Jacek Rutkowski, prezes rady nadzorczej Lecha Poznań Jacek Rutkowski, prezes rady nadzorczej Lecha Poznań

Jacek Rutkowski, prezes rady nadzorczej Lecha Poznań (© archiwum Polskapresse)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Wiara Lecha pisze do prezesa Rady Nadzorczej Lecha Poznań, Jacka Rutkowskiego. Stowarzyszenie w oficjalnym liście wyraża zaniepokojenie aktualną sytuacją w Kolejorzu.

Polub BUŁGARSKĄ.PL na facebooku

Poniżej treść listu Wiary Lecha do prezesa Rutkowskiego:

Pan Jacek Rutkowski
Prezes Rady Nadzorczej
KKS Lech Poznań


Szanowny Panie Prezesie,

W nawiązaniu do apelu Zarządu Lecha Poznań do kibiców oraz w związku ze zbliżającym się okresem przygotowań do rundy wiosennej sezonu 2011/2012, Kibice Lecha Poznań pragną niniejszym przekazać wyrazy swojego najwyższego zaniepokojenia obecną sytuacją w klubie. Zwracamy się z uprzejmą prośbą o podjęcie pilnych działań naprawczych na rzecz przywrócenia naszej ukochanej drużyny na tory rozwoju i umacniania jej pozycji zarówno w kraju, jak i na scenie europejskiej. Z przykrością stwierdzamy, że ostatnie decyzje Zarządu KKS Lech Poznań nie wydają się przybliżać nas do tego celu.

Wyniki, jakie osiąga zespół Lecha Poznań pod kierownictwem obecnego trenera uznajemy za daleko niesatysfakcjonujące i niewspółmierne do możliwości zespołu. Bezrefleksyjne i pełne samozadowolenia wypowiedzi trenera nie dają nam niestety nadziei na poprawę gry Lecha w najbliższych miesiącach. Jeśli kibice mają poważnie traktować wyznaczone przez Pana cele zespołu, to nie mogą nie reagować widząc jak oddalają się powoli wszystkie z nich. Nie mogą milczeć gdy ich największy skarb zamiast odbić się od trampoliny mistrzostwa, rozmienia swój sukces na drobne. Gdy zamiast wykorzystać nadarzający się moment i rozwinąć skrzydła w sprzyjających wiatrach, wraca do etapu budowy drużyny (o czym wspomina Zarząd w apelu do kibiców). Gdy zamiast, korzystając z potencjału i doświadczenia, umacniać swoją pozycję w Europie, błąka się w środku ligowej tabeli i zaprzepaszcza kolejne szanse na udział w europejskich rozgrywkach. A przecież wyniki zespołu to największy magnes dla kibiców. To dobra drużyna przyciąga na trybuny tłumy, a nie apele o przybycie na stadion.

W naszej ocenie powodem obecnych problemów drużyny Lecha jest między innymi niewłaściwa reakcja na zdobycie Mistrzostwa Polski i brak znaczących wzmocnień zespołu w okresie poprzedzającym walkę o Ligę Mistrzów. Utrzymywanie sytuacji, w której najlepsi zawodnicy są sprzedawani bez zapewnienia odpowiednich zmienników, czyli faktyczne osłabianie zespołu, nie przybliża nas na krok do realizacji celu postawionego i deklarowanego przez Pana w znanym stwierdzeniu "Idziemy na Championa".

To zwycięstwa napędzają sprzedaż biletów. To jakość zespołu i osiągane wyniki powinny być priorytetem dla Zarządu i to one przynoszą wyniki finansowe. Winą za brak zainteresowania kupnem kart wstępu nie można obarczać kibica i łudzić się, że poruszając jego sumienie poprawi się wyniki sprzedaży. Winę za brak zainteresowania zakupem karnetów ponosi bowiem wyłącznie Zarząd KKS Lech Poznań. Posiada on wszelkie instrumenty - kształtując politykę kadrową, cenową i informacyjną - by zapewnić nieprzebrane tłumy na każdym meczu Lecha. Tymczasem obserwujemy niezrozumiały brak elastyczności w kształtowaniu cen kart wstępu oraz niedowład działań marketingowych. Brak wzmocnień zespołu, zapaść scoutingu, brak elementarnej kultury stosunków międzyludzkich, czego efektem jest trwały absmak po rozstaniach z kluczowymi niegdyś zawodnikami, czy nietrafione decyzje personalne w odniesieniu do osoby trenera i działaczy Lecha - to wszystko nie przyczynia do podnisienia wiary w sukces zespołu i co najważniejsze nie buduje społeczności Lecha Poznań. Szacunku dla ludzi, dla kibica, widza, odbiorcy czy klienta nie da się zastąpić apelem.

Ku naszemu smutkowi w kręgach kibiców pojawiają się zapowiedzi dalszego spadku frekwencji w proteście przeciwko pracy Zarządu klubu. Decyzja o odstąpieniu od zakupu karnetu czy biletu jest dla wielu fanów Lecha trudnym a jednocześnie jedynym sposobem wyrażenia swojego sprzeciwu. Nie chcąc dopuścić do dalszego pustoszenia trybun naszego stadionu, uprzejmie apelujemy do Pana o ponowną wnikliwą analizę sytuacji w KKS Lech Poznań i podjęcie wszelkich możliwych działań naprawczych w celu przywrócenia Kolejorza na tory rozwoju i chwały.

Kibice Lecha Poznań cenią dotychczasową współpracę z klubem i ufają, że będzie się ona nadal znakomicie układać dla dobra naszego wspólnego celu, jakim jest budowa silnego klubu, zdolnego rywalizować o najwyższe europejskie cele i w dalszym ciągu napawać dumą nie tylko mieszkańców Wielkopolski, ale całego kraju. Ze swojej strony deklarujemy wzmożoną pracę na rzecz zapewnienia możliwie najlepszej atmosfery na stadionie i powrotu do sytuacji, w której trybuny na Bułgarskiej stawały się przykładem dla innych europejskich klubów. Będziemy z drużyną na dobre i na złe. Pragniemy jedynie, by te dobre chwile zdecydowanie dominowały nad złymi. Wszystkim nam zależy na Lechu i wierzymy w jego dumną przyszłość. Niechaj należy ona do nas. Niech zwycięża Lech.

Wiara Lecha

Najważniejsze informacje z Poznania - zamów nasz newsletter

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (3)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

motorniczy (gość)

Poznań jest jedynie stolicą Wielkopolski i ten potencjał dla wielu przedsięwzięć jest zbyt mały. Pewnie nigdy nie zostaniemy stolicą kultury europejskiej, nie wybudujemy prawdziwego metra czy nie zorganizujemy olimpiady, ale to, że możemy mieć klub piłkarski na europejskim poziomie to już udowodniliśmy. Potencjał kibiców mamy ogromny. To, że Lech ma zbilansowany budżet to wielka sprawa, ale prościej jest zbilansować kolejne budżety gdy klub się będzie rozwijał zamiast degradować. Daleki jestem od tego by kibice decydowali o posadzie trenera czy zakupach zawodników zwłaszcza w okresie gdy drużyna już rozpoczęła przygotowania, ale zarząd w tych względach jest stanowczo zbyt bojaźliwy. Jak długo będziemy w Lechu czekali na trenera z wyższej półki. Z reguły zatrudniamy dobrych trenerów którzy w Lechu stają się jeszcze lepsi, ale nie są to trenerzy którzy mogą zawojować Europę. Potrzebujemy trenera który wie co to gra w ostatnich fazach rozgrywek europejskich. Trenera którego zawodnicy będą słuchać a on będzie potrafił z nich wydobyć w każdym meczu 110% możliwości. Więc Panie Rutkowski więcej odwagi, jeśli postanowił Pan dać szansę Bakero, pozostaje nam liczyć, że się Pan nie pomylił. Niezależnie jednak od tego co Bakero osiągnie, niech się Pan już rozgląda za następnym trenerem takim który poprowadzi Lecha na miejsce wśród znanych europejskich klubów, bo stać nas na to.

Maras kibic jeszcze kibic Lecha (gość)

Nic dodać nic ująć. Liczy się tylko kasa.......... Gdy tak dalej pójdzie to zarząd pójdzie z torbami. Frekwencji nie będzie, Dziś sprzedajcie zawodników którzy śa kluczowymi jutro pójdziecie z torbami. a my kibice będziemy dopingowali Warte bo tam zaczyna się stawiać na coś innego niż tylko na własna kieszeń i układy.