Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Studentka z Walencji nagrała film o Poznaniu, który bije na głowę oglądalnością profesjonalne produkcje przygotowane na EURO 2012.

Najważniejsze informacje z Poznania - zamów nasz newsletter

Mowa o filmie stworzonym przez Aidę Aldeguer Aracil, studentkę z Hiszpanii, która przez pół roku uczyła się w Poznaniu.

Jej film zamieszczony na serwisie YouTube obejrzało już ponad 43 tysiące osób. Czyli o 15 tysięcy więcej niż profesjonalny film promujący Euro w Poznaniu, za który Urząd Miasta zapłacił 400 tysięcy złotych. Jeszcze droższy był "Kalejdoskop" nakręcony przez Xawerego Żuławskiego, który wyceniono na około milion złotych.

Tymczasem Hiszpanka stworzyła film pod wpływem uczucia: - Po prostu zakochałam się w Poznaniu - przyznaje. - Na początku miało to być tylko kilka zdjęć. Potem uczucie wybuchło i w sumie zrobiłam ich 1600! Kiedy potem je przeglądałam, to stwierdziłam, że można je połączyć i stworzyć film. I tak powstał "Un paseo para recordar" - mówi Aida Aldeguer Aracil, studentka politechniki w Walencji, która w ramach wymiany studentów uczyła się w naszym mieście.



Film ten widział Łukasz Goździor, dyrektor Biura Promocji Miasta, które zleciło wykonanie profesjonalnych filmów o Poznaniu. - Ta i kilka innych produkcji bardzo mi się podoba - przyznaje Goździor. - Jednak są to filmy amatorskie, których nie można porównać z tymi wyprodukowanymi przez profesjonalistów - stwierdza dyrektor z magistratu. Wyjaśnia, że miasto nie zamierza póki co organizować konkursów dla amatorów. Powód? - Byłyby one zbyt ukierunkowane na jakiś temat, a przez to nieciekawe - stwierdza rzeczowo.

Zupełnie inny pogląd na sprawę ma Agata Robińska, specjalista ds. PR w firmie VCG. - Miasto jak najbardziej powinno zachęcać amatorów do tworzenia filmów, np. w formie sensownego konkursu. Często polecamy naszym klientom takie rozwiązanie, bo zawsze cieszą się one dużym zainteresowaniem i jest to relatywnie tania forma promocji - tłumaczy.

Podobnie na sprawę patrzy radny Szymon Szynkowski vel Sęk z komisji rewizyjnej. - Trzeba się zastanowić, czy nie wykorzystać filmów amatorskich promocji miasta. Pokazują Poznań rzeczywisty, a nie lukrowany i przez to bardziej przyciągają widzów - nie bez racji tłumaczy Szynkowski vel Sęk.

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (6)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

HiHiHi...ncek:) (gość)

*** Anita Gargas wygrała z Grobelnym
Sąd Okręgowy w Poznaniu odrzucił zarzuty, jakie wobec Anity Gargas, twórczyni "Misji Specjalnej", wysuwał prezydent Poznania Ryszard Grobelny.

Grobelny był bohaterem jednego z odcinków "Misji Specjalnej" dotyczącym Kupca Poznańskiego i poczuł się urażony podanymi w nim informacjami. Dlatego skierował do Sądu Okręgowego w Poznaniu prywatny akt oskarżenia przeciwko Anicie Gargas, twierdząc, że został zniesławiony w oczach opinii publicznej.

Sąd już na pierwszym posiedzeniu sprawę umorzył, oddalając zarzuty prezydenta Poznania wobec dziennikarki i uznając, że materiał "Misji Specjalnej" został przygotowany w sposób rzetelny i z zachowaniem wszystkich zasad obiektywnego dziennikarstwa. Uznał, że nie doszło do czynów zabronionych, o których mówił Grobelny w akcie oskarżenia.

Postanowienie o umorzeniu jest nieprawomocne. ***

Jacek (gość) (ciekawski)

Marudzenie na wszystko i wieczne niezadowolenie tak. Budują drogę - źle, bo rozkopane. Nie budują drogi - źle bo dziury. Jest impreza plenerowa - źle bo szkoda kasy. Nie ma imprez - źle bo cicho jak na wsi. Będą buspasy - źle bo jak pojadę autem. Nie ma buspasow - źle bo jak pojadę autobusem. Tak można w nieskończoność.

P.S. Co do trasy się nie zgodzę, dziś mamy 15-lecie Pestki, która przez ponad 10 lat była tylko wykopem w ziemi, ale powstał on z myślą o perspektywicznej inwestycji. To samo się tyczy wiaduktu. Tylko to wymaga planowania dalej niż na rok.

ciekawski (gość) (Jacek)

Czy wyrażenie niezadowolenia z notorycznego zastawiania chodników samochodami, dobijania komunikacji miejskiej, wywalania pieniędzy w błoto na "inwestycje" typu wiadukty nad nieistniejącą trasą jest według Ciebie opluwaniem?

Jacek (gość)

że zachwycić naszym miastem, ze wszystkimi dobrymi i złymi rzeczami, umieją się najlepiej obcokrajowcy, a u nas maluczkie polaczki umieją się tylko ciągle opluwać...