Okazuje się, że miasto Poznań ma aż 133 wolne lokale mieszkalne. W wielu mogliby zamieszkać ci, którzy cierpliwie czekają na przydział albo lokatorzy prywatnych kamienic, którzy otrzymali wypowiedzenia umów najmu, a ...

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Okazuje się, że miasto Poznań ma aż 133 wolne lokale mieszkalne. W wielu mogliby zamieszkać ci, którzy cierpliwie czekają na przydział albo lokatorzy prywatnych kamienic, którzy otrzymali wypowiedzenia umów najmu, a spełniają określone kryteria.

Zdecydowana większość tych lokali wymaga jednak remontu. Sprawą zainteresowali się radni z komisji gospodarki komunalnej i polityki mieszkaniowej Rady Miasta Poznania.
– Pustostanów jest faktycznie sporo – przyznaje Jarosław Pucek, dyrektor Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych.

– Myślę, że w porównaniu z ogólną liczbą16tysięcy lokali znajdujących się w zasobie komunalnym, to nie jest dużo – nieco inaczej ocenia to Aleksandra Konieczna, zastępca dyrektora wydziału gospodarki komunalnej i mieszkaniowej UMP. Choć przyznaje, że lista osób czekających na lokale komunalne jest krótka, bo zawiera zaledwie 30 nazwisk. Znacznie dłuższa, z ponad tysiącem pozycji, jest ta, na którą trafiły osoby po wyrokach eksmisyjnych z orzeczonym jednak prawem do lokalu socjalnego. Takich mieszkań bowiem najbardziej brakuje. W dodatku miasto ponosi milionowe koszty odszkodowań dla wierzycieli – spółdzielni czy kamieniczników, w których lokalach najemcy ci mieszkają.

Dlaczego więc miasto pozwala, by mieszkania stały puste? – Różne są powody takiego stanu rzeczy. Na przykład przy ulicy Żelaznej mamy lokal o statusie komunalnym, pusty od dłuższego czasu. Jednak jego stan techniczny jest nie najlepszy. Myślimy o przekwalifikowaniu go na lokal socjalny – tłumaczy Pucek.

Drugą grupą są mieszkania w budynkach, co do których zaplanowano kompleksowe renowacje. Lokatorzy zostali wyprowadzeni, a przechodniów straszą opuszczone całe posesje – jak na przykład ogromna kamienica przy ulicy Wie-niawskiego. – Do tego grona można dołączyć kamienicę przy ulicy Działyńskich 3 i 8 oraz przy Garbarach 67 i 67a – dopowiada dyrektor.

Trzecią grupą są posesje, z których sukcesywnie wyprowadzani są lokatorzy. Przyczyny są najprostsze – decyzje Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego o tym, że fatalny stan domu nie pozwala, by w nim mieszkać.

– Z taką sytuacją mamy do czynienia przy ulicy Poznańskiej 52, Kościuszki 80 czy w budynku w samym centrum Poznania przy ulicach Koziej, Szkolnej i Wrocławskiej – mówi dyrektor ZKZL.
Spośród 49 (z ogólnej liczby 93 lokali zwolnionych w 2009 roku) aż w 22 koszty remontu są nieopłacalne – przekraczają bowiem 15 proc. stawki odtworzeniowej lokalu. Cztery w ogóle nie spełniają warunków technicznych.




Więcej w dzisiejszym wydaniu Polska Głos Wielkopolski, lub www.prasa24.pl

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (3)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

viodola64@...

ciekawe gdzie mozna dostac mieszkanie 15m2 na troje by otrzymac z komunalki...to jest chore

Violetta Matuszewska

lista oczekujacych dluga ?to moze jest ,tylko ci nie czekaja co maja po znajomosci zalatwiane mieszkania z komunalki. Teraz tylko miec tam znajoma i po pol roku wiesz ze masz przyznane mieszkanie ktore wedlug ich kryteriow tak naprawde tej osobie to mieszkanie sie nie nalezy...szczyt beszczelnosci