Poznański Szybki Tramwaj obchodzi jubileusz piętnastolecia istnienia. Sprawdź, co wiesz o PST.

Pierwsza koncepcja szybkiego tramwaju - narodziła się już w ... 1928 roku, kiedy to pojawiła się idea budowy linii, biegnącej torami kolejowymi w wykopie, łączącej Luboń z Winiarami, a przechodzącej wiaduktem nad ul. Poznańską.

Pierwszy krok do realizacji projektu - w 1974 roku w planie zagospodarowania przestrzennego miasta Poznania pojawił się zapis o tym, iż szybki tramwaj to najefektywniejsze ekonomicznie rozwiązanie komunikacyjne.

Zobacz też: Poznański Szybki Tramwaj

Pierwsze prace projektowe - rozpoczęły się w 1978; założenia techniczno-ekonomiczne opracowało Poznańskie Biuro Projektów Dróg i Mostów – Transprojekt. Pierwotny projekt zakładał połączenie linią PST Dworca PKP z Winogradami, Piątkowem, Moraskiem, i Owińskami. Trasa miała liczyć 27 kilometrów.

Budowa - ruszyła w 1982 roku. Prowadzona była aż przez 86 wykonawców. Prace posuwały się naprzód bardzo powoli. Wprowadzane były zmiany do projektu. Zmienił się też inwestor. Zadanie budowy PST, powierzone wpierw Zarządowi Dróg i Mostów, przejął w 1985 roku nowo powołany Zarząd Poznańskiego Szybkiego Tramwaju w Budowie, który został rozwiązany po zakończeniu inwestycji.



Międzynarodowa komplikacja - doszło do niej w 1986 roku, kiedy to budowniczowie PST natrafili pod ul. Lechicką na specjalny kabel telefoniczny, który - jak się okazało - łączył Berlin i Moskwę. Przeniesienie kabla na specjalną kładkę wiązało się z koniecznością jego przecięcia, a więc przerwania łączności... Przerwa nie trwała długo, obyło się bez międzynarodowego zgrzytu.

Tramwaj jak kolej - PST miała mieć specjalny typ tramwaju, przystosowany do wysokich peronów, podobnie jak wagony kolejowe. Projekt takiego pojazdu powstał w Ośrodku Badawczo Rozwojowym Pojazdów Szynowych w Poznaniu. Na szczęście na jego realizację zabrakło pieniędzy. Postanowiono zatem o zintegrowaniu linii z układem komunikacji miejskiej.

Obejrzyj również: Zintegrowane Centrum Komunikacyjne

Najnowocześniejsza komunikacja - po trwającej piętnaście lat budowie PST oddano do użytku w 1997 roku. Była wówczas najnowocześniejszą w Polsce trasą szybkiej komunikacji miejskiej. Dopiero później ruszyło Metro Warszawskie czy Krakowski Szybki Tramwaj. Pierwszy tramwaj na trasie PST pojawił się 30 stycznia 1997 roku o godz. 10.08. Był to zakupiony w Niemczech, używany tramwaj typu GT-8. Za jego sterami - jak informuje na swojej internetowej stronie MPK - zasiadł – Rafał Buda. Natomiast oficjalne otwarcie linii odbyło się dzień później.

Dane techniczne PST: długość trasy - 6,1 km (wraz z pętlą – 6.4 km), sieć trakcyjna - 13 km, długość kabla zasilającego - 85 km. Dwie trzecie trasy biegnie w wykopach o głębokości 6 metrów. PST to także 20 obiektów inżynierskich (np. wiadukty, kładki dla pieszych, kładki technologiczne, itp.) z których największym jest estakada nad Bogdanką o długości 694 m. Wszystkie perony maja długość 96 metrów i są monitorowane. Prędkość PST bez postoju na końcówkach wynosi średnio 34,9 km/h, a na innych liniach tramwajowych – 17,7 km/h

Linie tramwajowe - 1 lutego 1997 roku były 3 linie tramwajowe: 12 jeżdżąca do Starołęki, 14 kursująca do centrum miasta – Al. Marcinkowskiego oraz 15 dochodząca do ul. Budziszyńskiej. Łącznie na liniach tych kursowały 23 pociągi na liniach dziennych i 1 na linii nocnej. Obecnie trasę obsługują 32 pociągi na czterech liniach: 12, 14, 15 i 16 (dawniej D). Przez trasę PST prowadzi również jedyna nocna linia tramwajowa N21 (do ul. Gwarnej).

Spory ruch - w ciągu jednej godziny trasą PST może się przemieścić ok. 6000 ludzi. W ciągu doby tramwaje PST przejeżdżają ponad 5100 km.

Wypadki - najbardziej pechowy był rok 1998, kiedy to doszło do trzech najechań tramwaju na tramwaj. Na linii Pestki doszło też do dwóch samobójstw – w październiku 1997 roku i w 2001 roku. W 2004 roku na torach w wykopie wylądował samochód osobowy, który wcześniej przejechał przez siatkę ogrodzeniową, a następnie stoczył się z wysokiej 6-cio metrowej skarpy i przejechał nad rowkiem odwadniającym. Warto odnotować, iż w tym wypadku nikt nie ucierpiał.

Koszty - fachowcy przeliczyli, iż powstanie PST kosztowało łącznie ok. 200 mln zł

Całkiem bliska przyszłość PST - to przedłużenie linii do Dworca Zachodniego PKP i wyprowadzenie tramwaju na ul. Głogowską.

Najważniejsze informacje z Poznania - zamów nasz newsletter

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (3)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Szczepan (gość) (Matex)

To prawda, ale za to metro warszawskie to jedyne na świecie którego schemat jest tak prosty że można by go drukować na długopisach :P