Ogrodzone wybiegi na Malcie, nad Rusałką, w Lasku Marcelińskim i wybrane parki - władze miasta szukają miejsc, w których psy będą mogły wyszaleć się do woli, nie przeszkadzając mieszkańcom.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Poznań na poważnie zajął się tematem czworonogów. Wczoraj pisaliśmy o wielkiej psiej majówce na Łęgach Dębińskich. 23 maja będzie można bezpłatnie wszepić chip swojemu psu, a także zaopatrzyć się w specjalne foliowe torebki do sprzątania po swoich pupilach.

Okazuje się jednak, że chipowanie oraz sprzątanie psich kup to nie jedyne tematy dotyczące czworonogów, którymi postanowili zająć się urzędnicy i służby miejskie.

- Chcemy w Poznaniu stworzyć przestrzeń, w której psy będą mogły bezpiecznie, nie przeszkadzając mieszkańcom, wybiegać się do woli - wyjaśnia radny Wojciech Majchrzycki, jeden z pomysłodawców programu "Kejter też poznaniak".

Taką przestrzenią mają być specjalne ogrodzone wybiegi, na których psy będą mogły biegać bez kagańca.

- Takie miejsca będą nie tylko ogrodzone, ale i specjalnie oznaczone. tak, żeby nie wszedł tam nikt, kto nie życzy sobie kontaktu z biegającym psem - dodaje Majchrzycki.

Zarząd Zieleni Miejskiej wskazał wstępnie trzy lokalizacje, gdzie takie wybiegi możnaby utworzyć. Pierwsza to półhektarowy teren przy mecie na torze regatowym Malta. Drugi wybieg może powstać nad Rusałką. Trzeci i największy, obejmujący powierzchnię około 0,8 ha miasto chce zbudować w Lasku Marcelińskim, na terenie byłego wysypiska śmieci.

- Mamy nadzieję, że przynajmniej dwa wybiegi uda nam się otworzyć jeszcze w tym roku - dodaje radny Juliusz Kubel.

To jednak nie wszystko. Radni chcą również, aby w największych poznańskich parkach, takich jak Cytadela czy też park Marcinkowskiego właściciele mogli spuszczać psy ze smyczy, pod warunkiem, że pies będzie miał założony kaganiec.

- Wymaga to zmiany regulaminów tych parków. Na ich terenie pojawić musiałby się również informacja dla mieszkańców, że w tym miejscu mogą spotkać biegającego psa - wyjaśnia Majchrzycki, który nie ukrywa, że miasto chce zliberalizować nieco obecne przepisy.

Według nich pies na terenie miasta  może być wyprowadzany jedynie na smyczy i w kagańcu. Co oczywiście nijak ma się do widoku psów swobodnie hasających po osiedlowych trawnikach.

Co najważniejsze, pomysłodawcy zmian w przepisach, chcą również, aby obok listy miejsc, w których będzie można spuszczać ze smyczy psa w kagańcu, stworzyć również listę takich parków, w których będzie to bezwzględnie zabronione.


Przeczytaj także:

Czy piaskownice są bezpieczne?

Badania Sanepidu uspokajają - jest czysto. Ale... - To się może w każdej chwili zmienić - ostrzegają kontrolerzy. O czystość w piaskownicach musimy zadbać wszyscy!



Poznań pochyla się nad psią kupą

Władze miasta chcą, aby Poznań był miejscem przyjaznym czworonogom. Stąd program "Kejter też poznaniak", który zapoczątkowany zostanie psią majówką na Łęgach Dębińskich.





Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!