Strażnicy miejscy zlikwidowali kolejne dzikie wysypisko. Tym razem śmieci wyrzucono niedaleko Warty, przy Radojewie. Municypalni nie będą jednak mieli problemów z ustaleniem sprawcy. Pozbył się nie tylko śmieci, ale również swoich dokumentów.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Każdego roku strażnicy likwidują około 300 dzikich wysypisk. Za każdym razem dokładnie sprawdzają, co znajduje się wśród śmieci. Okazało się to przydatne podczas ostatniej interwencji.

- Strażnicy znaleźli kilkanaście dokumentów zawierających dane personalne. Były to projekty aktów notarialnych, umowa rachunku bankowego, potwierdzenie wpłaty tytułem podatku, aneks do umowy o pracę, a nawet tegoroczna faktura na zakup i montaż wanny - opowiada Przemysław Piwecki z poznańskiej Straży Miejskiej.

Municypalni posegregowali znalezione dokumenty i przekażą je policji. Zajmą się również ustalaniem osoby, który wysypała śmieci w niedozwolonym miejscu. Za ten czyn grozi kara grzywny nawet do 5 tysięcy złotych. W Poznaniu co trzeci sprawca jest wykrywany przez municypalnych.

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!