(© materiały prasowe)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

W 2013 roku Polacy przeznaczyli oszczędności na nowe mieszkania. Zmiana optyki rynku: zmienić pierwsze na lepsze. Jak wyglądał rynek nieruchomości w 2013 i jakich mieszkań szukać będą Polacy w 2014?

Przez ostatnie lata przywykliśmy patrzeć na rynek mieszkaniowy przez pryzmat kredytów preferencyjnych. Od funkcjonowania rządowego programu pomocy dla kupujących mieszkania zależy - jak się wydawało - jego "być albo nie być". Tymczasem w minionym roku, kiedy takiej pomocy nie było - rynek nie tylko nie doznał zapaści, ale zaczął funkcjonować lepiej. Okazało się, że potrzebne są nie kredyty preferencyjne, a po prostu tanie...

Jak twierdzi większość pomorskich deweloperów, w sytuacji, gdy spadek stóp procentowych nie tylko wpłynął na oprocentowanie kredytów, ale również lokat - wiele osób zdecydowało się gromadzone dotychczas na bankowych kontach pieniądze przeznaczyć nie tylko na mieszkania inwestycyjne, ale przede wszystkim na poprawienie własnych warunków lokalowych. A mamy co odrabiać!

Aż 75,2 proc. najemców w Polsce żyje w za małych mieszkaniach - wynika z danych Eurostatu. Jest to najgorszy wynik w Europie. W przypadku wszystkich obywateli wynik ten jest co prawda lepszy (46,3 proc.), ale i tak plasuje Polskę na jednym z ostatnich miejsc w Europie. Mało kto wie, że zgodnie z europejskimi standardami każda zamieszkana kawalerka jest z założenia mieszkaniem za małym - przeludnionym.

W myśl metodologii stosowanej przez europejski urząd statystyczny, zarówno singiel, jak i bezdzietne małżeństwo powinno mieć do dyspozycji mieszkanie, w którym wydzielono pokój dzienny i sypialnię. Gdy tylko pojawi się potomstwo, mieszkanie trzeba zamienić na trzypokojowe, natomiast gdy rodzina składa się z małżeństwa i trójki dzieci, to wymagałaby nawet pięciopokojowej nieruchomości.

Takie trendy potwierdzają wypowiedzi (a przede wszystkim działania!) wielu deweloperów, którzy do najnowszych inwestycji wprowadzają nie tylko mieszkania cztero-, ale nawet pięciopokojowe, jednak - co ważne - przy zachowaniu ich kompaktowego charakteru. Co to znaczy? Więcej pokoi, ale nadal na jak najmniejszym metrażu.

Ciągle jeszcze jednak nikt nie pobił w tym mistrzostwa architektów doby PRL. którym udało się na 59,5 m kw. zmieścić 4 pokoje, osobną kuchnię, łazienkę i WC. Dzisiaj wrażenie przestronności uzyskuje się przez łączenie np. pokoju dziennego z kuchnią, co jednak wpływa ujemnie na komfort zamieszkania.

Dzisiaj szukający nowych mieszkań w celu poprawienia warunków bytowych rodziny mają jeszcze wyjątkowo dobrą sytuację: na rynku nadal jest nadpodaż, przede wszystkim właśnie w grupie mieszkań obszerniejszych, ale o mniejszej liczbie pokoi. To ostatnia kategoria lokali, w przypadku której deweloperzy skłonni są do negocjowania cen!

Poradnik domowy

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!