie. Głównie dzięki świetnej skuteczności Łukasza Wiśniewskiego i dobrej zmianie, jaką dał Grzegorz Surmacz, przed decydującą partią było 60:55 dla PBG Basket.

Zastal nie zamierzał się poddawać i walczył do końca, ale wydawało się, że gospodarze nie dadzą sobie wyrwać zwycięstwa. Na pół minuty przed ostatnią syreną Eddie Miller wykorzystał oba rzuty osobiste, doprowadzając do stanu 71:66. Część poznańskich kibiców spokojna o końcowe zwycięstwo zaczęła powoli schodzić z trybun, aby końcówkę oglądać już przy samym wyjściu z hali. To, co jednak zrobili w końcówce podopieczni Miliji Bogicevicia długo będzie się niektórym śnić i niestety będzie to koszmar.

Najpierw po jednym z niewykorzystanych rzutów osobistych rywali poznaniacy zebrali piłkę, po czym błyskawicznie ją stracili pod własnym koszem. Gracze Zastalu zmniejszyli stratę do dwóch punktów i sfaulowali nie najlepiej rzucającego rzuty wolne Okafora. Amerykanin faktycznie wykorzystał tylko jeden z dwóch rzutów, a po chwili Walter Hodge cudownym rzutem za trzy punkty doprowadził do remisu 72:72 i dogrywki.

Decydujące 5 minut oglądane przez wszystkich na stojąco okazało się wielką traumą poznaniaków. Zdenerwowani tak frajerską przegraną końcówką czwartej kwarty i mocno zmęczeni popełniali błąd za błędem, a Zastal niesiony dopingiem swoich kibiców rzucał kosz za koszem. Ostatecznie goście zwyciężyli 84:79.
- Mecz był praktycznie wygrany, ale popełniliśmy kilka błędów w końcówce, co kosztowało nas dogrywkę, którą zaczęliśmy fatalnie i to zadecydowało o końcowej porażce – przyznawał podłamany Piotr Stelmach.

Trener Milija Bogicević nie miał pretensji do swoich zawodników.
- Porażkę przyjmuję na siebie – mówił trener PBG Basket. – Okafor był zmęczony po locie ze Stanów, ale zagrał na moją własną odpowiedzialność. Teraz patrzymy w przyszłość i myślimy o kolejnym meczu.

W następnym spotkaniu poznaniacy zmierzą się z innym beniaminkiem – Siarką Tarnobrzeg.

PBG Basket Poznań - Zastal Zielona Góra 79:84

Kwarty: 24:22, 17:19, 19:14, 12:17, d. 7:12

Punkty dla PBG Basket: Wiśniewski 15, Tica 15, Okafor 9, Miller 9, Stelmach 8, Hawkins 7, Surmacz 6, Ochońko 6, Fears 4.

Punkty dla Zastalu: Kęsicki 22, Hodge 16, Comagić 10, Flieger 10, Burgess 10, Dłoniak 8, Raczyński 6, Kukiełka 2.


Wampiriada 2010 - Twoja krew ratuje życie!
18 października - 10 listopada 2010

Zenon Zabawny

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3