Jaki jest najlepszy sposób na biznes w Poznaniu? Wystarczy rozłożyć plan miasta, sprawdzić, gdzie w studium zaplanowano istnienie terenów zielonych i sprawdzić czy dla tych nieruchomości został uchwalony plan ...

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Jaki jest najlepszy sposób na biznes w Poznaniu? Wystarczy rozłożyć plan miasta, sprawdzić, gdzie w studium zaplanowano istnienie terenów zielonych i sprawdzić czy dla tych nieruchomości został uchwalony plan zagospodarowania przestrzennego.

Jeśli go nie ma - należy skupić grunty i wystąpić o zmianę przeznaczenia terenu. Gdy stanie się on inwestycyjny, wartość nieruchomości wzrośnie 10-krotnie. Tymczasem poznańskie władze nie potrafią lub nie chcą bronić swoich wcześniejszych decyzji. Biznes wydaje się zatem niemal pewny.

Wszystko wskazuje na to, że mieszkańcy Rataj przegrają batalię o powstanie parku, przynajmniej na terenie dawnej fabryki wielkiej płyty. Przyjęcie planu dla obszaru "Rataje-Park II" kosztowałoby miasto 100 mln zł. Kilkanaście dni temu pojawiła się informacja, że prezydent Poznania wstrzymał prace nad planem. Powodem były właśnie koszty. Tylko jednak niewielka część tej kwoty potrzebna byłaby na urządzenie w tym miejscu terenów zielonych. Około 80 mln zł miasto musiałoby zwrócić właścicielowi terenu - deweloperowi Dariuszowi Wechcie.

- Przez cały rok pracowaliśmy, okazuje się, że bez sensu. Zakładaliśmy, że park powstanie na całym obszarze - mówi Mariusz Wiśniewski, radny i członek zespołu powołanego, by stworzył koncepcję parku.
Od pół wieku planowano, że na Ratajach powstanie park. Wiedziały to osoby, które kupowały tam mieszkania. Władze miasta jeszcze do niedawna utrzymywały, że tereny te są przeznaczone na cele parkowe i rekreacyjne. Dowodzi tego przyjęte 18 stycznia ubiegłego roku studium zagospodarowania przestrzennego.

Problem w tym, że 13 dni później poznański deweloper uzyskał warunki zabudowy na tym samym terenie wydane... przez miejskich urzędników. Mogły one zostać wydane, mimo zamierzeń miasta, ponieważ dla tego terenu nie uchwalono planu miejscowego, a tylko taki dokument gwarantuje zabezpieczenie miejskich interesów. Wydanie administracyjnej decyzji o warunkach zabudowy spowodowało, że inwestor ma spore szanse na uzyskanie pozwolenia na budowę.

Kilka miesięcy później, w czerwcu 2008 r., z inicjatywy radnych podjęto uchwałę o wywołaniu planu dla tego terenu. To niczego jednak nie zmieniało, ponieważ decyzja o warunkach zabudowy była już wówczas prawomocna.

Uchwalenie planu kosztować będzie miasto 100 mln zł. Było o tym wiadomo od roku


Prezydent informował radnych, że uchwalenie tego planu będzie rodziło konieczność poniesienia wysokich kosztów. - W maju ubiegłego roku przygotowaliśmy analizę skutków finansowych przyjęcia planu - mówi Elżbieta Janus, dyrektor Miejskiej Pracowni Urbanistycznej. - Była to wstępna analiza, która nie obejmowała wszystkich kosztów.

Wówczas stratę miasta wyliczono na 90,9 mln zł. Te szacunki praktycznie nie różnią się od analizy przygotowanej w tym roku, według której koszt przyjęcia planu zakładającego urządzenie w tym miejscu parku to 97,5 mln zł. - Dlaczego prognozę przygotowano w oparciu o cały teren, który należy do dewelopera? - pyta Adam Pawlik, przewodniczący rady osiedla Zielone Rataje. - W 2006 roku otrzymał on warunki zabudowy dla tego terenu, zostały one jednak zaskarżone. Postępowanie wciąż trwa i jestem pewien, że zostaną one cofnięte.

Pawlik dodaje, że w 2008 roku deweloper ponownie wystąpił o wydanie warunków zabudowy, ale tylko dla fragmentu tego terenu (1,2 hektara). Natomiast prognozę - wbrew temu - przygotowano dla całości, co znacząco zwiększa wycenę kosztów.

Wydanie warunków zabudowy przez magistrat nie było niedopatrzeniem urzędników, ale raczej działaniem planowym. Gdyby władze Poznania chciały utrzymać parkowe przeznaczenie tego terenu, to miały możliwość zatrzymania zakusów inwestora. Można było przeciągnąć procedurę wydania warunków zabudowy lub wręcz ich odmówić. Wówczas wywołać plan. Zgodnie z prawem miasto miałoby 12 miesięcy na jego uchwalenie bez żadnych skutków finansowych. - Prezydent działa na korzyść dewelopera, a nie dla dobra mieszkańców - mówi Pawlik.

Wycena gruntów i ich przeznaczenie
Kompleks sportowo-rekreacyjny miał powstać na terenie trzech obszarów. Nazwano je: "Rataje Park", "Rataje Park os. Oświecenia" i "Rataje Park II". Na każdym z nich były prywatne działki, które miasto musiało wykupić, uchwalając plan zagospodarowania (dla dwóch obszarów został już uchwalony). Miejska Pracownia Urbanistyczna przygotowała prognozy dla każdego z nich. Wynika z nich, że za 1 mkw. w obszarze, gdzie Wechta ma ziemię, kosztowałby 1,5-2,5 tysiąca złotych. W pozostałych - od 66 do 350 złotych.


Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!