(© archiwum Polskapresse)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Kolejna placówka bez kontraktu z NaFZ. Poradnia Leczenia Bólu i Opieki Paliatywnej nie spełniła wymagań funduszu a jej pacjenci nie mogą więc liczyć na to, że w przychodni dostaną np. receptę na plastry narkotyczne, uśmierzające ból wywołany przez nowotwór.

W ostatni piątek pacjenci, którzy, już na miejscu dowiedzieli się, że nie dostaną recept, nie kryli zdenerwowania. W korytarzu kłębiło się około stu osób.

Poznań: NFZ nie podposiał kontraktu z MONAREM. Czy to koniec ośrodka? [WIDEO]

- Poważnie choruję i mam takie bóle kręgosłupa, że nie mogę obyć się bez tych plastrów. Czasami ciężko mi nawet wstać - mówi Mieczysława Dworecka, która przyszła do poradni po receptę. - Byłam w szoku, gdy dowiedziałam się, że ta nie podpisała umowy z funduszem.

Z jej usług korzystają codziennie tłumy pacjentów.

- Dziennie po takie recepty pojawia się u nas 20- 30 pacjentów. Często odchodzą z niczym. Nie mogę wypisać im leków, więc wysyłam chorych do lekarzy rodzinnych. Albo wołam do nas lekarzy z sąsiedniej poradni po to tylko, by wypisali takie plastry narkotyczne lub inne leki. Oni mogą, bo mają podpisaną umowę z NFZ - tłumaczy dr Ewa Edel.

Mimo że poradnia nie podpisała z NFZ kontraktu, to pacjenci z sąsiadującego z nią Wielkopolskiego Centrum Onkologii są przyjmowani. Priorytetowo. Lekarze zapowiadają, że tak, póki co, zostanie. Jak długo? Póki placówka nie podpisze w końcu nowej umowy z funduszem. Takiej, która spełni jego wymagania.

- Pierwsza oferta Wielkopolskiego Centrum Onkologii została odrzucona jeszcze w początkowym etapie konkursu. Poradnia nie była w stanie spełnić podstawowych warunków konkursu - wyjaśnia Agnieszka Jankowska z biura prasowego wielkopolskiego NFZ.

Dla pacjentów jest jednak szansa. Fundusz powtórzy bowiem konkurs. Decyzja o tym już zapadła.

- Ogłosiliśmy konkurs uzupełniający w zakresie leczenia bólu. Mogą wziąć w nim udział i te placówki, których oferty zostały wcześniej odrzucone, i zupełnie nowe. Spodziewamy się ogłoszenia wyników konkursu 9. lutego - dodaje Agnieszka Jankowska.

Tymczasem te "wymogi", których placówka nie spełniła, to po prostu konieczność pełnienia przez poradnię dyżuru do godz. 20.

- Do tej pory tak u nas było, ale nie w pełnym wymiarze czterech godzin i to właśnie wytknął nam fundusz - mówi dr Jerzy Mazurek, zastępca dyrektora Wielkopolskiego Centrum Onkologii ds. lecznictwa. - Wprowadziliśmy zmiany, które sprawiły, że już spełniamy te wymogi. Stanęliśmy do nowego konkursu. Mam nadzieję, że tym razem poradnia dostanie kontrakt.


Zobacz najnowsze informacje na stronie "Głosu Wielkopolskiego"


Najważniejsze informacje z Poznania - zamów nasz newsletter

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Gama (gość)

Wszystkie placówki medyczne powinny spełniać standardy określone przepisami prawa bo inaczej nie powinny nazywać się placówką medyczną, czyli przychodnią, szpitalem itd. Spełniając wymagania każda placówka powinna mówić pacjentowi jakie usługi i z jaka odpłatnością może wykonać, czyli standardowe płatne przez NFZ i ponadstandardowe platne przez klienta, jeśli na takie się ten zdecyduje. Pacjent poddawany jest kuracji, placówka określa jaki zakres badań wykonała i przedstawia rachunek do zapłaty NFZ, jeśli usługi należały do koszyka usług finansowanych przez NFZ. Jeśli pacjent poddał się badaniu czy zabiegowi w placówce A to na to samo w tym samym czasie nie pójdzie się leczyć do placówki B. A świadczenia medyczne ponoć się powszechnie dostępne dla ubezpieczonych osób więc po co w ogóle te kontrakty z NFZ?