Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Na poznańskim Piątkowie doszło w niedzielę do tragicznego zdarzenia. Z jednego z bloków wyskoczyła kobieta.

Policja mówi o samobójstwie jednak, jak zwykle w takich przypadkach, nie udziela szczegółowych informacji.

Komentarze (49)

Informujemy, że podczas ciszy wyborczej wyłączyliśmy możliwość komentowania na portalu. Przepraszamy za niedogodności z tym związane. Komentarze włączone zostaną w niedzielę, po godz. 21

A (gość)

Poprostu wielka tragedia! Wiem jak to jest stracić kogoś z rodziny w ten sposób. Mój brat,też popełnił samobójstwo...
Szczere kondolencje.

lotka (gość)

hmmm... jest w tym jakaś logika, ale jeśli to już było takie zaplanowane, to myślisz, że nie byłoby żadnego listu pożegnalnego?

kilka osób tu pisało o chorobie Moniki. Czy ta choroba była na podłożu psychicznym? schizofrenia? depresja?

ba... (gość) (lotka)

myślę, że to nie wcale takie dziwne, że miała torebkę, skoro nie zrobiła tego w miejscu gdzie wszyscy ją znali to torebka mogła być, po to, żeby szybko ustalić tożsamość.....

lotka (gość)

Teraz można insynuować na wszystkie strony od tego, że:
- mogła być świadkiem jakiejś sytuacji, której nie powinna widzieć (np. ktoś okradał to mieszkanie i ona w tym czasie weszła; ktoś kogoś gwałcił itp);
- mogła przekazać jakąś wiadomość, która kogoś mogła doprowadzić kogoś do stanu agresji iw tym momencie okno to była jedyna forma ucieczki, ewentualnie ktoś ją wypchnął;
- może oprócz tych staruszków były tam jakieś osoby trzecie o których wiadomo?

teraz zastanawiać się można na wszystkie strony.

Ktoś tu pisał o jej problemach. Sorry, ale kto ich nie ma?
Teraz można każdą anginę podciągnąć pod tą sytuację, bo niby się skarżyła, że ją gardło boli.
Dla mnie jest to mega dziwna sytuacja.
Jeśli ludzie popełniają samobójstwa to nie idą do pracy i nie robią tego w obcym domu.

A ktoś wie co w tym wszystkim ci właściciele mieszkania? oni w nim byli? bo to wszystko się kupy nie trzyma i to bardzo.

Każdy ma problemy, pewnie gdybym wpadła przez przypadek teraz pod samochód, to zapewne wszyscy okrzyknęliby, że zrobiłam to celowo, bo mam kredyt, że nie mogę sobie na wszystko pozwolić, że mam stresującą pracę, że rozstałam się pół roku temu z moim facetem, z którym byłam 9 lat.
Do każdej sytuacji można dorobić teorię, szczególnie w takiej sytuacji gdzie tej osoby już nie ma i nie ma możliwości powiedzieć jak to było.

Oby prawda ujrzała światło dzienne.
Współczuję Rodzinie, która jest w żałobie...
Monice - aby jej dusza zaznała pokoju [*]

lol (gość) (lotka)

dziwne... tylko dlaczego ktoś miałby ją zabić i to w ten sposób?? fakt ta torebka zastanawiająca jest... ale jesli to stało sie z pomocą osób trzecich to przykra strawa.... Życzę żeby ta cała tragedia została wyjaśniona. [*]

lotka (gość)

nie wiem, ale wg mnie ta sprawa też nie jest tak oczywista jak się wszystkim wydaje.

1. czy jeśli ktoś jest tak załamany, to kto idzie do pracy?
2. kto idzie do obcego domu żeby popełnić samobójstwo
3. z tego co pisał Wro - dla kogo kto chce odebrać sobie życie jest tak ważne jest żeby mieć z sobą torebkę?

Mam nadzieję, że ktoś się odezwie do Siostry Moniki... oby prawda zwyciężyła.

M (gość)

Bardzo, bardzo proszę o kontakt jeśli byłeś świadkiem. Sprawa jest w prokuraturze, Twoje informacje mogą bardzo pomóc. Dla wszystkich pseudozainteresowanych, NIE WIERZĘ, że to było samobójstwo. Błagam świadków o kontakt. Siostra mój adres mabrze@gg.pl

Marta (gość) (wro)

Bardzo, bardzo proszę o kontakt jeśli byłeś świadkiem. Sprawa jest w prokuraturze, Twoje informacje mogą bardzo pomóc. Dla wszystkich pseudozainteresowanych, NIE WIERZĘ, że to było samobójstwo. Błagam świadków o kontakt. Siostra mój adres mabrze@gg.pl

smutna (gość)

Nie znałam jej ale przykro słuchać o takich sprawach, szczególnie gdy pod pretekstem kondolencji i żalu ludzie plotkują i snują domysły!!! Myślicie o sobie a może to boli jej rodzinę...???
Przeczytajcie artykuł o podobnym wydarzeniu i jego konsekwencjach
http://sites.google.com/site/news048/
polecam

aaa (gość)

Renia nie ma takiej opcji mieszkam w tych blokach jakby skoczyła z klatki nie lezałaby na ziemi. Starsi ludzie by jej nie powstrzymali, przeciez nie powiedziała im ze idzie cos zrobic. weszła do kuchni i zrobiła finał ktory znamy. Przykre.

renia (gość)

a na klatce przecież też są okna, więc z klatki też mogła skoczyć. W takim razie jeśli to było z domu tych starszych ludzi to musieli być w domu, tak? przeciez ktos ją tam wpuscił