Marek Sikora ma 6 lat Marek Sikora ma 6 lat

Marek Sikora ma 6 lat. Jest uczniem pierwszej klasy. Chciał się uczyć i grać w piłkę, więc mama zapisała go do szkoły (© Waldemar Wylegalski)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Rodzice przedszkolaków – sześciolatków, mimo że o reformie wiedzieli, teraz – po pierwszych zebraniach w placówkach – są zaskoczeni. Ich dzieci nie będą uczyły się liter i cyfr. Mają „osiągnąć poziom” dzisiejszych pięciolatków, bo za rok razem wystartują do pierwszych klas.

Pomysł ten nie podoba się także nauczycielom, którzy wspólnie z rodzicami na portalu www.ratujmaluchy.pl podpisują się pod listem protestacyjnym do minister edukacji narodowej Katarzyny Hall. Podpisów jest już ponad 50 tysięcy. Z kolei na innych portalach i forach internetowych proponują powrót do tajnych kompletów, na których sześciolatki uczęszczające do przedszkola będą uczyć się pisać i czytać.

Większość dyrektorów nie komentuje zasad nowej podstawy programowej. Choć niektórzy poinformowali rodziców, że w salach nie może być liter, cyfr, bo dzieci mają głównie „uczyć się, jak się uczyć”.

– Rodzice przyjęli informację na temat zmiany zasad podstawy programowej ze spokojem – mówi Maria Jaworowicz--Szczepaniak, dyrektor Przedszkola nr 127 na osiedlu Pod Lipami. – Mamy przygotować dziecko do nauki czytania i pisania i tak będziemy robić.

Dyrektorka nie dziwi się, że wokół „reformy” podniósł się duży szum. To pierwszy rok jej wprowadzania, więc rodzice chcą wiedzieć, na czym ona polega i co konkretnie teraz robi się w przedszkolu, a co w szkole.

– Trochę późno rodzice zaczęli się tym interesować – stwierdza Andrzej Tomczak, dyrektor Wydziału Oświaty Urzędu Miasta Poznania. – Codziennie do nas telefonują i pytają, czy mogą jeszcze przenieść dziecko do pierwszej klasy.

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

maiek (gość)

... problemy sześcio i pięciolatków. Co z siedmiolatkami, dzięki donaldowi i jego genialnym specom od wychowania, dzieciaki które uczyły sie w przedszkolach dziś w podstawówkach ofają się w rozwoju wracając zgodnie z wolą paru spanikowanych rodziców sześciolatków. Bo nie mieli kącika zabaw. Kącików zabaw nie ma za to jest debilny program nauczania, dostosowany do sześciolatkó których w szkołach nie ma. Późneij te biedne dzieciaki będą szły z tym obciążeniem pzez życie: dostanie się do szkoły ponadgimnazjalnej, na studia, szukanie pracy w konkurencji dwóch - trzech roczników ale wtedy donald i jego kompania, będą już na emeryturach i będą mieli w czterech literach genialną reformę oświaty...